Wypowiedzi trenerów

Prezentujemy wypowiedzi trenerów Rafała Ulatowskiego i Ryszarda Tarasiewicza po meczu PGE GKS Bełchatów - Śląsk Wrocław.


 

Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): W dzisiejszym meczu mieliśmy za mało atutów w ofensywie, aby osiągnąć korzystny rezultat. Problem tkwi przede wszystkim w naszym potencjale ofensywnym. Następny mecz z Zagłębiem Lubin musimy wygrać, bo sytuacja może się nam lekko skomplikować. Naszym celem jest teraz przygotować się pod względem mentalnym przed meczem na Oporowskiej.

Rafał Ulatowski (trener PGE GKS Bełchatów): Było znakiem zapytania, jak zespół będzie wyglądać po dwóch tygodniach, bo wiadomo, że taka przerwa dobrze robi zespołom, którym nie idzie. Wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy mecz, bo Śląsk był w takiej sytuacji, w jakiej my byliśmy, gdy jechaliśmy na mecz do Wronek. Od początku meczu było widać olbrzymią koncentrację, pasję i zaangażowanie w naszej grze. Po raz drugi z rzędu strzelamy w pierwszym kwadransie bramkę, która ustawia mecz i dzięki temu łatwiej nam się gra. Po 25 minutach Śląsk zaczął grać jednak lepiej, w nasze szeregi wkradła się nerwowość i mecz się wyrównał. Po czerwonej kartce dla gracza gości mecz nam się bardzo dobrze ułożył, ale i tak można to było rozegrać lepiej. Druga bramka po stałym fragmencie gry, które stają się wizytówką naszego zespołu. Dawid Nowak wszedł dziś na kilkadziesiąt minut, lecz było widać, że miał przerwę w grze. Cieszę się, że wygraliśmy ze Śląskiem i podtrzymujemy tak dobą serię. Pięknie jest wygrać mecz w piątek i cieszyć się zwycięstwem przez sobotę i niedzielę.

Pytania do trenera Tarasiewicza

Co się stało w pierwszych piętnastu minutach? Czy Bełchatów był tak dobry, czy Śląsk się przestraszył? Gdyby po kwadransie było 3:0, Śląsk nie powinien by mieć większych pretensji.

Bełchatów miał sytuacje bramkowe, to prawda, ale nie były to okazje stuprocentowe. Skorygowaliśmy to, ale poniosła nas lekko fantazja jeśli chodzi o lewą stronę, gdzie byliśmy za bardzo rozciągnięci. Bardzo dynamiczna, ofensywna gra Bełchatowa zakończyła się bramką. Od tego momentu zaczęliśmy grać pewniej, bo sytuacje, które stworzył Bełchatów, były spowodowane błędami technicznymi.

Szukacie nowego bramkarza? Wojtek i Ivo przeplatają dobre mecze z bardzo słabymi.

Nie było możliwości pozyskać bardzo dobrego i doświadczonego bramkarza. Ivo przychodził jako numer 1 – ja to mówiłem. Może się kimś zainteresujemy. Przede wszystkim jednak musimy włożyć więcej dynamiki w akcjach ofensywnych. To jest nasz główny problem na dzisiaj. Także to, że nie zaznaliśmy dawno smaku zwycięstwa. To jest dla każdego piłkarza trochę frustrujące.

Czy Spahić ma szansę zagrać w pomocy po powrocie Celebana?

Może tak być. Ciężko powiedzieć, bo dzisiaj mamy piątek.

Czy w tej drużynie tkwią jeszcze rezerwy?

Naszą siłą w zeszłym sezonie była linia pomocy. Teraz w dobrej dyspozycji był Marek Gancarczyk, który niestety złapał uraz wykluczający go z gry na sześć miesięcy. Sebastian Mila złapał kontuzję w maju i to jest trzeci mecz, w którym stara się odzyskać formę. W nierównej dyspozycji jest też Jasiu Gancarczyk. Madej wyglądał dobrze i dzisiaj to potwierdził, ale na pewno stać go na więcej. Ma dużą swobodę w wygrywaniu pojedynków jeden na jeden – dziś to pokazał. Jeśli jego dyspozycja fizyczna będzie lepsza, to on będzie takie akcje jak dzisiaj robił nie co 5 minut, tylko co dwie minuty.

Czy ma Pan pretensje do „Oka”. Wydawało się, że przy tym drugim faulu sędzia od niego odchodził, a on zaczął jeszcze gestykulować.

Trudno odpowiedzieć. Pierwsza kartka była pokazana zbyt pochopnie. Przy drugiej kartce byłem za daleko, a jeszcze nie rozmawiałem z zawodnikiem, bo to nie jest teraz odpowiedni moment, czy była pokazana słusznie, czy nie.

Jego pauza będzie dużą stratą w meczu z Zagłębiem Lubin?

Uważam, że tak. Krzysiek od początku sezonu jest mocnym punktem zespołu i jego pauza nam nie pomoże.

Pytania do trenera Ulatowskiego

Zarówno Pan, jak i trener Tarasiewicz, jesteście wymieniani jako kandydaci do objęcia funkcji selekcjonera kadry narodowej. Jest Pan gotowy objąć to stanowisko?

Po dzisiejszym meczu mam odpowiedzieć?

A pytając przewrotnie: jakie są atuty trenera Tarasiewicza?

Strzał z rzutu wolnego lewą nogą. Dzisiejsza konferencja traktuje o meczu, więc prosiłbym...

A marzy Pan, żeby...

Marzę, żeby wykonywać wolne jak kiedyś trener Tarasiewicz. Panowie, jest odpowiednia komórka w PZPN, która wybierze selekcjonera i to są pytania do nich. Ja szanuję trenera Tarasiewicza i lubię grać przeciwko niemu, bo jest to trener, który jest z zespołem bardzo blisko, na dobre i na złe. Rywalizować z kimś takim to przyjemność, a wygrać to nawet podwójna. Cieszy mnie to, że Pan w ogóle liczy na to, że któryś z nas może być selekcjonerem.

Ryszard Tarasiewicz:

Ja o swojej kandydaturze nic nie słyszałem.

Tak się mówi...

Powiem szczerze: słyszałem, ale w czerwcu. W pięciu kółkach, które pokazują w każdych wiadomościach akurat mnie nie ma. Nie sądzę, żebym był kandydatem. Ale marzeniem każdego jest poprowadzenie reprezentacji. Byłoby hipokryzją z mojej strony, gdybym powiedział, że mnie to nie interesuje. Dzisiaj jednak muszę zrobić wszystko, żeby z moimi chłopcami wygrać w sobotę. To jest moja praca i cieszę, się, że jestem trenerem Śląska Wrocław.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.