Wygrana juniorów WKS Śląsk

Juniorzy starsi WKS Śląsk (trener Maligranda) w przeciwieństwie do kolegów ze Śląska S.A. wciąż nie mogą się doczekać inauguracji rozgrywek ligowych. Z powodu warunków atmosferycznych odwołano już drugą kolejkę wiosenną (mimo że Śląsk miał grać na sztucznej murawie w Siechnicach). W związku Śląsk rozegrał sparing z Polarem. Rywal wystawił przeciwko naszym juniorom dwie drużyny - w I połowie byli to juniorzy starsi rocznik 94/95 (DLJ) w drugiej juniorzy młodsi (96/97 DLJM).


 

Śląsk, który ostatni mecz rozegrał 3 tygodnie temu wypadł w tym pojedynku dobrze i pewnie wygrał 5:1 (2:0) po rak kolejny udowadniając, że jego miejsce jest wyżej niż w klasie terenowej.

Śląsk od początku uzyskał przewagę. W 18 minucie Miś odebrał piłkę jednemu z obrońców Polaru i po solowej akcji prawym skrzydłem podał do Szpyry, który strzałem z bliska dopełnił formalności. 3 minuty później doszło do kopii tej sytuacji - znów Miś wyłuskał piłkę obrońcy i podał do Trzepacza a ten podwyższył na 2:0. Wkrótce znów Miś odebrał piłkę obrońcom a Trzepacz trafił do siatki. Był jednak na spalonym. Warto podkreślić bardzo dobrą grę w Polarze wychowanka Śląska Pawła Teodorowicza. Tuż po przerwie Miś po solowej akcji prawym skrzydłem i strzale z ostrego kąta podwyższył na 3:0. 6 minut później Śląsk prowadził już 4:0. Jędra wykorzystał kolejny błąd obrony wpadł w pole karne a do siatki trafił Badel. Warto także odnotować potężne uderzenie z wolnego Schmidta oraz strzał tuż obok bramki Brodki. Coraz śmielej atakował Polar i po błędzie defensywy Tobiasz uzyskał honorową bramkę. Ostatnie słowo należało jednak do Śląska. Po centrze z rzutu rożnego Misia gola zdobył Badel.

Skład Śląska: Swół, Ziemba, Liszka, Wierzbicki, Miś, Badel, Szpyra, Szchmidt, Mizera, Maciński, Trzepacz oraz Paszkowski, Jędra, Brodko, Warchoł, Rusiecki

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.