W derbach bez zwycięstwa

Trampkarze i Młodzicy Śląska rozegrali drugie w tym tygodniu derby. Tym razem nie były one tak udane jak niedzielny dwumecz z Parasolem. Trampkarze zremisowali z FC Wrocław 1:1 (1:1). Po tym spotkaniu bardziej zadowoleni są piłkarze Śląska. Nasza drużyna ma do końca rozgrywek do rozegrania 3 mecze (w tym z zespołem outsidera Top Talent), FC Wrocław 4 a przewaga nad dzisiejszym rywalem wynosi 6 punktów oraz lepszy bilans bezpośrednich pojedynków i jest bardzo blisko mistrzostwa DT. Mecz stał na dobrym poziomie sporo było walki i ciekawych akcji. Na początku przewagę uzyskał Śląsk (m.in. w poprzeczkę trafi Bartków), jednak bramkę zdobyli rywale. Kilka minut później padło wyrównanie po pięknym strzale Czarneckiego z narożnika pola karnego w długi róg. Śląsk do końca meczu miał przewagę, jednak trzeba przyznać, że goście kilka razy zagrozili bramce Śląska. Gole jednak nie padły.

Skład Śląska: Sagan - Czarnecki, Cychol, Pawełek, Reczka - Zagórowicz, Zarębski, Miszczyk, Bartków - Przybylski, Krzanowski oraz Sikora, Szmaciarski, Drożyński, Wrótny i Gorczyca.


 

Młodzicy doznali drugie w ciągu tygodnia zaskakującej porażki. Tym razem po meczu, w którym miał olbrzymią przewagę, niemal nie schodził z połowy rywala i nie wykorzystał wielu dogodnych okazji. Jedna z pierwszych kontr FC zakończyła się w II połowie bramką. Chwilę później mogło być 2:0 ale Guźniczak zbł piłkę na słupek po strzale jednego z zawodników gospodarzy. Porażka była zaskakująca. W tej chwili Śląsk ma tyle samo punktów co Zagłębie Lubin, które ma do rozegrania 1 mecz więcej. W bezpośrednim pojedynku jesienią wysoko wygrał Śląsk. Mecz w Lubinie będzie ostatnim meczem rozrywek. Tak więc szykuje się wielki mecz o mistrzostwo.

Skład Śląska: Guźniczak - Sobczak, Brodko, Wiśniewski, Kubacki - Garłowski, Łuczkiewicz, Pochwałowski, Maciej Idzik - Berkowicz, Mariusz Idzik oraz Babiec i Drabicki.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.