W derbach nie ma lekko

Juniorzy Śląska grali derby z Parasolem. Śląsk (zwłaszcza juniorzy starsi) byli faworytem tego dwumeczu. Jeszcze raz okazało się jednak, że derby rządzą się własnymi prawami - w meczu DLJ padł remis 2:2, natomiast w DLJM Śląsk wygrał nieznacznie 2:1.


 

W meczu juniorów starszych Śląsk w I połowie miał przewagę ale nie potrafił przełamać zagęszczonej obrony gości. Dwóch najdogodniejszych okazji nie wykorzystał Łoziński. Druga połowa przyniosła nieoczekiwane prowadzenie Parasola. Szybka kontra, błąd defensywy i strzał z bliska Królika. Krótko potem z karnego wyrównał Fedyna. Gdy po dobrej akcji Wiśniewskiego z Moskalem piłkę do siatki skierował Przybylski wydawało się, że kolejne bramki będą formalnością. Tymczasem kolejna kontra zakończyła się golem Borczyńskiego. Śląsk próbował odmienić losy pojedynku ale nie potrafił pokonać dobrze dysponowanego byłego bramkarza Śląska Wosia (oprócz niego w Parasolu zagrał też inny były gracz Śląska - Mikołajczyk) i mecz zakończył się nieoczekiwanym remisem.

Skład Śląska: Salamaga - Lis (Miazgowski), Chmura, Gołębiewski, Reczka - Kubiak, Grabski (Wiśniewski), Fedyna, Siwik (Moskal) - Radziszewski (Niełacny), Łoziński(Przybylski).

Skład Parasola: Woś - Stasiakiewicz, Bañdo, Grzegorczyk, Burzyñski- Andrusiak, Więckowski, Mikołajczyk (Dederko), Karga (Królik)- Danielik- Borczyñski (Szymañski)

Mecz juniorów młodszych był ciekawy i wyrównany, z przewagą Śląska. Prowadzenie strzałem głową po podaniu z wolnego Czarneckiego uzyskał Zagórowicz. W II poowie wyrównał Szymański. Wynik meczu ustalił ponownie Zagórowicz - po bardzo dobrym podaniu Mikły popisał się fantastyczną przewrotką z 15 m pod porzeczkę.

Skład Śląska: Zajączkowski (sagan) - Sobczak, Cychol, (Szpyra), Pawełek, Mikła - Czarnecki, Kostrzewa (Łuczkiewicz), Bielawski (Sikora), Berkowicz (Górniak) - Zagórowicz, Drożyński (Garlowski).

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.