Wypowiedzi pomeczowe

Marcin Wielgus (piłkarz Śląska)
- Podeszliśmy do tego spotkania zmobilizowani, ale w pierwszych minutach zawodnikowi gości wyszedł strzał życia i musieliśmy gonić rywala. Przyniosło to efekt, bowiem szybko wyrównaliśmy , ale gra się jakoś nie kleiła. Mecz nie był łatwy, stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale brakowało wykończenia. Brakowało dokładnych podań. Cieszymy się, ze zwycięstwa, udało się utrzymać fotel lidera. Teraz czeka nas trudny mecz z Odrą Opole., ale można zauważyć, że z mocniejszymi drużynami gra się nam o wiele lepiej i mam nadzieję, że zwyciężymy i utrzymamy 1 miejsce do końca rundy.


 

Marek Śledź (trener Polonii)
- Znając klasę przeciwnika i jego pozycję w tabeli, zdecydowaliśmy by w pierwszej połowie być nieco zamkniętym za podwójną gardą, w związku z czym nie stworzyliśmy wielkiego widowiska. Do tej pory zbieraliśmy dobre recenzje za dobrą, otwartą i widowiskową grę, ale wyniki, szczególnie na wyjazdach były dla nas przytłaczające, traciliśmy dużo bramek. Dzisiaj postanowiliśmy powalczyć, może postarać się o niespodziankę. Mecz ułożył się dobrze, szybko strzelona bramka, ale niestety po raz kolejny dała znać o sobie młodość, brak doświadczenia. Pragnę podkreślić, że zespól o średniej wieku 21 lat, to bardzo młoda drużyna z niewielkim dorobkiem ligowym, wiec trudno było oczekiwać, że stawimy czoła tak rutynowemu przeciwnikowi. Szybko stracona bramka zmusiła nas w 2 połowie do niewielkich roszad, nieco większej ofensywności, włączenia kolejnego zawodnika do gry ofensywnej, zakończyło się to po stałym fragmencie 2 bramką, potem 3 po kontrze, a właściwie błędzie przy wyprowadzaniu piłki.




Grzegorz Kowalski (trener Śląska)
- Zrobiliśmy swoje, wypełniliśmy obowiązek zdobywając 3 punkty. Byłoby tragedią gdybyśmy z Polonią Słubice stracili punkty, niczego nie ujmując rywalowi, ale statystyka mówi, że nie zdobył on jeszcze punktu na wyjeździe. Gra się nie układała, na pewno brakuje nam swobody grania. Jesteśmy na dzień dzisiejszy liderem, a to się wiąże z pewną odpowiedzialnością i trzeba umieć udźwignąć ten ciężar. Momentami za wolno rozgrywamy piłkę, pozwalamy rywalowi ustawić szyki w defensywie. Można być zadowolonym z 3 punktów, bo one są równie ważne, jak te zdobyte w meczach z czołówką.



Michał Węgrzyn (piłkarz Polonii)
– Na pewno nie przyjechaliśmy tutaj w roli faworyta. Chcieliśmy po tej serii porażek sprawić niespodziankę, chociaż urwać punkt. Graliśmy defensywnie, nastawiliśmy się na kontrataki. Gra nie była widowiskowa, nastawiliśmy się na obronę wyniku, byliśmy konsekwentni w pierwszej połowie, przeciwnicy mieli problemy, by strzelić nam bramkę. W 2 połowie widać było trochę nonszalancję, i przeciwnik nas skarcił, zdobył 2 gole. Bardzo staraliśmy się o niespodziankę, ale nie udało się, mamy nadzieję, że uda się nam coś jeszcze ugrać w tej rundzie.




Rafał lis (piłkarz Śląska)
– Do meczu przystąpiliśmy z pozycji lidera, chcieliśmy udowodnić, że zasługujemy na to. Mecz się nam nie ułożył, szybko straciliśmy gola, a potem jak najszybciej chcieliśmy odrobić. Udało się, strzeliliśmy się na 1:1. Przeciwnik bronił się praktycznie całym zespołem i ciężko było nam przejść tą zmasowaną obronę. W 2 połowie po stałym fragmencie udało nam się strzelić na 2:1, gra się trochę uspokoiła, kontrolowaliśmy grę, udało się strzelić na 3:1. Wynik zasłużony, ale z gry do końca nie możemy być zadowoleni, trochę było niedokładności, nonszalancji. Myślę, że wyciągniemy z tego wnioski, teraz mamy kilka dni odpoczynku, a do meczu z Odrą przystąpimy skoncentrowani, z wiarą, że możemy wygrać i zostaniemy liderem do końca rundy.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.