Wygrana rezerw

Druga drużyna Śląska pokonała w wyjazdowym meczu Motobi 2:1 (1:0), po bramkach Krzysztofa Kaczmarka z rzutu wolnego oraz Bogdana Gula, i awansowała na 5. pozycję w tabeli IV ligi. Wrocławianie byli drużyna lepszą i zasłużenie wygrali, choć gdyby większą precyzją przy rzucie karnym wykazał się Piotr Jawny, nie widomo jak potoczyły by się losy spotkania. Był to prawdopodobnie ostatni mecz Romana Masztalerza w roli szkoleniowca zespołu z Kątów Wrocławskich, który nie wygrał ostatnich 4 spotkań. W barwach Motobi wystąpili między innymi znani z wcześniejszej gry w Śląsku Tomasz Kosztowniak i Piotr Jawny.


 

Podopieczni trenera Wiesława Urycza rozpoczęli wyśmienicie spotkanie, bowiem już w 11 minucie po Śląsk II objął prowadzenie po uderzeniu z rzutu wolnego przez Krzysztofa Kaczmarka. Oprócz niego z kadry pierwszej drużyny w składzie na ten mecz znaleźli się także Andrzej Ignasiak, Krzysztof Ostrowski, Janusz Gancarczyk i Sebastian Dudek. Szczególnie dobre zawody rozgrywał Ostrowski, z którego powstrzymaniem rywale mieli spore problemy. Z powodu żółtych kartek musiał natomiast pauzować Daniel Tarasiewicz. Po objęciu prowadzenia wrocławianie nie zwolnili tempa starając się przewagę udokumentować druga bramkę. W 15 minucie z 12 metrów przestrzelił Kaźmierczak, a w 30 minucie Foltyn złapał piłkę po uderzeniu Janusz Gancarczyk. Chwilę później po rzucie rożnym bliski szczęścia był Ostrowski. Niewykorzystane sytuacje mogły się zemścić, gdy Dąbrowskiego ograł Szczepaniak, ale piłkę z linii bramkowej zdołali wybić wrocławianie/. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Dąbrowski nieprzepisowo powstrzymał Szczepaniaka i sędzia podyktował rzut karny. Piotr Jawny nie przymierzył jednak dobrze i piłka otarła się o słupek i wyszła poza boisko. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Wrocławianie atakowali – Kaźmierzcak z 12 metrów posłał piłkę obok słupka, w 58 minucie nie trafił Biliński, a po chwili Ignasiak z 2 metrów strzelił niecelnie głową z 2 metrów. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W 61 minucie Ostrowski przedarł się prawą stroną i zagrał futbolówkę wzdłuż bramki, a nadbiegający Gul dopełnił formalności. W 72 minucie wynik powinien podwyższyć Biliński, który z 5 metrów strzałem głową nie zaskoczył Foltyna (znów dośrodkowanie Ostrowskiego), a po chwili znów szczęścia próbował Ignasiak po rzucie rożnym, ale czujny bramkarz złapał piłkę. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry precyzyjnym uderzeniem z 18 metrów popisał się Szczepaniak i Dąbrowski musiał wyjmować piłkę z siatki. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i zagrali ultra ofensywnie, ale wrocławianie mądrze bronili korzystnego rezultatu do końcowego gwizdka arbitra.
W ostatnich sekundach meczu w jednym ze starć urazu barku doznał Janusz Gancarczyk i z grymasem bólu na twarzy opuszczał murawę.




Motobi Bystrzyca Kąty Wrocławskie – Śląsk II 1:2 (0:1)


Bramki: Szczepaniak 89’ – Kaczmarek 11’, Gul 61’





Motobi: Foltyn - Dzwoniarski, Rosiecki, Jawny, Kotwicki - Rybiński (39 min.Świerc, 46 min. Lisowski), Kossakowski (75 min. Kwiatkowski), Szczepaniak, Rola - Półchłopek, Kosztowniak.





Śląsk II: Dąbrowski – Gawron, Ignasiak, Mróz, Pędzich – Ostrowski, Dudek, K.Kaczmarek (83’ Frey), J.Gancarczyk – Biliński (81’ Pabiniak), Kaźmierczak (60’ Gul).

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.