Wypowiedzi pomeczowe
Rafał Lis: - Nigdy nie strzeliłem, ostatnio tylko w meczu z Polonią Słubice głową zdobyłem gola. Wcześniej nie miałem takiej przyjemności.
To raczej przypadek z racji pana funkcji, nie do pana należy zdobywanie goli.
- Wchodzę na stale fragmenty, żeby zdobyć gola. Po to wyznacza mnie trener, czy tam sami ustalamy sobie kto gdzie się ustawia przy stałym fragmencie i jak wchodzimy ,to po to ,żeby strzelić bramki. Wiadomo, że ja normalnie w ataku nie gram.
Cztery zero to wynik wysoki, ale w meczu tej przewagi nie było widać przez długi czas.
- Staraliśmy się przede wszystkim nie stracić bramki. Mecz ten traktowaliśmy tak, jakby był barażem, żeby nie stracić u siebie bramki i coś strzelić. Taka przyjęliśmy taktykę. Udało nam się, najpierw z wolnego, później z akcji i przede wszystkim ważne było, żeby z tyłu wyjść na zero. Na początku Miedź stworzyła dwie groźne sytuacje, na szczęście nic z tego nie było., a później już było coraz lepiej. Poukładaliśmy grę i wygraliśmy ten pojedynek. Miedź walczyła, starała się, ale w tym meczu byliśmy zdecydowanie lepsi.
Mieliście lekka zadyszkę w ostatnich meczach , czy kryzys został przełamany?
- Mam nadzieje, ze tak , pokażą to następne mecze. Teraz mamy ciężki wyjazd do Polonii Bytom, trudny mecz z Odra Opole. Teraz wszystkie mecze musimy traktować, tak jakby każdy był barażem.
Ma pan jakiś swój typ na baraż?
-Tak się klaruje, że będzie KSZO albo Piast Gliwice, ale na kogo trafimy, to będziemy z nimi grać.
Bohumil Panik (trener Miedzi Legnica) – Nasza szansą były pierwsze 15-20 minut , mięliśmy dobre dwie, trzy okazje. Straciliśmy bramkę z rzutu wolnego, po rykoszecie. Nie graliśmy źle, ale dobiła nas ta druga bramka , w połowie samobójcza. Do tego czasu nie graliśmy źle, potem nasza drużyna psychicznie osłabła i Śląsk mógł grać ładnie piłką, pokazać swoje umiejętności techniczne, umieli przetrzymać piłkę, zagrać jeden na jednego i wykorzystał to w końcówce. Maślanka musiał zejść z powodu kontuzji,. Ja zrobiłem trzy zmiany ,ale drużyna już nie zdołała zagrać tak, by wywieźć remis. Gratuluję Śląskowi, ta drużyna pokazuje, że idzie w górę i pokaże się w barażach i wejdzie do drugiej ligi.
Grzegorz Kowalski (trener Śląska Wrocław) – Mecz był szybki ,zacięty, było dużo walki. Mieliśmy i mamy nadal duży szacunek do Miedzi i jej wyników i sposobu grania, jaki prezentuje szczególnie w tej rundzie. Dlatego tez wykorzystaliśmy to w ten sposób, że mogliśmy zagrać tak jakby pierwszy mecz barażowy. Po tym meczu z Sosnowcem, później te mecze z Walką i MK , oczywiście z pełnym szacunkiem , ale trudno znaleźć motywacje zawodnikom, a Miedź jest takim przeciwnikiem, który bardzo dobrze się nadawał do tego. Oczywiście tez jestem niezadowolony z tych pierwszych minut, które trener wymienił jako plus dla Miedzi, jest to nasz minus – stworzenie sytuacji przez Miedź w pierwszych minutach. Ostatnio zespoły przeciwnika za łatwo tworzyły z nami sytuacje i strzelały bramki. Wiadomo , że sobie zakładamy, że ten mecz barażowy musi się odbyć „na zero” przynajmniej u nas we Wrocławiu, to jest podstawa.
źródło: własne
