Wspaniały rok wrocławskich blind footballistów! (FOTO i WIDEO)
fot.: Mateusz Porzucek
Rok temu rodzina Śląska została powiększona o zespół wrocławskich blind footballistów, którzy od tego momentu zaczęli reprezentować zielono-biało-czerwone barwy. W tym czasie Śląsk Wrocław Blind Football odniósł dwa wielkie sukcesy, za które ogromnie dziękujemy i przypominamy je poniżej.
W maju wrocławianie zmierzyli się w finale Pucharu Polski. Mecz został rozegrany we Wrocławiu, przeciwnikiem WSK-u była Wisła Kraków. Obie drużyny miały swoje okazje, ale ostatecznie o losach pojedynku musiały rozstrzygnąć rzuty karne. A w tych lepsi byli gospodarze – świetna postawa bramkarza Krzysztofa Apolinarskiego oraz trafienia Adriana Słoninki i Marcina Lubczyka pozwoliły na odebraniu pucharu z rąk prezydenta Jacka Sutryka.
TUTAJ znajdują się zdjęcia z tego meczu, a TUTAJ szersza relacja
Kolejnym ważnym celem Śląska było zebranie funduszy na udział w październikowych klubowych mistrzostwach świata. Postanowiliśmy wesprzeć zespół – zaprosiliśmy do naszego programu kapitana Roberta Mkrtchyana, który opowiedział więcej o blind footballu (to nagranie znajduje się TUTAJ), ale przede wszystkim prowadziliśmy licytacje wielu sportowych gadżetów (pisaliśmy o tym TUTAJ). Dzięki zebranym środkom oraz wsparciu sponsorów Śląsk Wrocław Blind Football poleciał do Bułgarii i zdobył tam złoto!
Drużyna Śląska pokonała w finale klubowych mistrzostw świata mołdawski Kishinev Fenix 3:1 (3:0) i wróci do Wrocławia ze złotymi medalami. W decydującym starciu dwa gole dla Śląska zdobył Łukasz Byczkowski, dla którego było to trafienie numer 5 i 6 na turnieju. Jedną bramkę dołożył Robert Mkrtchyan. Śląsk stworzył sobie jeszcze kilka dogodnych okazji i był bezapelacyjnie lepszy od przeciwnika.
Gracze Mikołaja Nowackiego w fazie grupowej pokonali bułgarski Atlet 6:0 – cztery trafienia zaliczył Łukasz Byczkowski, po jednym dołożyli Krzysztof Zarzycki i kapitan zespołu Robert Mkrtchyan. W drugim meczu o punkty w grupie wrocławianie zmierzyli się z faworytem całego turnieju – rosyjskim zespołem Avangard Mitischi. Zielono-biało-czerwoni, m.in. dzięki znakomitej postawie Radosława Majdana w bramce, bezbramkowo zremisowali i awansowali do półfinału.
Tam zmierzyli się z Marburgiem. Niemcy mieli przewagę i więcej sytuacji, ale dzięki ogromnemu zaangażowani i woli walki Śląskowi udało się w trzecim spotkaniu z rzędu zachować czyste konto. Po regulaminowych 40-stu minutach o losie awansu rozstrzygnęły rzuty karne. W nich bezbłędni byli Adrian Słoninka i Łukasz Byczkowski, wspaniałą interwencją przy strzale rywala popisał się Majdan i to Śląsk awansował do finału.
Mecz o złoto był transmitowany na żywo telefonem komórkowym trenera Mikołaja Nowackiego na naszym kanale na Facebooku.
Życzenia "urodzinowe" dla zespołu trenowanego przez Lubomira Praska i Mikołaja Nowackiego napłynęły od wielu znakomitych postaci, w tym Macieja Zielińskiego czy Wojciecha Manna.
