Wypowiedzi pomeczowe

Trener Grzegorz Kowalski: Zawsze w Bytomiu się bardzo ciężko grało, to było dzisiaj tez widać. Znowu przespaliśmy pierwszą połowę, straciliśmy niepotrzebnie bramkę. Już w pierwszej połowie były symptomy, że zespół może strzelić bramki , bo wychodził Ulatowski sam na sam , raz Ignasiak z Kosztowniakiem to już nie wiem co oni chcieli zrobić, żeby nie strzelić.


 

Wydaje mi się, ze w przekroju całego meczu byliśmy lepsi. Mecz był pełen walki. I też mam pretensje do zespołu, że dopuścili do strzelenia drugiej bramki przy stanie 3:1. Baliśmy się tego meczu, bo Polonia ma niezły zespół, który zaskakuje - raz na plus, raz na minus. Obawialiśmy się tego meczu, bo gramy co trzy dni , także u niektórych zawodników widać zmęczenie np. u Flejterskiego.



Był to ciężki mecz?

Jakub Małecki: - Na pewno. Kto oglądał mecz widział, że był bardzo trudny. Trener nastawiał nas na walkę. Mięliśmy z nimi chyba najcięższy mecz poprzedniej rundy. Tu tez Polonia postawiła bardzo wymagające warunki. Przyjechaliśmy tu przede wszystkim walczyć.

Czy to już forma na baraże, czy jeszcze czegoś wam brakuje?

- Na pewno to nie jest jeszcze forma na baraże. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy grac coraz lepiej.

Gospodarze mieli pretensje do drugiej bramki, która ponoć padła ze spalonego. Byłeś blisko tej akcji?

- Nie pamiętam tej akcji w ogóle.

Za to Ty byłeś autorem trzeciego gola.

- Tak, dobiłem do pustej bramki. Cieszę się z tego. Zabrakło nam trochę zimnej krwi na koniec. Niepotrzebnie tą bramkę straciliśmy, ale trzy punkty zdobyte i wyjeżdżamy stąd z podniesioną głową.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.