Wisła zwróci Śląskowi koszty organizacji meczu? W grę wchodzi ponad milion złotych
fot.: Paweł Kot
Sprawa spotkania Śląska Wrocław z Wisłą Kraków na chwilę ucichła, ale nie znaczy to, że się zakończyła. Śląsk będzie odwoływać się od milionowej kary Komisji Dyscyplinarnej, ale będzie domagać się również od klubu z Krakowa zwrotu koszów organizacji meczu. Odpowiednie pismo zostało już wysłane.
Niedługo minie miesiąc od ligowego spotkania Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław, który ostatecznie nie doszedł do skutku z powodu niestawienia się piłkarzy Białej Gwiazdy. "Meczem widmo" zajęły się dwie komisje Polskiego Związku Piłki Nożnej, które ukarały oba kluby - Wisłę walkowerem, a Śląsk karą finansową w wysokości aż miliona złotych za brak przyjęcia kibiców gości.
To jednak nie zamknęło całej sprawy, bo Wrocławianie i Krakowanie zapowiedzieli odwołanie do Najwyższej Komisji Odwoławczej. Wisła już to zrobiła, a Wojskowi czekają jeszcze na uzasadnienie decyzji Komisji Dyscyplinarnej, bo dopiero po jego otrzymaniu będą mogli wejść na ścieżkę odwoławczą.
Śląsk żąda od Wisły ponad miliona złotych
Co więcej, jak poinformował Piotr Potępa z Wrocławskich Faktów, Śląsk odwołał się za to od decyzji Komisji ds. Rozgrywek PZPN. Pomimo że była ona korzystna dla Trójkolorowych, to klub domaga się, aby komisja zobowiązała Wisłę Kraków do pokrycia kosztów organizacji meczu, co już wcześniej zapowiadano. Według dziennikarza mowa tu o kwocie około 1,3 miliona złotych.
Nam udało się potwierdzić informację o odwołaniu WKS-u. Zdaniem Śląska to właśnie Komisja ds. Rozgrywek formalnie powinna rozpatrzeć tę sprawę, a tego nie zrobiła i nie pochyliła się nad tym elementem.
Jak można było się spodziewać, temat spotkania, do którego miało dojść 7 marca, będzie jeszcze do nas wracał i na pewno za szybko się nie zakończy. Tak naprawdę decyzje NKO wskażą nam, w jakim kierunku będzie podążał cały spór.
► ZOBACZ TEŻ: Jakie są możliwe scenariusze odwoławcze od decyzji Komisji Dyscyplinarnej?
