W obronie lidera: Lechia - Śląsk (zapowiedź)

To będzie już czwarte spotkanie z cyklu „mecze przyjaźni”. Tym razem wrocławian czeka daleka podróż do nadmorskiego Gdańska, by zmierzyć się z tamtejszą Lechią. Piątkowy pojedynek zapewne przysporzy wiele emocji kibicom, a stawka tego spotkania jest spora. Jeśli wygra Śląsk, oczywiście utrzyma się na fotelu lidera. W przypadku porażki to właśnie Lechiści mogą wrocławian z tego fotela zepchnąć i pierwszy raz od 16 lat przewodzić w stawce drugoligowców.


 

Ostatnia wygrana Śląska z Motorem Lublin 10:1 zrobiła na pewno kolosalne wrażenie na wszystkich interesujących się piłką nożną. Trener Ryszard Tarasiewicz nie boi się, że jego piłkarze podejdą do piątkowego meczu zbyt pewni siebie i zdekoncentrowani i buńczucznie zapowiada - Z Lechią możemy ten wynik powtórzyć. Były reprezentant Polski zapewne kilka goli z poprzedniej kolejki zamieniłby na bramki z Gdańskiem, bo będzie to o wiele trudniejszy rywal od piłkarzy z Lublina.



Lechia już w zeszłym sezonie udowodniła, że jest bardzo dobrym zespołem, bazującym na kolektywie, a nie indywidualnościach. I tutaj można doszukać się analogii ze Śląskiem, którego gra nie opiera się na kilku graczach, ale całej drużynie. Możemy się o tym przekonać, gdy zawodników kontuzjowanych lub pauzujących za kartki zastępują gracze rezerwowi, a zespół wcale nie traci na wartości. Gdańszczanom zabrakło bardzo niewiele do awansu. Do czwartego miejsca, dającego promocję do ekstraklasy, stracili tylko cztery punkty. W aktualnym sezonie podopieczni trenera Dariusza Kubickiego spisują się również bardzo dobrze i są jednym z solidniejszych zespołów II ligi. Lechiści nie przegrali w lidze od prawie dwóch miesięcy, gdy lepsi okazali się piłkarze Odry Opole. Do tej pory jest to jedyna porażka gdańszczan na własnym boisku, na którym tracą mało goli - do tej pory pięć. Z kolei Śląsk na wyjazdach strzela mało bramek, w ośmiu spotkaniach tylko sześć razy kierując piłkę do siatki przeciwnika. Na szczęście do zdrowia powraca Krzysztof Ulatowski, zdobywca dwóch bramek w meczu z Motorem. Być może zastąpi on w ataku Benjamina Imeha, który wciąż razi nieskutecznością. Para napastników Przemysław Łudziński (3 bramki z Motorem) i Ulatowski może przysporzyć wiele kłopotów drużynie z Gdańska. Dzięki dwóm bramkom strzelonym Motorowi Lublin Krzysztof Ulatowski awansował na 4. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii Śląska. W piątek napastnik będzie miał okazję na zdobycie swojej jubileuszowej 50. bramki w barwach WKS-u, a wkrótce może poprawi osiągnięcie Ryszarda Tarasiewicza, który strzelił dla wrocławian 65 goli.




Śląsk do Trójmiasta wyjechał już w środę, a w czwartek przeprowadzony został lekki rozruch. W piątkowym pojedynku na boisku wciąż nie ujrzymy kontuzjowanego Vladimira Capa, natomiast po pauzie za kartki być może do pierwszej jedenastki powróci Tadeusz Socha. Wrocławian czeka bardzo ciężkie spotkanie, nie będzie to tylko próba umiejętności, ale także charakteru. Czy zespół, który wygrał ostatni mecz strzelając aż 10 bramek, potrafi o tym zapomnieć i skupić się na aktualnym przeciwniku? Patrząc z boku na poczynania graczy trenera Tarasiewicza możemy być niemal pewni, że tak właśnie będzie. Podopieczni trenera Dariusza Kubickiego są jednak w wyśmienitej formie i pod wodzą nowego szkoleniowca nie przegrali jeszcze meczu. W Grodzie Neptuna znów odżyły marzenia o powrocie do ekstraklasy, jednak wrocławianie, którzy nie znalazł pogromcy w kolejnych 14 drugoligowych spotkaniach nie zamierzają dzielić się punktami.
W ostatnich meczach przyjaźni z Lechią padał wynik remisowy. W ubiegłym sezonie w Gdańsku kibice bramek nie zobaczyli, natomiast we Wrocławiu było 1:1. Czy i tym razem zespoły podzielą się punktami?

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.