Vademecum Kibica: Warta Poznań
fot.: Paweł Lipnicki
Przed rozpoczęciem rozgrywek przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Rok temu o tej porze Wartę bez większego ryzyka można było rozpatrywać w gronie kandydatów do spadku z 1.ligi. Poznański Kopciuszek zaszokował jednak piłkarską Polskę i rozpoczyna swój niezwykły bal.
W poprzednim sezonie Warta Poznań przede wszystkim szukała spokoju. Chwilę wcześniej jako beniaminek rzutem na taśmę zapewniła sobie utrzymanie pod wodzą Petra Nemca, jednak tuż po ostatniej kolejce niespodziewanie zakończyła współpracę z czeskim szkoleniowcem. Po siedmiu latach na ławkę Warty wrócił, pracujący już w tym klubie jako asystent trenera, Piotr Tworek. Sezon zaczął od porażki 1:2 w Mielcu, jednak nawet taka inauguracja mogła zostać przyjęta za dobrą wróżbę, bo Zieloni postawili się głównemu kandydatowi do awansu. Oczekiwania były przecież skromne, a poznaniacy mieli punktować przede wszystkim w meczach z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie.
Szybko jednak okazało się, że ten sezon będzie nieporównywalny z żadnym wcześniejszym. Po wizycie na stadionie Stali, Warta rozpoczęła serię czterech zwycięstw, a do połowy października przegrała w lidze już tylko raz i sensacyjnie plasowała się w strefie gwarantującej bezpośredni awans. Zespół Tworka był niezwykle trudny do rozszyfrowania i nic nie robił sobie z faktu, że musiał wyprowadzić się z niespełniającego wymogów licencyjnych obiektu przy Drodze Dębińskiej. Drużyna grająca od początku sezonu w Grodzisku Wielkopolskim jesienią przegrała tam tylko dwa razy, a odniesione w bardzo dobrym stylu zwycięstwa z faworyzowanymi Podbeskidziem czy Miedzią (dwukrotnie 2:1) sprawiały, że piłkarze Tworka zyskiwali na pewności siebie.
Warta zimowała jako lider, a nieprawdopodobny wariant, w którym to ona awansuje do Ekstraklasy, stał się bardzo realny. Emocje podsyciło rozbicie zajmującego 3.miejsce Radomiaka 3:0 w pierwszym tegorocznym meczu i nawet pomimo utraty pozycji lidera po porażce 0:2 w Bielsku-Białej tydzień później, dobre humory nie opuszczały Zielonych również w trakcie pandemicznej przerwy.
Powrót okazał się jednak większym wyzwaniem, niż można było się spodziewać. Pierwszoligowcom do rozegrania pozostawało dwanaście spotkań, a Warta przegrała aż pięć z nich, czyli więcej niż przez całą rundę jesienną. Co więcej, cztery porażki poniosła na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim, a wygrywający tam Bruk-Bet (1:3) czy Puszcza (1:2) strzelały gole z dużą łatwością.
Piotr Tworek tłumaczył to w prosty sposób. Wyniki jego zespołu z pierwszej części sezonu opierały się na systematycznej pracy, w której był czas na analizę błędów i poprawki. Po pandemii 1.liga narzuciła sobie jeszcze bardziej szalone tempo niż Ekstraklasa, o spokojnym trenowaniu nawet nie było co marzyć. Warta wypadła z czołowej dwójki, ale nadal mogła myśleć o awansie dzięki barażom.
Grający dwukrotnie w Grodzisku zespół Tworka nie był faworytem ani w półfinale przeciwko Bruk-Betowi (1:0), ani w finale z Radomiakiem (2:0), jednak trwającą okrągły rok niesamowitą drogę zakończył happy-endem. Co ciekawe, decydujące mecze mogłyby zakończyć się zupełnie inaczej, gdyby nie system VAR. Przy każdej z trzech bramek zdobytych w barażach, system wideoweryfikacji podejmował decyzje na korzyść drużyny ze stolicy Wielkopolski. Warta poza Ekstraklasą była od 25 lat i choć sukces przyszedł w najmniej spodziewanym momencie, chce śnić dalej.
NAJWAŻNIEJSZY TRANSFER...
...MATEUSZ KUZIMSKI
W poprzednim sezonie zdobył 15 bramek i był drugim najlepszym strzelcem 1.ligi, ale nie uratował przed spadkiem Chojniczanki Chojnice. Pożegnalnego gola strzelił w przedostatniej kolejce właśnie w rywalizacji z Wartą (1:2), gdy los jego drużyny był już przesądzony. We wcześniejszym sezonie z ośmioma golami został najskuteczniejszym zawodnikiem Bytovii, ale jej również nie uchronił przed degradacją na trzeci szczebel. Napastnik wcześniej grał między innymi w Gryfie Wejherowo i Bałtyku Gdynia, teraz w wieku 29 lat po raz pierwszy trafia do Ekstraklasy. Premierowego gola dla Warty strzelił już tydzień temu w Pucharze Polski.
PRZYBYLI RÓWNIEŻ:
Daniel Bielica (B - Sandecja Nowy Sącz)
Mateusz Czyżycki (P - Odra Opole)
Konrad Handzlik (P - Olimpia Grudziądz)
Sebastian Olszewski (P - Kotwica Kołobrzeg)
Kajetan Szmyt (P - Górnik Polkowice)
NAJWAŻNIEJSZE OSŁABIENIE...
...ŁUKASZ SPŁAWSKI
Grał w Warcie od siedmiu lat i przeżył tak dużo, że trudno było przewidywać wariant, w którym odpuszcza sobie przyjemność gry w Ekstraklasie. Po pierwszym sezonie w barwach Zielonych spadł do 3.ligi, mozolnie walczył o powrót na trzeci szczebel rozgrywkowy, a niedługo później zaplecze elity. Spławski pomimo nominalnej pozycji napastnika nigdy nie był typem snajpera, ale dzięki dobrym warunkom fizycznym sprawiał dużo problemów obrońców. W poprzednim sezonie stracił całą jesień z powodu kontuzji barku, jednak gdy wrócił, znowu miał miejsce w wyjściowym składzie i zdobywał ważne bramki w wygranych wyjazdowych meczach z Bełchatowem i Zagłębiem Sosnowiec. Odszedł do Puszczy Niepołomice.
ODESZLI RÓWNIEŻ:
Tomasz Laskowski (B - bez klubu)
Patryk Stępiński (B - bez klubu)
Jakub Apolinarski (P - bez klubu)
Krzysztof Danielewicz (P - bez klubu)
Michał Grobelny (P - Chojniczanka Chojnice)
Serhij Napołow (P - Chojniczanka Chojnice)
TRENER: PIOTR TWOREK
STADION W GRODZISKU WIELKOPOLSKIM,
POJEMNOŚĆ: 5 383
TOP 5 MECZÓW SEZON 2019/2020:
1. Warta - Radomiak 2:0, 31.07.2020, 17:40
2. Warta - Bruk-Bet 1:0, 28.07.2020, 20:40
3. Warta - Radomiak 3:0, 02.03.2020, 18:00
4. Warta - Podbeskidzie 2:1, 21.08.2019, 17:00
5. Warta - Miedź 2:1, 29.09.2019, 15:00
POCZĄTEK LIGOWEGO SEZONU:
1.kolejka: Warta - Lechia 23.08, 15:00
2.kolejka: KGHM Zagłębie - Warta 28.08, 18:00
3.kolejka: Warta - Piast 12.09, 17:30