Walka o przełamanie (i nie tylko). Arka Gdynia - Śląsk Wrocław

Walka o przełamanie (i nie tylko). Arka Gdynia - Śląsk Wrocław

fot.:

Po dwóch meczach bez zwycięstwa, kibice Śląska Wrocław liczą na wygraną swojej ukochanej drużyny. Piłkarze Vitezslava Lavicki zmierzą się się z Arką Gdynia. Wydaje się, że nie będzie lepszej okazji na przełamanie. Serwisy z zakładami bukmacherskimi nie mają wątpliwości - ekipa gości to faworyt tego spotkania. Potwierdzają to przeliczniki zebrane przez portal LegalniBukmacherzy.



 

Oczywiście, forma piłkarzy Śląska nie zachwyca w ostatnich meczach, dlatego też różnica w kursach nie jest duża. Dla zawodników Lavicki ten mecz jest szczególnie ważny. Muszą go wygrać, jeśli chcą nadal liczyć się w walce o mistrzowski tytuł.

Większość drużyn z czołówki Ekstraklasy przegrało swoje pierwsze spotkania po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Ostatnia seria gier przyniosła, przede wszystkim, zwycięstwa zespołów ze środka stawki. Nie zawiedli także liderzy rozgrywek - Legia Warszawa oraz ubiegłoroczny mistrz Polski, czyli Piast Gliwice. Takie rozstrzygnięcia sprawiły, że walka o TOP8 będzie niezwykle emocjonująca. Dość powiedzieć, że między 3. Śląskiem Wrocław, a będącym na 9. miejscu Rakowem Częstochowa jest zaledwie 6 punktów różnicy. Jeszcze ciekawiej przedstawia się sytuacja od miejsca 6. do 12., gdzie zespoły dzieli zaledwie 5 “oczek”.

Najbliższy rywal Śląska Wrocław plasuje się na 15. pozycji. Piłkarze z Gdyni mają na swoim koncie 25 punktów i będą walczyć o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. W celu poprawy sytuacji drużyny, na stanowisko trenera zatrudniono Ireneusza Mamrota. Były szkoleniowiec, między innymi Jagiellonii Białystok, ma postawić zespół “na nogi”. Jednak pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera nie był udany dla piłkarzy Arki. Gdynianie pojechali do Gdańska na mecz derbowy z Lechią. W “strzelaninie”, jaką urządzili sobie piłkarze obu drużyn w drugiej części spotkania, lepiej odnaleźli się piłkarze Piotra Stokowca. Lechia wygrała Derby Trójmiasta 4:3. Decydujący gol padł w ostatnich sekundach rywalizacji, a jego autorem był Flavio Paixao.

Trzeba jednak przyznać, że Arka zaprezentowała się z dobrej strony i niewiele brakowało, a Żółto-Niebiescy przerwaliby serię 13 lat bez zwycięstwa w Derbach Trójmiasta. Mamrot ma pomysł na swój zespół i należy się spodziewać, że w meczu ze Śląskiem powalczą o komplet punktów. Tym bardziej, że teraz każde “oczko” jest dla nich na wagę złota.

Najbliższy mecz będzie równie ważny dla piłkarzy z Wrocławia. Śląsk musi wygrać, żeby nadal liczyć się w walce o złote medale mistrzostw Polski. Co prawda, o miejsce w TOP8 piłkarze Lavicki mogą być (raczej) spokojni, ale nie mogą stracić kontaktu z czołówką przed decydującymi spotkaniami. Przypomnijmy, że poza najbliższym meczem, zawodnikom Śląska pozostaną do rozegrania dwa spotkania sezonu zasadniczego, a także siedem pojedynków w grupie mistrzowskiej.

Słabym punktem drużyny gospodarzy może być “dziurawa” defensywa. Linia obrony Arki Gdynia jest jedną z najgorszych w obecnym sezonie Ekstraklasy. Tylko trzy drużyny mogą “poszczycić się” większą liczbą straconych bramek. Bramkarze Arki aż 41-krotnie wyciągali piłkę z siatki. Wśród mocnych punktów zespołu Ireneusza Mamrota można wymienić najskuteczniejszego piłkarza drużyny, czyli Marko Vejinovicia. W tym sezonie Holender zdobył już 7 bramek dla gdyńskiego zespołu.

Z ostatnich pięciu bezpośrednich spotkań, zdecydowanie lepsze wspomnienia mogą mieć zawodnicy Śląska. Ekipa z Wrocławia wygrywała w czterech takich pojedynkach. Arka swój ostatni triumf nad Śląskiem odniosła w 2018 roku - i to na stadionie Wojskowych.

Poprzedni mecz między tymi drużynami zakończył się zwycięstwem zawodników Vitezslava Lavicki (2:1). Bramki dla Wojskowych zdobyli Michał Chrapek oraz Erik Exposito. Trafienie honorowe dla gości zaliczył Marko Vejinović (z rzutu karnego).

Miejmy nadzieję, że i tym razem piłkarze Śląska wyjdą z tego starcia zwycięsko. Jest to niezwykle potrzebne - nie tylko ze względu na sytuację w tabeli Ekstraklasy, ale także w celu budowania pewności siebie przed decydującymi starciami sezonu.

Początek meczu na stadionie w Gdyni już w najbliższą niedzielę o godzinie 15:00.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.