Vademecum Kibica: Zagłębie Lubin

Vademecum Kibica: Zagłębie Lubin

fot.:

Przed rozpoczęciem rundy wiosennej przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Zagłębie spróbuje się otrząsnąć po zupełnie nieudanym związku z Dariuszem Żurawiem, pomóc w tym mają duże powroty.



 

Przygotowania do nowego sezonu Zagłębiu wymknęły się spod kontroli praktycznie na ostatniej prostej, gdy trzy tygodnie przed pierwszym meczem trener Martin Sevela… został wykupiony przez klub z Arabii Saudyjskiej. Poszukiwania jego następcy trwały kilkanaście dni, ostatecznie wyglądały jednak na całkiem udane, bo do Lubina trafił głodny rehabilitacji po fatalnym zakończeniu generalnie niezłej pracy w Lechu Poznań Dariusz Żuraw.

WAJCHA W ZŁĄ STRONĘ

Początek jego przygody w Lubinie nie przyniósł jednoznacznej odpowiedzi na pytanie jaki to będzie sezon, bo pomimo lania 0:3 przy Reymonta w 1. kolejce, dwa kolejne występy przeciwko Górnikowi Łęczna (3:1) oraz Pogoni (2:0) zaowocowały kompletem punktów. Zaufanie nadwyrężyły co prawda dwie przegrane pod koniec sierpnia, w tym derbowa 1:3 ze Śląskiem w Lubinie, trzy ligowe oraz jedno pucharowe zwycięstwa w kolejnym miesiącu stanowiły jednak rehabilitację najlepszą z możliwych. Zagłębie było zespołem trudnym do zidentyfikowania, chimerycznym i nierównym, a kibice długo czekali, w którą stronę ostatecznie przechyli się wajcha. Na ich nieszczęście przechyliła się w tę złą, a od wygranej w 9. kolejce na stadionie Warty (2:0) dobre momenty Miedziowych Żurawia można już było policzyć na palcach jednej ręki.

WIDMO SPADKU

Lubinianie wpadli w ewidentny kryzys przejawiający się nie tylko bezbarwnością w ofensywie, ale i kuriozalnymi błędami pod własną bramką, co meczowo najlepiej obrazował wyjazd do Mielca (2:4), a personalnie nazwiska Iana Solera, Aleksandra Panticia czy Lorenco Simicia. Na początku grudnia seria ligowych meczów Zagłębia bez zwycięstwa liczyła już osiem i choć chwilowe odbicie dało szczęśliwe ogranie 2:1 Wisły Kraków, tak po 0:4 przy Łazienkowskiej z tak słabą, jak w tej rundzie Legią, było już nie do wytrzymania. Pracę w Lubinie Żuraw stracił jeszcze przed ostatnią jesienną kolejką, to jednak nie oznaczało zakończenia problemów. Tuż przed świętami Zagłębie pod wodzą tymczasowego trenera Pawła Karmelity w niewytłumaczalnych okolicznościach przegrało 1:2 w Łęcznej i zimę spędziło z zaledwie czteropunktową przewagą nad strefą spadkową. Widmo spadku chwilowo zajrzało w oczy nie na żarty, zakomunikowany kilka dni później powrót trenera Piotra Stokowca chyba rozwiewa jednak wszelkie obawy. Zagłębie pod wodzą nowego-starego opiekuna wiosną ma przede wszystkim odzyskać równowagę, a prawdziwa zabawa rozpocznie się od nowego sezonu.

TRENER: PIOTR STOKOWIEC

Wraca do ekstraklasy po prawie półrocznej przerwie i choć pewnie dostawał oferty z silniejszych klubów, zdecydował się na ponowną pracę w Lubinie. Jako trener Zagłębia Stokowiec pracował już w latach 2014 – 2017 i odważnie stawiał na młodych piłkarzy, z którymi najpierw awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej, a rok później cieszył się z brązowych medali mistrzostw Polski oraz bardzo ciekawej przygody w europejskich pucharach. Stracił pracę po porażce we Wrocławiu (0:1), a później świętował kolejne sukcesy już w Lechii Gdańsk, jednak Zagłębie bez Stokowca nie było nawet blisko nawiązania do wcześniejszych wyników. Ponowne skrzyżowanie dróg akurat w tym momencie obu stronom powinno wyjść na dobre.

NAJCIEKAWSZY TRANSFER: ALEKSANDAR SCEKIĆ

Na papierze wygląda co najmniej solidnie - 29 występów w reprezentacji Czarnogóry, a jesienią dwie bramki w piętnastu ligowych występach dla Partizana. 30-letni pomocnik w Serbii grał od sezonu 2018/2019, wcześniej poza swoim krajem występował jeszcze w Turcji - w Lubinie liczą, że poukłada grę w środku pola, są jednak ostrożni, bo zagranicznych rozczarowań w nieodległej przeszłości było przecież sporo. Zagłębie zimą nie próżnowało na rynku transferowym - do klubu trafili też znany z gry w Lechu bramkarz Jasmin Burić, obrońcy Aleks Ławniczak z Warty i wracający z Lechii "synek" Stokowca Bartosz Kopacz oraz czeski napastnik Martin Doleżal.

NAJWIĘKSZE OSŁABIENIE: BRAK

Choć Zagłębie zimą opuściło trzech obrońców, o żadnym z nich nie można powiedzieć, że osłabia zespół Piotra Stokowca. Aleksandar Pantić trafił do Lubina pół roku temu, już w debiucie przeciwko Stali (2:4) został ukarany czerwoną kartką, a nieco ponad miesiąc później w Częstochowie.... znowu (0:4). Jego naznaczona kuriozalnymi błędami ekstraklasowa kariera zakończyła się na dziewięciu występach i teraz pozostaje bez klubu. Lorenco Simić grał dla Miedziowych od półtora roku i na początku pełnił nawet całkiem ważną rolę w defensywie, ale jesienią długo był kontuzjowany, a gdy grał, też nie wystrzegał się błędów - jego nowym pracodawcą został włoski drugoligowiec Lecce. Na deser kontrakt rozwiązał też Ian Soler, który w Płocku (0:4) pokonał własnego bramkarza, a od października wyszedł na murawę tylko raz.

TOP 3 MECZÓW JESIEŃ 2021:

1. Zagłębie – Pogoń 2:0, 15.08.2021, 20:00

2. Zagłębie – Górnik Łęczna 3:1, 30.07.2021, 18:00

3. Warta – Zagłębie 0:2, 25.09.2021, 17:30

ZIMOWE SPARINGI:

  • FC Voluntari (Rumunia) 1:0
  • Qabala (Azerbejdżan) 2:1
  • FK Ołeksandrija (Ukraina) 2:1
  • Polissia Żytomierz (II liga, Ukraina) 1:0
  • FK Metalac (Serbia) 3:1

BILANS: 5-0-0, 9:3

POCZĄTEK LIGOWEJ WIOSNY:

  • 20. kolejka: Zagłębie – Legia 04.02, 20:30
  • 21. kolejka: Pogoń – Zagłębie 13.02, 15:00
  • 22. kolejka: Zagłębie – Wisła Płock 18.02, 18:00

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.