Wypowiedzi pomeczowe

Poniżej prezentujemy wypowiedzi szkoleniowców na konferencji prasowej, a także krótkie rozmowy ze zdobywcami goli – Krzysztofem Ulatowskim i Markiem Kowalem oraz kierującym defensywą kapitanem WKSu – Dariuszem Sztylką. Zdobyłeś pierwszego, jakże ważnego gola, rozegrałeś dobre spotkanie. Czujesz się bohaterem tego meczu?
Krzysztof Ulatowski (Śląsk): - Bohaterem była cała drużyna, która po dwóch porażkach chciała za wszelką cenę wygrać i się jej to udało. To zwycięstwo chcielibyśmy zadedykować ojcu Andrzeja, który niedawno zmarł.
Polonia postawiła wam dzisiaj trudne warunki?
- Był to mecz walki. Polonia przyjechała, żeby się bronić, ale strzeliliśmy dwie bramki, wygraliśmy i jesteśmy nadal „w grze”.
Czy będzie skrzynka piwa od Piasta za zwycięstwo?
- Trzeba się zapytać trenera.
Udało ci się strzelić gola głową, ale piłka trafiła do Ciebie dość niespodziewanie.
Marek Kowal (Śląsk): - Zdziwiłem się trochę, że pustka wokół mnie się zrobiła. Nie spodziewałem się, że znajdę się w takiej sytuacji.
Nie był to jedyny błąd obrońców, często dawałeś im się we znaki.
- Mieliśmy dzisiaj trochę więcej luzu. Może dlatego, że można powiedzieć graliśmy trzema napastnikami.
Wiedziałeś, że tuż przed golem trener chciał Cię zmienić?
- Czułem to. Chciałbym tym golem podziękować kibicom, którzy pojawili się na stadionie licznie, mimo że w ostatnich meczach nie graliśmy najlepiej.
Wygraliście i można powiedzieć, że wszystkie problemy już za wami.
Dariusz Sztylka (Śląsk): - Nie mieliśmy żadnych problemów. Nie wyszły nam po prostu dwa mecze, czasem mogą się zdarzyć słabsze występy w przeciągu tylu kolejek. Teraz cieszy nas zwycięstwo, w obronie zagraliśmy na zero.
Jednak dość długo nie mogliście trafić do siatki.
- W pierwszej połowie zdemolowaliśmy Polonię, w sumie ani razu nie podeszli pod nasze pole karne. Szczególna w tym rola chłopaków w środku pola, którzy przerywali akcje poloni i przechwytywali piłkę. W drugiej połowie trochę za spokojnie wyszliśmy, ale kontrolowaliśmy sytuację i drugą bramką potwierdziliśmy naszą przewagę. Polonia nie stworzyła na dobra sprawę żadnej groźnej sytuacji.
Michał Probierz (trener Polonii): - Chciałem pogratulować Ryszardowi Tarasiewiczowi wygranej. My przyjechaliśmy z pewnymi założeniami, których niestety nie udało się zrealizować, ale muszę pochwalić mój zespół za determinację. Drużyna walczyła i chciała osiągnąć tutaj korzystny wynik Robimy postępy w grze.
Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): - W dniu dzisiejszym Śląsk był lepszym zespołem, wygraliśmy i to powinno cieszyć. Nie straciliśmy bramki. W piątek czeka nas ciężki mecz w Łodzi. Także musimy szybko zregenerować siły. Zespół Poloni, wcale nie jest to kurtuazja z mojej strony, wcale gorzej nie grał od Radomiaka. Gdybyśmy wtedy nie stracili tych dwóch bramek na początku to prawdopodobnie mecz by wygladał tak jak dzisiaj. Jeszcze raz powtarzam, że był to ciężki mecz i cieszmy się z tego, że możemy dopisać sobie kolejne trzy punkty. Przed nami trudny mecz w następnej kolejce, zostało jeszcze kilka pojedynków w tej rundzie, ale myślę, że wszystko powinno być dobrze.
źródło: własne
