Wypowiedzi trenerów
Prezentujemy zapis wypowiedzi trenerów Bogdana Pisza i Ryszarda Tarasiewicza z konferencji prasowej po meczu
Bogdan Pisz (trener Pelikana): Nie ukrywam, że chcieliśmy sprawić niespodziankę. Chcieliśmy powalczyć o trzy punkty, mimo dużej różnicy jaka dzieli oba zespoły w tabeli. Uważam, że byliśmy zespołem równorzędnym, mecz był wyrównany. O wyniku meczu zadecydowały indywidualne umiejętności zawodników. Takich bramek jak dzisiaj padły nie powstydziłaby się żadna telewizja i liga europy. Gratuluję Śląskowi pozycji lidera i życzę im awansu, cieszę się z sukcesów klubu z Dolnego Śląska, regionu w którym mieszkam. Przed Pelikanem teraz trudny okres poszukiwania wzmocnień, zmian systemu grania. Mamy na to czas. Chciałbym, aby na wiosnę wszystkie mecze w Łowiczu tak wyglądały, ale zakończone zwycięstwami Pelikana. Na dzisiaj atutów decydujących o zwycięstwie mieliśmy mniej poza ambitną grą zawodników, za co chciałem i serdecznie podziękować. Jak powiedziałem wcześniej o wyniku meczu decydują indywidualne umiejętności zawodników, a te były dziś po stronie piłkarzy Śląska.
Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): - Przede wszystkim w pierwszej kolejności chciałem podziękować moim zawodnikom za rundę jesienną i dwa mecze rozegrane awansem. Wiedzieliśmy, że będziemy liderem w przypadku wygranej i jesteśmy na pierwszym miejscu. Moja opinia jest taka, że zasłużyliśmy na tą lokatę. Mecz był bardzo ciężki dla nas, kibice obejrzeli piękne bramki, a spotkanie toczone było w dobrym rytmie. Mówiłem chłopakom wczoraj, dzisiaj jeszcze to powtórzyłem na odprawie, że czeka nas ciężki mecz i to się potwierdziło. Naprawdę ciężko się gra ostatni mecz przed przerwą ze świadomością, że można zostać liderem, tym bardziej, że Pelikan zagrał bardzo ambitnie. Dobrze, że po tych bramkach wyrównujących udawało nam się szybko wyjść znowu na prowadzenie, bo mogło to się różnie skończyć. Był to ciężki mecz i byłem tego świadomy. Większość osób patrzy na mecze przez pryzmat tabeli i myśleli, że to będzie spacerek, ale ja już od zeszłego tygodnia wiedziałem, że tak nie będzie.