Voskamp nie zwalnia tempa

Johan Voskamp w czwartek znalazł sposób na pokonanie bramkarza Dundee United, a w piątek pokonał golkipera Ślęzy Wrocław. Holender swój dorobek strzelecki mógł mieć jednak znacznie większy, snajper w piątkowym sparingu nie wykorzystał dwóch doskonałych bramkowych okazji. Zapraszamy do lektury wywiadu z nowym napastnikiem WKS-u.


 

To było pożyteczne spotkanie?
Jak najbardziej tak, to był dobry mecz. Taki sparing jest zawsze lepszy od zwykłego treningu. Zagraliśmy dobrze szczególnie w pierwszej połowie, w drugiej odsłonie koledzy z zespołu również pokazali się z dobrej strony.

Jak oceni pan grę Ślęzy?
Kiedy byli przy piłce grali dobrą piłkę, ale oczywiście to my gramy w Ekstraklasie i to było dzisiaj widać. Gdybyśmy byli bardziej skuteczni, już po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić 9:0. Ważniejsze od wyniku było jednak utrzymanie dobrej kondycji fizycznej.

Co pan sądzi o swojej dzisiejszej postawie?
Było w porządku, chociaż zagrałem tylko w pierwszej połowie. Starałem się ciężko pracować dla zespołu i zdobyć kilka bramek, niestety spudłowałem w dwóch sytuacjach, to były bardzo dobre okazje, ale udało się strzelić chociaż jedną bramkę.

Udało się strzelić jedną, ale powinno być więcej.
Zgadza się, tak jak powiedziałem, dwa razy spudłowałem, ale normalnie takie sytuacje wykorzystuję. Mam nadzieję, że w tych ważnych meczach nie będę miał problemów z wykorzystywaniem takich okazji.

Trener Lenczyk na konferencji prasowej po wczorajszym spotkaniu powiedział, że przybył pan do Śląska nieprzygotowany. Zgadza się pan z tym?
Tak, ponieważ wiem co trener ma na myśli. Przed przybyciem na obóz do Chorwacji trenowałem tylko przez tydzień ze Spartą Rotterdam, więc jest to bardzo krótki okres dla piłkarza. Śląsk trenował już wtedy od kilku tygodni, więc pozostali zawodnicy są w lepszej formie ode mnie, to jest oczywiste. Trener ma racje.

W takim razie kiedy będzie pan gotowy zdobywać tyle goli dla Śląska ile strzelał pan dla Sparty?
(śmiech) Myślę, że będzie bardzo trudno zdobyć 29 bramek w Ekstraklasie. W Holandii grałem w drugiej klasie rozgrywkowej, Śląsk gra w Polsce na najwyższym poziomie. Oczywiście mam nadzieję strzelić jak najwięcej bramek, zobaczymy czy się uda. Na pewno daję z siebie wszystko na treningach i liczę, że z każdym dniem będę w coraz lepszej formie. Może w przyszłym tygodniu będę już gotowy na 30 minut gry, następnie 45.

Nauczył się pan już jakiś słów po polsku?
Tylko kilka, wasz język jest naprawdę trudny, nie będzie mi łatwo się go nauczyć, ale będę się starał. „Cała Polska w cieniu Śląska”, „na zdrowie”, „dobrze”, „dziękuję” – to te słowa, których nauczyłem się do tej pory. (Johan miał spore problemy z poprawną wymową – dop.red.)

Jakiego meczu pan się spodziewa w Dundee?
Nie mogę się już doczekać tego spotkania. To będzie inne spotkanie niż to wczorajsze. Szkoci przegrali u nas, więc będą musieli zaatakować u siebie, więc będziemy mieli sporo miejsca do kontrataku. Myślę, że strzelimy tam przynajmniej jednego gola, mam taką nadzieję.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.