Wygrana rezerw

Debiut zespołu Śląska II na stadionie Olimpijskim okazał się szczęśliwy. Wrocławianie pokonali zespół z Oleśnicy 2:0, ale gdyby wykorzystali wszystkie dogodne okazje do zdobycia bramek to wygrana byłaby dużo bardziej okazała. Gospodarze panowali na boisku i szybko udokumentowali swoją przewagę bramką. Goście próbowali odrobić straty i grali coraz bardziej ofensywnie, w końcówce nawet z trzema napastnikami, jednak nie udało im się ani razu zaskoczyć Trojana. Tymczasem podopieczni trenera Wisława Urycza groźnie kontratakowali i w końcówce stworzyli sobie trzy stuprocentowe okazje bramkowe, z których wykorzystali jedną.


 

Wrocławianie do meczu przystąpili w silnym składzie z piłkarzami z pierwszej drużyny – A. Ignasiakiem, K. Ostrowskim, K. Kaczmarkiem, G. Wanem, R. Rosińskim, dlatego nie mógł zdziwić fakt, że piłkarze Śląska II od pierwszych minut przejęli inicjatywę na murawie. Dwukrotnie groźnie z prawej strony dośrodkował Ostrowski, a głową strzelać próbował Biliński, z dystansu uderzył także Kaczmarek. Goście odpowiedzieli uderzeniami Grafa i Jurkiewicza, ale Trojan nie dał się zaskoczyć. W 13 minucie groźnie z rzutu wolnego z ponad 30 metrów strzelił Mróz, ale Idziorek zdołał złapać futbolówkę. Wreszcie w 23 minucie Kaczmarek zagrał do Ostrowskiego, ten obsłużył podaniem Kaźmierczaka, a napastnik WKS-u posłał piłkę do siatki. Po objęciu prowadzenia przez wrocławian tempo gry spadło, wrocławianie grał spokojnie, dłużej utrzymywali się przy piłce i wyczekiwali szans na kontrę. Okazja na bramkę nadarzyła się w 40 minucie, gdy tym razem Kaźmierczak zagrał do Ostrowskiego, ale uderzenie pomocnika zdołał sparować golkiper.
Druga część meczu mogła dla Śląska rozpocząć się wyśmienicie, gdy w 48 minucie Ostrowski prostopadłym podaniem obsłużył Bilińskiego, ten minął bramkarza Pogoni, ale uderzył zbyt lekko i Michalec zdołał wybić piłkę przed linią bramkową. Wrocławianie kontrolowali boiskową sytuację i starali się podwyższyć rezultat – szansę miał Kaźmierczak, ale uderzył głową obok bramki. Strzelali także Ostrowski i Pędzich. Oleśniczanie w końcówce postawili wszystko na jedną kartę i grając trzema napastnikami coraz częściej gościli pod wrocławskim polem karnym, a Trojana próbowali zaskoczyć Kudyba i Jasiński. Końcówka należała jednak do wrocławian. Najpierw w 77 minucie sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Kaźmierczak, co tak zdenerwowało trenera Urycza, że po chwili napastnik usiadł na ławce, a na murawie pojawił się Witkowski. On miał jednak także rozregulowany celownik, i kilka minut później z 5 metrów nie trafił do bramki. W doliczonym czasie wynik meczu ustalił Biliński, potwierdzając że wrocławianie mają w tym sezonie jedną z najskuteczniejszych parę napastników w czwartej lidze.
Śląsk II – Pogoń Oleśnica 2:0 (1:0)

Kaźmierczqak 23’, Biliński 90’+2


Śląsk II: Trojan – Rudolf (46’ Tarasiewicz), Ignasiak, Mróz, Pędzich – Ostrowski (70’ Gul), Kaczmarek, Rosiński (46’ Gawron), Wan – Biliński, Kaźmierczak (80’ Witkowski).

Pogoń: Idziorek – Skafarek, Szeliga , Michalec, Szczypkowski – Rajter (46’ Polak), Hałapacz, Mularczyk (75’ Bezak (84’ Klimowski), Graf (46’ Jasiński) – Jurkiewicz Ż, Kudyba.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.