Wiwisekcja – Tadeusz Socha

W tym tygodniu wzięliśmy pod lupę młodego i utalentowanego defensora Śląska oraz kadrowicza młodzieżowej reprezentacji Polski – Tadeusza Sochę.

Wrocław
Jestem emocjonalnie związany z Wrocławiem, który jest dla mnie ważny. To najładniejsze miasto w Polsce. Lubię spędzać czas w Rynku, na Ostrowie Tumskim i w Parku Południowym. Mieszkam niedaleko stadionu, na ulicy Skwierzyńskiej, a po mieście poruszam się samochodem - Volkswagenem Golfem. Dobrze znam topografię miasta i potrafię bocznymi uliczkami przedostać się w dane miejsce nie stojąc w korkach.


 

Życie rodzinne
Rodzina jest w moim życiu bardzo ważna, a mieszkam z rodzicami i z rodzeństwem. Brat Tomek jest starszy ode mnie o cztery lata, zaś Gosia, która zdaje w tym roku maturę, jest młodsza o dwa, natomiast Jadwiga o sześć lat. Powoli planuję jednak przeprowadzkę do Groblic obok Siechnic, gdzie mam prawie gotowe mieszkanie. Jeździmy tam czasami z moją dziewczyną, Magdaleną. Mamy ogródek i w wolnym czasie organizujemy grilla, na którego zapraszamy znajomych. Myślę, że to miejsce będzie nam odpowiadać. Nie planujemy ślubu, jesteśmy jeszcze trochę za młodzi, ale może w przyszłości…

Szkoła
Chodziłem do gimnazjum sportowego przy ulicy Powstańców Śląskich, gdzie poznałem Magdę. Ona chodziła do klasy o normalnym profilu. Było tam liczne grono sportowców, m.in. pływaków, którzy osiągali duże sukcesy. Później ja zostałem w liceum przy tej samej ulicy, a Magda przeniosła się do szkoły na Kruczą. Byłem w sportowym gimnazjum i liceum, więc nie było problemów z powodu uprawiania przeze mnie sportu. Nie wszystko było zapięte na ostatni guzik, ale jakoś układało się to dosyć dobrze. Mieliśmy treningi przed i po szkole, a trener dogadywał się z nauczycielami i było to bardzo dobre rozwiązanie. Lubiłem matematykę, z której zdawałem maturę, za to nie przepadałem za językiem niemieckim i historią, bo mam słabą pamięć do dat. Wolałem zawsze zrozumieć coś logicznie, a następnie to powielać, niż zapamiętywać słowo w słowo. Aktualnie nie kontynuuję nauki, lecz bardzo chciałbym. Próbowałem na AWF-ie, ale nie udało się pogodzić szkoły i treningów. W przyszłym roku szkolnym być może zapiszę się do jakiejś prywatnej uczelni, ale nie wiem jeszcze, jaki kierunek wybrać.

Wolny czas
Interesuję się samochodami i lubię je oglądać w Internecie. Czytam też fora i poznaję opinie innych użytkowników. Niestety nie stać mnie teraz, żeby kupić bardzo dobry samochód. W zasadzie nie mam wymarzonego pojazdu. Chciałbym mieć duże, rodzinne, sportowe auto. Lubię także spacerować, a teraz będę spędzał dużo czasu w ogródku, który mam przy domu. Zawsze chciałem mieć teren z kawałkiem trawy, gdzie można posiedzieć i odpocząć. Od czasu do czasu przyjadą rodzice oraz koledzy. Obok Groblic jest też las i jezioro, więc będzie przyjemnie.

Najlepszy kumpel
Jestem w grupie z Krzysiem Kaczmarkiem i Kamilem Bilińskim. Przebrnęliśmy razem przez szkołę i kolegujemy się. Z Krzysiem znamy się nawet od podstawówki, bo mieszkamy niedaleko siebie.

Marzenia pozasportowe
Wybudować dom na sporej działce z dużym ogrodem i mieć liczną rodzinę, z którą mógłbym spędzać czas. W przyszłości chciałbym mieć własną firmę i prowadzić ją z bratem lub ojcem. Moglibyśmy się wtedy razem realizować, choć nie myślałem jeszcze czym zajmowałaby się ta firma.

Charakter
Jestem osobą bardzo zawziętą. W piłce jest to ważne, gdyż nie wystarcza sam talent, lecz trzeba mocno pracować, by iść do przodu. Ja nigdy nie należałem do najbardziej utalentowanych i musiałem nadrabiać pracowitością. Negatywnymi cechami u mnie są spóźnianie się i obrażanie. Chciałbym się poprawić i już nie spóźniać, bo rodziców to denerwuje, gdy umawiamy się na konkretną godzinę, a ja jestem kilkanaście minut później. Jednak jak przychodzę do klubu, to zawsze jestem punktualny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.