Wyniki turnieju
Zespół Śląska z turnieju w Żmigrodzie do Wrocławia powrócił z 3 nagrodami. Oprócz pucharu za zajęcie 3 pozycji, indywidualnie został uhonorowany Paweł Trojan (najlepszy bramkarz), a Robert Kaźmierczak dostał statuetkę specjalną za reprezentowanie barw Piasta Żmigród w początkach swojej kariery. Choć WKS był faworytem turnieju, był bowiem zespołem z najwyższej klasy rozgrywkowej, to szczęście tego dnia było po stronie gospodarzy, którzy wygrali imprezę, a Piotr Zieliński zgarnął statuetkę dla najlepszego strzelca turnieju (8 bramek). III Halowy Turniej Piłki Nożnej o Puchar Burmistrza Gminy Żmigród przyciągnął sporą widownię i trzeba przyznać, że emocji nie brakowało. Rozegrano 15 meczów, w większości z nich nie brakowało bramek (średnio ponad 6 goli na mecz). Grano systemem ligowym każdy z każdym. Piłkarze przeprowadzili wiele ciekawych akcji, kilka bramek było przepięknej urody. W przerwie między oglądaniem poczynań zawodników można było skorzystać z bufetu, gdzie serwowano posiłki na ciepło i zimno. Organizacja przebiegała sprawnie, wszystko odbywało się zgodnie z planem. Gry rozpoczęły się o godzinie 10:10, a na inaugurację zmierzył się Piast II (zastąpił MKS Oława) z KP Brzeg Dolny. Po pierwszej kolejce spotkań nastąpiło uroczyste otwarcie turnieju. Przedstawiono kibicom wszystkie zespoły i rozpoczęły się dalsze gry. Mecze rozgrywano na boisku o wielkości 40x20 metrów, a bramki miały wielkość 5x2 metry. Spotkanie trwało 16 minut, a w każdej drużynie jednocześnie występowało 5 graczy, dokonywano zmian „hokejowych”. Rozgrywki w większości toczone były w sportowej atmosferze, sędziowie nie musieli karać zawodników, jednak kilka razy musieli ostudzić emocje karząc żółtymi kartkami.
W turnieju udział wzięli: MKS Oława (IV liga), KP Brzeg Dolny (IV liga), Polonia Trzebnica (IV liga), Sparta Miejska Górka (IV liga), Śląsk Wrocław (II liga), Piast Żmigród (liga Okręgowa). „Na papierze” WKS był faworytem, jednak Waldemar Tęsiorowski przywiózł ze sobą eksperymentalnie zestawioną drużynę. W pierwszym meczu Śląsk zmierzył się z Polonią Trzebnica. Wrocławianie szybko osiągnęli przewagę po golach Wielgusa i Wana i to uśpiło czujność piłkarzy WKS-u. Gdy po zmianie nowa czwórka piłkarzy pojawiła się na parkiecie, rywale wykorzystali ten moment i wyrównali, a chwilę później objęli prowadzenie. W ostatnich sekundach wrocławian dobił Łaba. W kolejnym meczu Śląsk był już bardziej skoncentrowany. Choć po 8 minutach (trener Tęsiorowski w pierwszych meczach wymieniał w okolicach połowy meczu całą 4 graczy z pola) na tablicy świetlnej widniał wynik bezbramkowy, to zmiennicy szybko pokazali klasę. W przeciągu 3 minut zdobyli 4 gole (3x Egharevba, 1 Mróz) i stało się jasne, ze WKS tego meczu nie przegra. Kolejne trafienia dołożyli Biliński i Lipińsk i, rywale w końcówce ustrzelili honorową bramkę. W trzecim pojedynku, w którym rywalem był KP Brzeg Dolny, znów skład wyjściowy Śląska się nie zmienił (Wan, Wielgus, Lipiński, Ochmański) jednak i tym razem to zestawienie schodziło po 8 minutach z parkietu przegrywając, bowiem w 3 minucie Trojana pokonał Nykiel. Jednak ponownie na wysokości zadania stanęło drugi team. Znów dał o sobie znać Egharevba, który dwukrotnie trafił do siatki w przeciągu 2 minut. W tym momencie z 5 golami przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców. Choć wyrównał Chećko, szybko odpowiedział Kaźmierczak, a wynik ustalił w końcówce Wielgus.
