Wielkanocne granie zmorą Śląska
fot.: Joanna Wietrzyńska
W zaledwie jednym na sześć poprzednich przypadków wrocławianie potrafili zainkasować komplet punktów w meczu zaplanowanym na wielkanocny weekend. Dobre wspomnienia są świeże, wcześniejsze niepowodzenia układają się jednak w zastanawiającą całość.
Co ciekawe, historia jedynego na przestrzeni ostatnich lat wielkanocnego zwycięstwa Śląska wiąże się z… poprzednim sezonem, kiedy w Lany Poniedziałek na ławce wrocławian debiutował Jacek Magiera. Następca Vitezslava Lavicki na początku kwietnia ubiegłego roku pokonał Jagiellonię w Białymstoku (1:0) i wyznaczył poziom skuteczności, do którego teraz powinien dążyć zespół Piotra Tworka. Z wcześniejszego wielkanocnego kompletu punktów Śląsk cieszył się w 2012 roku (później zdarzały się święta bez ekstraklasy, był też lockdown spowodowany pandemią), gdy jego szkoleniowcem był jeszcze Orest Lenczyk, a wrocławianie zmierzali po ostatnie mistrzostwo Polski. Później przez wiele lat zielono-biało-czerwonym różnicy nie robiła ani klasa rywala, ani miejsce rozegrania wielkanocnego meczu, problemy w tym terminie po prostu zdarzały się regularnie.
PRZYKRA TRADYCJA
Świąteczne statystyki Śląska są interesujące, bo jeszcze krótko po awansie do ekstraklasy układały się zdecydowanie lepiej. Dość powiedzieć, że w pierwszych czterech sezonach po powrocie klubu z Oporowskiej w szeregi elity, granie w wyjątkowym terminie nie przyniosło ani jednej porażki, a poza wspomnianym zwycięstwem z Bełchatowem był też komplet punktów z Wisłą Kraków oraz remisy z Górnikiem Zabrze i Ruchem Chorzów. Przed ubiegłorocznym przełamaniem złej passy w Białymstoku przykrą wielkanocną tradycją Śląska było też tracenie dużej liczby bramek – w trzech poprzednich próbach aż siedem. W sezonie 2016/2017 właśnie potknięcie na święta (2:2 z Górnikiem Łęczna) w praktyce odebrało szanse na awans do grupy mistrzowskiej, a dwa lata później (0:2 w Kielcach) potężnie skomplikowało walkę o utrzymanie.
WYGRANA ŚLĄSKA, WYGRANA TWORKA
Dobre ostatnie wspomnienia z gry w Wielkanoc ma również obecny trener zielono-biało-czerwonych Piotr Tworek. Jego Warta Poznań dwanaście miesięcy temu, także w Lany Poniedziałek, zasłużenie pokonała Górnika na Arenie Zabrze 2:1, dzięki czemu jako beniaminek na dobre włączyła się do sensacyjnej walki o europejskie puchary. Podobna skuteczność tego szkoleniowca i jego zespołu będzie na wagę złota w zbliżającym się meczu 29. kolejki przeciwko Wiśle Kraków. Plasująca się w strefie spadkowej Biała Gwiazda traci do Śląska zaledwie trzy punkty, a dodatkowo będzie chciała zrehabilitować się za październikowe lanie 0:5 przed własną publicznością. Zespołu Jerzego Brzęczka na Pilczycach nie będą mogli wspierać jego kibice, o czym więcej przeczytacie TUTAJ, a potyczka z Wisłą to nie jedyne poważne wyzwanie Śląska przed końcem kwietnia. Tydzień po Wielkanocy do Wrocławia przyjedzie Bruk-Bet Termalica Nieciecza.
Początek meczu 29. kolejki ekstraklasy Śląsk – Wisła Kraków zaplanowano na Wielkanocny Poniedziałek o godzinie 15:00.
WIELKANOCNE MECZE ŚLĄSKA OD POWROTU DO EKSTRAKLASY:
- 2021 Jagiellonia 1:0 (W)
- 2020 Pandemia
- 2019 Korona 0:2 (W)
- 2018 Pogoń 2:3 (W)
- 2017 Górnik Łęczna 2:2 (D)
- 2016 Przerwa na kadrę
- 2015 Podbeskidzie 0:0 (D)
- 2014 Weekend przerwy
- 2013 Bełchatów 0:1 (W)
- 2012 Bełchatów 1:0 (D)
- 2011 Wisła Kraków 2:0 (D)
- 2010 Ruch 0:0 (W)
- 2009 Górnik Zabrze 1:1 (D)
BILANS: 3-4-3, 9:9