Wiosną Patryki mają hat-tricki. Irlandzki dzień Śląska

Juniorzy Śląska przełamali serię trzech porażek z rzędu pokonując najsłabszą drużynę ligi Karkonosze Jelenia Góra 6:2 (1:1). Trzy bramki w tym meczu strzelił Patryk Drożyński. Był to trzeci wiosenny hat-trick zawodnika Śląska w DLJ i co ciekawe wszystkie strzelali zawodnicy o imieniu Patryk. Wcześniej po cztery gole w meczu strzelili Patryk Misik i Patryk Zagórowicz. Trenerowi Przyłuskiemu podpowiemy - w klasie terenowej juniora młodszego grają jeszcze Patryk Hłobaż i Patryk Gajek. Ten drugi dwoma bramkami w meczu na szczycie z Zorzą Wilkszyn zapewnił podopiecznym trenera Zdziebły mistrzostwo ligi. Warto dodać, że w meczu DLJ dwie asysty i gola zaliczył Patryk Zagórowicz.


 

W meczu z Karkonoszami rywal zaskoczył Śląsk ofensywną grą. Kilka razy zaatakował i zagroził bramce Śląska. W naszej drużynie bardzo dobrej okazji nie wykorzystał Drożyński. Bramkę dość nieoczekiwanie po ładnej kontrze zdobyli jednak goście. Wyrównał Drożyński, który strzałem głową wykończył centrę Zagórowicza. Tuż po przerwie ponownie Drożyński z bliska trafił do siatki. Karkonoszom starczyło jeszcze sił na walkę przez kilka minut. Dobiła ich kolejna akcja Patryków - po akcji Zagórowicza gola strzelił Drożyński. Chwilę później role się odwróciły - asystował Drożyński, a do siatki trafił Zagórowicz. Od tej pory dominował na boisku Śląsk. Piątą bramkę strzelił po ładnym lobie Kohut, a szóstą w zamieszaniu podbramkowym Szefner. W końcówce goście zmniejszyli rozmiary porażki.

Skład Śląska: Sagan - Mikła, Wdowiak, Cychol (Badel), Reczka - Łuczak (Garłowski), Grabski (Dawidow), Kohut, Szefner, Zagórowicz (Góralski) - Drożyński.

Ostatni mecz TLJM był spotkaniem decydującym o mistrzostwie ligi. Śląsk wyprzedzał jednym punktem Zorzę Wilkszyn i właśnie z tym przeciwnikiem przyszło mu się zmierzyć. W pierwszej połowie przewagę miał Śląsk. Piłkarsko górował, jednak brakowało agresywności w grze. Dogodnych okazji nie wykorzystali Ziemba i Tatarzyński. W drugiej odsłonie brak walki spowodował, że bardziej zdeterminowana, choć słabsza piłkarsko Zorza, osiągnęła przewagę i kilka razy groźnie zaatakowała.

Trenerskim nosem wykazał się jednak Leszek Zdziebło. Wprowadzony w końcówce Patryk Gajek dwukrotnie skorzystał z podań Konrada Tatarzyńskiego i zapewsnił Śląskowi zwycięstwo i mistrzostwo. Mistrzostwo słabej ligi. Śląsk wygrał, choć często borykał się z problemami kadrowymi. Często na ławce rezerwowych miał tylko jednego bądź dwóch zawodników, w polu musieli grać bramkarze. Niemniej jednak, mimo tych przeciwności losu, drużyna juniorska odniosła sukces. Był to jednocześnie czwarty z rzędu sukces trenera Zdziebły (wcześniej wygrał terenową ligę juniora starszego i ligę okręgową juniora starszego grając w zasadzie juniorami młodszymi oraz Dolnośląską Ligę Trampkarza).

Do trenera Zdziebły należy też ostatni sukces juniorski w makroregionie - mistrzostwo DLJM z rocznikiem 88/89. Tu mała prywata. W ciągu ostatnich lat ligi wojewódzkie wygrywały jedynie drużyny prowadzone przez trenerów Leszka Zdziebłę i Pawła Woźniaka. Patrząc na to, jak za to spadają w hierarchii klubowej, wydaje się prawdziwa misja osób odpowiedzialnych za szkolenie młodzieży - oni nie grają żeby wygrywać...

Skład Śląska: Pająk - Jędra, Wojtala, Wierzbicki, Mankiewicz - Tatarzyński, Omieljaniuk, Brodko (Borecki), Maciński, Hłobaż (Drobczyński (Gajek)) - Ziemba

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.