W 4 kolejce Śląsk zmierzył się z gospodarzami i był to mecz o kluczowym znaczeniu. By WKS miał szanse na zwycięstwo imprezy musiał to spotkanie wygrać. Spotkanie rozpoczęło się dobrze, do siatki w 2 minucie trafił Ochmański. Zespół Piasta wyszedł jednak na prowadzenie po celnych strzałach Zielińskiego i Gałeckiego. Odpowiedział w 9 minucie Egharevba, ale na więcej wrocławian nie było już stać. Przed ostatnią kolejką sytuacja wydawała się jasna. Piast II nie wygrał żadnego meczu, Brzeg Dolny wygrał tylko na inaugurację, Sparta rozkręcająca się z meczu na mecz zgromadziła 4 punkty, Śląsk miał ich 7, a Piast i Polonia 10. I właśnie te dwa zespoły z największą ilością punktów miały się spotkać w przedostatnim meczu turnieju. Jednak zanim licznie zgromadzona widownia (zabrakło dla wszystkich kibiców miejsc siedzących w Hali Sportowej przy Gimnazjum im. Macieja Rataja) emocjonowała się tym pojedynkiem, Sparta rozbiła KP 7:1 i było to najwyższe turniejowe zwycięstwo. Jednak najwięcej bramek padło w pojedynku nr 7, gdy Sparta zremisowała z Polonią 5:5. Pojedynek ten należał do jednych z najbardziej emocjonujących, bowiem do tego czasu Sparta jeszcze nie wygrała, a Polonia nie zaznała goryczy porażki, tymczasem na kilka minut przed końcem zespół z Miejskiej Górki prowadził 5:3. Szczęście sprzyjało jednak trzebniczanom, którzy do remisu doprowadzili w ostatniej sekundzie, gdy Tass wykorzystał rzut karny.
Jednak emocje sięgnęły zenitu w meczu decydującym o turniejowym zwycięstwie. Polonia szybko objęła prowadzenie i kontrolowała przebieg gry. Wydawało się, że już nic nie odbierze im zwycięstwa. Gospodarze wiedzieli jednak, że wystarcza im wynik remisowy i konsekwentnie próbowali odrobić straty. Gdy kilka minut przed końcem trzebniczanie prowadzili 4:2 zespół Piasta postawił wszystko na jedną kartę i zaatakował ze wszystkich sił. Straty zmniejszył Tabak i Piast zwietrzył szansę. Do końcowej syreny pozostało kilkadziesiąt sekund. Poloniści skupiali się tylko na wybijaniu piłki zdala od własnej bramki, jednak ta jak bumerang po chwili wracała. Wreszcie w ostatniej sekundzie na strzał rozpaczy zdecydował się Kaniewski. Futbolówka odbiła się od jednego z graczy rywala i wpadła do bramki! Wśród widowni zapanowała euforia, a cały zespół Piasta rzucił się na szczęśliwego strzelca.
Wynik ten spowodował, że mecz Śląska z Piastem II nie miał znaczenia dla układu tabeli. WKS musiał zająć 3 miejsce, a rezerwy gospodarzy ostanie. Jednak na tytuł króla strzelców miał szansę Egharevba, musiał jednak ustrzelić hat-trick. Wrocławianie rozpoczęli mecz w tradycyjnym zestawieniu. Rywale jednak niezwykle zmobilizowali się na ten pojedynek. Dla młodych graczy ze Żmigrodu mecz ze Śląskiem miał duże znaczenie. Wrocławianie natomiast w pierwszych minutach zagrali „bez zęba” i po 5 minutach przegrywali 0:2. Bramkę kontaktową zdobył Ochmański, jednak przez kolejne minuty piłka nie chciała wpaść do siatki. Wreszcie w 14 minucie wyrównał Biliński, który mimo, że przebywał na parkiecie najmniej ze wszystkich zawodników Śląska, dwukrotnie trafił do siatki. Remis wydawał się być nieunikniony, gdy w ostatnich sekundach Egharevba (ze względu na trudności w wymowie nazywany przez spikera Frankiem) przechylił szalę zwycięstwa na stronę WKS-u.
