Wypowiedzi graczy Śląska po meczu z Widzewem

Wypowiedzi graczy WKS-u po meczu z Widzewem.

Tadeusz Socha: Wiedzieliśmy, że Widzew dobrze się broni i dobrze gra z kontrataku. Strzelili nam jedna bramkę właśnie po kontrze, a drugą po stałym fragmencie gry i ciężko to było odrobić. Strzeliliśmy gola na 1:2, ale za dużo sytuacji, żeby wyrównać nie mieliśmy.


 

Szkoda, że przez te dwa tygodnie będziemy musieli czekać, żeby się zrehabilitować. Moim zdaniem chłopacy zostawili dużo zdrowia, bo ja po 45 minutach jestem padnięty. Po wejściu na boisku było ciężko, organizm - przynajmniej mój - po meczu czwartkowym odczuwał duże zmęczenie.

Johan Voskamp: Słyszałem o zeszłorocznych potyczkach z Widzewem – porażce 2:5 na wyjeździe i remisie tutaj 2:2, wywalczonym w ostatnich minutach. Dzisiaj Widzew rozegrał dobry mecz, grali dobrze z kontry, a my zaprezentowaliśmy się nie za dobrze, co martwi nas samych i kibiców. Mieliśmy swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy, a przeciwnicy zdobyli dwie bramki. Udało się zdobyć kontaktową bramkę za sprawą Mili, staraliśmy się strzelić na 2:2, ale się nie udało. Mieliśmy ostatnio ciężki okres, duże natężenie meczów, bo i liga i europejskie puchary. Teraz mamy dwa tygodnie przerwy, nie walczymy już w Lidze Europejskiej, także będziemy skupiać się tylko na lidze.

Sebastian Mila: Źle to było w Rumunii, tam nie stworzyliśmy sobie sytuacji. Tutaj było nieco lepiej. Przede wszystkim w drugiej połowie. Straciliśmy dwa gole w krótkim odstępie czasu i później trudno było gonić. Widocznie Widzew nam nie leży. Te mecze nam się nie układają. Trzeba przygotowywać się do następnych spotkań, przed nami cały sezon.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.