Wypowiedzi trenerów

Petr Neměc (Arka Gdynia): Ja będę rozmawiał bardzo krótko. Dzisiaj mogę z jednej strony pogratulować Śląskowi za grę jaką pokazał i z drugiej strony sobie pogratulować za awans do następnej kolejki.

Orest Lenczyk (Śląsk Wrocław): Dobry wieczór państwu. Puchary mają to do siebie, ze dostarczają emocji. My, piłkarze to podkreślają, bardzo się cieszą, że atmosfera na stadionie była absolutnie sprzyjająca piłkarzom. Serdecznie za to dziękują. Sadzę, że piłkarze wkładając w ten mecz wiele sił, stworzyli dobre widowisko. Na początek psując, a później odrabiając i doprowadzając do wyniku, który dawał jeszcze nadzieje, która umarła ostatnia.


 

Ja przed meczem zwróciłem się do obserwatora z ramienia Polskiego Kolegium Sędziów, uważając za nietakt, że do takiego meczu desygnować sędziego z Warszawy. Więcej nie powiem aby nie być pociągany do Warszawy. Kawał drogi i nie chce mi się jechać. Sądzę, że również publiczność miała sposobność oglądania naszego międzynarodowego sędziego. Co do nas to nie chce powiedzieć, że zagraliśmy w miarę naszych możliwości, ale z pewnością powtórzyliśmy Cracovię jeśli chodzi o zaangażowanie. Nawet bramki się zgadzają. To co wspominałem, że druga bramka w Gdyni popsuła nam ten mecz, a tym bardziej dzisiaj stracona, bo w pucharach niestety liczą się bramki na wyjeździe, tak że później odbierają szanse miejscowym. Pożegnaliśmy puchar. Bardzo żałuje, bo zarówno piłkarze jak i ja chcieliśmy doczekać się konfrontacji z Legią za tą porażkę 0:4.


Pytania do trenera Arki:

Założeniem Arki było wycofanie się i granie z kontry?
Mieliśmy się nie odkryć, ale jednocześnie spróbować strzelić jedną bramkę. To się udało i dlatego ostatecznie awansowaliśmy.

Nie obawiał się pan w końcówce czwartego gola?
Wiadomo, że skoro bramka na 3:1 padła w 90. minucie, a sędzia dolicza pięć minut, to może być różnie. Mieliśmy też swoje dwie, trzy kontry, z których mogliśmy coś strzelić. Dzięki kibicom żadnych poleceń z ławki nie było słychać, dlatego zawodnicy musieli sobie sami poradzić.

Które rozgrywki dla Arki są ważniejsze, ligowe czy pucharowe?
Dla mnie ważny jest każdy mecz. To spotkanie na tej murawie kosztowało nas naprawdę sporo sił, bałem się też o zdrowie zawodników, bo warunki do gry były bardzo ciężkie.

Kogo chciałby pan wylosować w półfinale?
Już nie mamy wyboru, bo wszystkie zespoły to są drużyny z Ekstraklasy, my jako jedyni pierwszoligowcy zostaliśmy. Przed nami granie środa-sobota, środa-sobota, więc będzie bardzo trudno.


Pytania do trenera Śląska:

Jak ocenia postępy w grze Śląska? Piłkarze zagrali w dwóch ostatnich meczach znacznie lepiej niż przeciwko Koronie?
Chcę podkreślić, że z Koroną to był mecz, w którym mogły paść trzy wyniki. Ponieśliśmy porażkę, która nas w tabeli mocno osłabiła i pozwoliła innym zespołom do nas doskoczyć. Dzisiaj liczyło się tylko zwycięstwo i to przynajmniej dwoma bramkami i później rzuty karne, albo trzema bramkami, nie tracąc żadnej. Arka gra w I lidze, Korona w Ekstraklasie i to ze sporymi aspiracjami. Stworzyliśmy sobie dzisiaj dużo sytuacji i to nieważne, że przeciwko zespołowi z I ligi, bo Arka mocno walczyła o dobry wynik. Udało się strzelić tylko trzy bramki, ale czy to był lepszy mecz niż ten przeciwko Koronie, nie wiem, to było zupełnie inne spotkanie, inne emocje. Analizując statystycznie mecz z Koroną okazało się, że nie musieliśmy wcale go przegrywać. Z kolei statystyki z Gdyni po pierwszej połowie pokazywały, że nie byliśmy drużyną gorszą. W drugiej połowie zagraliśmy tak, że również siedzący na tej sali sponiewierali nas tak mocno, że nawet pomyślałem, czy w ogóle panują nad tą drużyną, czy nie. Nie mogę być przed wyjazdem na mecz z Lechem Poznań pesymistą, chociaż wiem, że będzie to drużyna o klasę lepsza od Arki.

Piłkarza zdołają odbudować się fizycznie? Dzisiejszy mecz kosztował ich sporo sił.
W rozmowach z piłkarzami apelowaliśmy, żeby swój plan dnia dostosowywali do tego, co nas czeka. Oczywiście bierzemy też pod uwagę odpowiednie wyżywienie. Sądzę, że damy radę.

Czy już pan wie, kto wystąpi na środku obrony w niedzielę?
Mam jeszcze cztery dni czasu. Muszę też wziąć pod uwagę właśnie dyspozycję fizyczną piłkarzy, bo być może są jakieś urazy, które nam jeszcze bardziej skomplikują sytuację. Biorąc pod uwagę z jak dobrymi rywalami graliśmy podczas zgrupowania na Cyprze, na pewno nie pękam przed Lechem. Na wyjazdach gramy dobrze, Lech ostatnio nie wygrywał, ale zmienił się tam trener. Mamy kilku zawodników, którzy mogą zagrać: Kaźmierczak, Sztylka, Celeban, Pawelec. Ważne, żebyśmy dobrze zaczęli, ale na pewno zdaje sobie sprawę z siły Rudnevsa i spółki.

Tadeusz Socha utykał pod koniec meczu, to coś poważnego?
Nic nie wiem na ten temat.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.