W pucharach bez młodzieżowca

W pucharach bez młodzieżowca

fot.: Anna Langowska (lechia.net)

Start w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy wiąże się z innymi zasadami niż te obowiązujące w Polsce. Konstruując skład na mecz z Paide Linnameeskond, trener Jacek Magiera nie będzie musiał patrzeć na wiek piłkarzy.



 

Przepis o obowiązkowej grze młodzieżowca w Pucharze Polski zaczął obowiązywać od sezonu 2018/2019, a w ekstraklasie dwanaście miesięcy później. Literkę „M” umieszczaliśmy najpierw przy nazwisku piłkarzy do 21. roku życia, szybko wprowadzone zmiany regulaminów wydłużyły jednak tę granicę do 22 lat, a w PP zwiększyły liczbę młodzieżowców do dwóch. Nowe regulacje z założenia miały pomóc zawodnikom wchodzącym w seniorską piłkę, tak by trenerzy chcąc nie chcąc zawsze musieli pamiętać o ich obecności na boisku. Wielu ligowych szkoleniowców przestrzegało, że nie tędy droga, po kilku sezonach kontrowersyjny przepis już na dobre wrósł jednak w krajobraz polskiej piłki ligowej.

Liczą się umiejętności

W europejskich pucharach o podobnych pomysłach na ułatwienie życia młodym piłkarzom nikt nigdy nawet nie pomyślał. Zarówno w kwalifikacjach, jak i fazach grupowych trzech klubowych turniejów pod egidą UEFA o wyborze pełnej jedenastki decydować będą wyłącznie forma i umiejętności piłkarskie, a nie poszczególne zapisy regulaminu. Start na arenie międzynarodowej dla Śląska zatem swoistym powrotem do przeszłości, a trener Jacek Magiera będzie musiał odnaleźć się w zupełnie innej sytuacji niż w pierwszych tygodniach pracy przy Oporowskiej. Całkiem prawdopodobne jednak, że nawet pomimo innych przepisów niż w polskiej piłce, szkoleniowiec wrocławian i tak zdecyduje się na zawodnika ze statusem młodzieżowca.

Młodzieżowa jakość

Dość powiedzieć, że spośród wszystkich piłkarzy, których opiekun zielono-biało-czerwonych zabrał na przedsezonowe zgrupowanie do Chorwacji najwięcej grał Mateusz Praszelik. Rozpoczynający właśnie ostatni rok okraszony wyróżniającym statusem były legionista w czterech meczach zanotował 217 minut, a ze Slavenem Belupo (1:1) wpisał się nawet na listę strzelców. Gdyby nie kontuzje swoje szanse z pewnością otrzymywaliby również inny zawodnik z rocznika 2000 Marcel Zylla, a przede wszystkim o dwa lata młodszy, ale bardzo ważny w rundzie wiosennej Łukasz Bejger. Pierwsza okazja do sprawdzenia, jak funkcjonuje gra Śląska bez młodzieżowca już w czwartek w Estonii. Pierwszy mecz 1. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy z Paide w Parnawie rozpocznie się o godzinie 20:00 czasu polskiego.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.