Po krótkiej przerwie wszystkie drużyny pojawiły się znów na parkiecie gdzie wręczone zostały puchary, nagrody, dyplomy i pamiątki. Kibice zgotowali owację dla zespołu Piasta, który mimo, że na co dzień gra w „okręgówce” okazał się najlepszy. Nagrodę dla najlepszego bramkarza odebrał Paweł Trojan (głosowali organizatorzy i trenerzy). Impreza zakończyła się o godzinie 16, ale warto było spędzić 6 godzin w hali. W przyszłym roku ma odbyć się kolejna edycja turnieju i miejmy nadzieję, że zespół Śląska znów zostanie zaproszony.
Oceniając postawę drużyny Śląska trzeba powiedzieć, że zawodnicy walczyli. Szkoda porażki w pierwszym meczu, gdyby terminarz był inny końcowa pozycja mogła by być wyższa. Mimo, że kadrę WKS-u tworzyli piłkarze w większości rezerwowi (najbardziej doświadczony Marcin Wielgus pełnił funkcję kapitana), to pokazali ciekawą piłkę. Oceniając indywidualnie trzeba pochwalić młodego i utalentowanego Pawła Trojana, który po raz pierwszy zagrał w drużynie seniorów. Aktywny i waleczny był Wielgus. Najlepszym strzelcem i ozdobą turnieju był Frank Egharevba, jednak nie wyróżniał się jedynie kolorem skóry. Przeprowadził kilka świetnych dryblingów, jednak czasem był zbyt samolubny. Mimo krótkiego czasu pobytu na parkiecie dobre wrażenie pozostawił po sobie młody Biliński i także udowodnił, że nie trzeba szukać utalentowanych zawodników na drugim końcu Polski. Kilka przebłysków mieli, z nowo zakontraktowanych graczy, Ochmański, Kaźmierczak i Mróz, także Wan. Słabiej wypadli Hajdamowicz i Lipiński.
Końcowa tabela:
1. Piast Żmigród – 11 pkt
2. Polonia Trzebnica – 11
3. Śląsk Wrocław – 10
4. Sparta Miejska Górka - 7
5. KP Brzeg Dolny - 3
6. Piast II Żmigród - 0
Najlepsi strzelcy:
Piotr Zieliński (Piast) - 8 bramek
Frank Egharevba (Śląsk) – 7
Paweł Kapinos (Polonia) – 6
Strzelcy Śląska:
Egharevba – 7
Biliński – 2
Ochmański –2
Wielgus –2
Kaźmierczak –1
Lipiński –1
Wan – 1
Mróz –1
Hajdamowicz -0
Składy:
KP Brzeg Dolny: Małecki, Hernik, Kupiec, Franczuk, Nykiel, Bator, Hećko, Szewczyk, Skrzypski.
Piast II Żmigród: Mańka, Nowak, Kłos, Zagórski, Wacyra, Rodek, Kaczałko, Zagórski, Sawicki, Lewek.
Polonia Trzebnica: Czerniak, Kupiak, Kapinos, Mroziński, Koselski, Kowaluk, Łaba, Tass, Zalewski.
Śląsk Wrocław: Trojan, Wan, Lipiński, Ochmański, Kaźmierczak, Biliński, Egharevba, Mróz, Wielgus, Hajdamowicz.
Sparta Miejska Górka: Szymczak, Stróżyk, Frąckowiak, Wieczorek, Smektała, Zimny, Stróżyk, Staniszewski, Świteła, łapacz, Szudrowicz, Skąpczak, Bartkowiak, Szymański.
Piast Żmigród : Bilakiewicz, Pietrzak, Kaniewski, Gałecki, Bączek, Zieliński, Pacierz, Tabak, Bednarski, Perdyk, Hliwa.
źródło: własne
