W krzywym zwierciadle...
W latach 70-tych Śląsk Wrocław mierzył się z takimi klubami jak Liverpool, Napoli czy Borussia Moenchengladbach. Po porażce z Kmitą Zabierzów zajmujemy w rankingu światowego futbolu to samo miejsce, co... Orkan Szczyrzyc. W jakiej dyspozycji są piłkarze Śląska na początku rundy wiosennej? Już przed 2. kolejką mamy się z kim porównywać. Nasz pierwszy przeciwnik rozegrał bowiem spotkanie sparingowe i osiągnął identyczny wynik, jak w sobotę. Kmita pokonał 3:1 najpierw Śląsk, a następnie Ludowy Klub Sportowy Orkan z wioski pod Limanową.
Jak się okazuje WKS ma dużo wspólnego z klubem z nowosądeckiej okręgówki: począwszy od prezesów – w obu przypadkach Antoni K., a skończywszy na poziomie zawodników: Orkan najwyżej w historii grał w IV lidze. Wrocławianie ostatnio zaprezentowali grę godną tej samej klasy rozgrywkowej.
Co gorsza piłkarze Śląska w kolejnym swoim występie będą mieli prawo czuć się 2 razy bardziej skrępowani niż ich koledzy ze Szczyrzyca. Na stadionie przy ul. Bukowej w sektorze gości będzie 2 razy więcej ludzi niż wynosi pojemność trybun na obiekcie Orkana.
Złośliwi przypominają, że Raba Dobczyce pokonała szczyrzyczan 5:2. Na dodatek w Dzienniku Krakowskim, który podał ten wynik, tuż obok jest informacja, że „WKS płynie pod prąd”. Co prawda chodzi o Wytwórnię Konstrukcji Stalowych, ale jaką konstrukcją jest obecnie Śląsk, dowiemy się może w niedzielę.
Bez względu na wynik meczu w Katowicach, w przyszłym tygodniu na zaproszenie Zbigniewa Drzymały wrocławscy dziennikarze będą porównywać Śląsk z Groclinem. Czy porównanie wypadnie jak to z Orkanem?