Wygrana Rezerw w Dzierżoniowie
Śląsk grał w składzie:
Janukiewicz - Imianowski (Bielski) Odrzywolski (Małecki) Lis Maciorowski - Kuciel Jaskólski Filipczak Szuszkiewicza (Ogrodowczyk) - G.Woźniak Rudnicki (Siwek).
1.09 mecz został odwołany, ze względu na zalane boisko. Teraz również przez cały mecz padał deszcz. W spotkaniu było dużo walki. Na początku przeważał Śląsk. Jednak w 16 min po błędzie obrońców przy wprowadzaniu piłki do gry bramkę dla Lechiistrzelił Kołodziejczyk. 6 minut później po przypadkowym zagraniu ręką przez lisa (należałoby napisać - piłka otarła się o jego rękę) sędzia podyktował karnego. Janukiewicz obronił strzał Rempalskiego. DO przerwy gra była wyrównana i pole do popisu mieli bramkarze. 2 bardzo groźne strzały obronił Radek Janukiewicz, a Zabijakin w tylko sobie znany sposób obronił strzał Woźniaka. W II połowie gra nadal była wyrównana. Na początku sędzia nie podyktował karnego za faul na Filipczaku. Więcej okazji miał Śląsk (m.in. Jaskólski, Woźniak Filipczak Rudnicki) ale i kilka strzałów gości zmusiło Radka do pokazania swoich umiejętności. Bardzo ciekawe buyło ostatnich 20 min. W 73 min Rudnicki przeprowadził akcje z klepki z Maciorowskim, zakręcił obrońcami i dośrodkował a Filipczak z bliska strzałem głową uzyskał prowadzenie. 3 minuty póżniej po niemal identycznej akcji dośrodkował Filipczak a celnie strzelił Grzesiu Woźniak. W 84 min gospodarze wyrównali. Obrońcy Śląska stanęli licząc na spalonego, a Machowski z bliska wepchnął piłkę do siatki. Protesty Wrocławian nie dały rezultatu. Chwilę potem Janukiewicz w świetnym stylu obronił strzał z wolnego. W ostatniej minucie po zagraniu Ogrodowczyka Kuciel sprytnym strzałem przelobował Zabijakina i piłka po odbiciu się od poprzeczki wpadła dio siatki. 3:2 dla Śląska!!!
Tradycyjnie ocena graczy kandydujących do gry w I zespole. Janukiewicz nie ponosi winy za stracone brami. Kilkakrotnie bronił w bardzo ciężkich sytuacjach, obronił rzut karny. Imponował odważnymi wyjściami w sytuacjach sam na sam (taśmę z tego meczu powinien obejrzeć Krzyś Pyskaty). Jacek Imianowski grał w I połowie i spisywał się bardzo dobrze. Pewny w obronie, raz groźnie strzelał. Paweł Odrzywolski na początku meczu wyraźnie nie mógł sobie poradzić na śliskiej murawie potem było wiele lepiej. Rafał Lis dobrze kierował obroną, wygrał wiele pojedynków główkowych, jednak ponosi winę za utratę drugiej bramki. Jacek Maciorowski zaczął niepewnie ale potem zagrał najlepszy mecz w tym sezonie. Pewny w obronie, groźny w kontratakach. Słabo zagrał Kuba Szuszkiewicz, przeciętnie Mateusz Jaskólski. Kolejny bardzo dobry mecz rozegrał jako rozgrywający Darek Filipczak, który na dodatek strzelił bardzo ważną bramkę. Kamil Rudnicki ośmieszał obrońców Lechii. Kilka razy skręcił 4 zawodników na bardzo małej przestrzeni. Zaliczył też asystę przy drugiej bramce. Niewiele ustępował mu także Grzegor Woźniak, zdobywca drugiego gola. Z kolei Małecki nie jest jeszcze w pełni sił po przebytej kontuzji.
źródło: własne