Wypowiedzi

Polonia nie postawiła trudnych warunków, spodziewaliście się tego?

Marcin Wielgus: Wiedzieliśmy, że to będzie trudniejsze spotkanie niż z Polarem. Wiadomo, że mecze z Polonią już od dawna stoją na takim może nie wysokim poziomie, ale bardzo ambitnym. Każda z drużyn chce za wszelką cenę pokazać swoją wyższość i wygrać z zespołem przeciwnika.



Z racji imienin i tej bramki jakiegoś szampana planujesz?

Myślę, że tak. Coś w szatni po meczu postaram się postawić chłopakom, przynajmniej tego szampana, żeby jakoś te imieniny uczcić.


 

Wiesz kto ci tak ładnie wrzucił piłkę przy tej bramce?

Marek Kowalczyk wywalczy piłkę z boku boiska, wrzucił, obrońca się minął ja dołożyłem głowę.




Spodziewałeś się, że oni się miną? Tak naprawdę, to nie miałeś prawa dojść do tej piłki.

Zgadza się. Można powiedzieć, że miałem wyczucie. Stałem w polu karnym akurat piłka minęła obrońców i nie pozostało mi nic innego, jak dołożyć głowę.




Mieliście przewagę, mogliście uniknąć tej nerwowej końcówki.

Mieliśmy kilka sytuacji do strzelenia bramki. Ja miałem chyba z dwie, Tomek z trzy. Wiadomo, że jak się nie strzela, to jest nerwowa końcówka i tak było w tym meczu.




Grzegorz Kapica (trener Polonii Bytom)– Trzeba pogratulować zespołowi Śląska, trenerowi, zasłużonego zwycięstwa, co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Może nie padła ta bramka, która powinna paść, bo były dwie sytuacje sam na sam w drugiej połowie. Natomiast my przez dziewięćdziesiąt minut nie potrafiliśmy sobie stworzyć żadnej sytuacji, ale to świadczy o sile zespołu Śląska. Potrafi zagrozić bramce przeciwnika, potrafi zmusić go do błędu. Moi zawodnicy walczyli, to trzeba przyznać, oddać honor, natomiast zabrakło trochę umiejętności dzisiaj. Wczoraj na treningu Marcinkowski naderwał mięsień czworogłowy. To jest jeden , no, motor napędowy tej drużyny. W przerwie meczu kontuzję zgłosił Jacek Broniewicz to na pewno wpłynęło na chytrość drużyny, na siłę ofensywną przede wszystkim. No, ale po to się ma w kadrze 22, na meczu 18 zawodników, żeby te braki uzupełniać. Widać było w drugiej połowie, że ci którzy weszli nie podołali zadaniu. Jeszcze raz serdeczne gratulacje. Dziesięć kolejek temu mieliśmy do nich sześć punktów straty. Po 12 kolejkach mamy do nich trzy punkty starty. Będziemy grać do końca, gonimy ich, do końca jeszcze zostało parę spotkań także sprawa jest otwarta.




Ryszrad Tarasiewicz (trener Śląska Wrocław) - Dziękuję za gratulację. Chciałem podziękować w szczególności zawodnikom za bardzo mądra i rozsadą grę. W trzech meczach strzeliliśmy sześć bramek, nie straciliśmy żadnej. Jest to duży plus, napawa to optymizmem. Oby tak dalej.

źródło: wlasne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.