Vuković: Wygraliśmy zasłużenie

Vuković: Wygraliśmy zasłużenie

fot.:

Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedzią Aleksandra Vukovicia po meczu Legia Warszawa - Śląsk Wrocław.



 

Aleksander Vuković: Bardzo ważne zwycięstwo w spotkaniu jakiego się podziewaliśmy.  Graliśmy z drużyną dobrze zorganizowaną. To nie jest przypadek, że są trzeci w tabeli. Od początku grają dobrze. Dzisiaj też ich cechowało to, co większość drużyn na Legii. Taka swoboda i świadomość, że mogą tylko dużo wygrać a niewiele stracić. Tym bardziej doceniam wysiłek, koncentrację, dobrą pracę w obronie całego zespołu. Potrafiliśmy wykorzystywać sytuacje. Wygraliśmy całkowicie zasłużenie. Lepiej kontrolowaliśmy to, co się działo na boisku. Stworzyliśmy więcej klarownych sytuacji. Cieszymy się, ale krótko, bo zaraz trzeba się skupić na następnym meczu.

Jak trener ocenia przygotowanie motoryczne?

Jesteśmy już na takim etapie po przerwie, że to przygotowanie fizycznie jest coraz lepsze. Adaptacja do wysiłku jest już za nami. Myślę, że jeśli będziemy wykorzystywać możliwość rotacji, to raczej z powodu jakości, jakie mamy ew. kontuzji. Wiemy, że tracimy Vesovicia, co jest bardzo dużą stratą. Zobaczymy co z Kante, któremu nie odnowił się uraz, tylko ma następny. 

Czy skomentuje Pan postawę Kanie, która pojawiła się w telewizji jak schodził do szatni i kopnął koszulkę?

Jako trener Legii Warszawa, będę gwarantem, nie - doskonałej gry, czy samych sukcesów ale będę stawiał na ludzi, którzy tylko i wyłącznie szanują klub i koszulki, w której grają. Również proszę tych, którzy chcą szukać tematów i sensacji, żeby się nieco zastanowili. 

Mówimy o zawodniku, który wyszedł na boisko, przyspieszając maksymalnie swój powrót po kontuzji, ryzykując swoje zdrowie. Stawia głowię, gdzie większość nie stawia, zostawia całe serce na boisku. Było frustrowany, nie podał mi też ręki, bo przytrafiła mu się kontuzja. Robi rzecz niekontrolowaną, to nie jest powodem, żeby wykorzystywać sytuację do takich komentarzy. Proszę kibiców, żeby mi zaufali co do Kante. Kibic nie ma pojęcia co się dzieje w szatni. Popełnił błąd, nie kontrolował emocji, ale on jest Legionistą. Ubolewam nad komentarzami. Będę bronił prawdy.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.