Wypowiedzi trenerów

Zachęcamy do lektury zapisu pomeczowej konferencji prasowej i wypowiedzi trenerów: Ryszarda Tarasiewicza (Śląsk Wrocław) oraz Stefana Białasa (Legia Warszawa):


 

Ryszard Tarasiewicz: Myślę, ze oglądaliśmy dobre spotkanie. Wynik jest jak najbardziej zasłużony, bo rozegraliśmy naprawdę dobre zawody. Standardowo, muszę podziękować moim zawodnikom oni nigdy nie oszukiwali, nie kalkulowali i grają na tyle, na ile pozwala im dyspozycja. Czekamy teraz na następny mecz.

Stefan Białas: Przede wszystkim chciałem podziękować zawodnikom za ogromną walkę, za duże serducho, chciałem podziękować kibicom za to, że nas wspierali. Jesteśmy w trudnym momencie, w ostatniej chwili wyskoczył Mięciel i Grzelak, poza tym wszystkie zmiany w meczu były wymuszone. Zawodnicy, którzy byli na boisku grali to co powinni grać, nie można mieć do nich zarzutów.

Pytania od dziennikarzy:

Pytania do Ryszarda Tarasiewicza:

Nie brakowało Śląskowi czasem pomysłu na grę? Często piłkarze na siłę próbowali wbiegać z piłka w pole karne
Jak by wszystko tak fajnie wyglądało, to byśmy prowadzili dwa lub trzy do zera. Prowokowanie, wygrywanie pojedynków jeden na jeden sprawia problemy nie tylko Śląskowi, ale tez innym klubom. Widać, jaką jakość potrafią w ten sposób wnieść do gry zawodnicy w piłce zagranicznej.

Pana zespół pod koniec skupił się na obronie wyniku. Zmiany, które przeprowadził Pan w końcówce meczu o tym świadczą.
Zmiany były spowodowane drobnymi urazami. Uważałem, że trzeba zrobić takie zmiany i tyle.

Dlaczego dziś w pierwszym składzie nie wystąpił Jarosław Fojut?
To drobny uraz, wszystko jest w porządku. Fojut nie trenował od trzech dni, z kadry wypadł mi też Amir Spahić. Fojut musi być cały czas w treningu, by móc walczyć pełne 90 minut. Poza tym, przy takich atutach kadrowych Legii, jak Szałachowski, Radović czy Rybus musiałem wystawić zawodników, którzy byliby w stanie odpowiedzieć na styl gry Legii dynamiczny, szybki, pełen zrywów. Odpowiednie parametry na taki styl gry ma Tadeusz Socha.

Pana zawodnicy często próbowali rozmontować rywala trochę niepotrzebnymi długimi podaniami. Część z nich od razu lądowała w rękach Jana Muchy.
Myślę, że kopaliśmy dużo mniej długich i bezsensownych piłek, niż Legia Warszawa.

Czy można powiedzieć, że Sebastian Dudek uratował Pana pracę w klubie?
Zupełnie się z tym nie zgadzam. Nie miałem żadnych sygnałów, że ktokolwiek się chce ze mną spotkać w tym tygodniu, ani w przyszłym tygodniu.

Czy ta Legia prowadzona przez Stefana Białasa była lepsza lub gorsza od Legii prowadzonej przez Jana Urbana?
Zawodnicy Legii starali się grac na tyle, na ile mieli umiejętności, możliwości fizycznych. Nie pozwalaliśmy im na wiele, byliśmy lepsi pod względem motorycznym. Starli się, walczyli, może i nawet trochę więcej niż wcześniej. Oni zdradzili swojego trenera, takie jest moje zdanie. Często mówi się po zmianie trenera, że zespół wreszcie walczy i tak dalej. Ale czy wcześniej nie mogli tego robić, czy to w porządku wobec poprzedniego trenera? Jeżeli komus coś nie pasuje, to się idzie i mówi: Trenerze, nie chcemy z panem współpracować, nie pasuje nam. A nie być hipokrytą, chodzić i jątrzyć za plecami. Może warto ukarać zawodników? Wszyscy ruszają d... ?

Pytania do Stefana Białasa:

Co wyłączyło z gry Grzelaka i Mięcielem?
Marcin Mięciel źle się poczuł dzień przed meczem. To chyba grypa . Z kolei Grzelakowi dokucza pachwina. Dickson Choto zgłaszał problemy z pachwiną już w czasie meczu. Diagnozy poznamy w niedzielę. Wtedy będziemy wiedzieć, kto zagra we wtorek w meczu Pucharu Polski.

W dzisiejszym meczu ze Śląskiem, który ma swoje problemy, Pana zespół nie wypadł rewelacyjnie.
Różnica między Śląskiem a Legią jest taka, że wrocławski zespół ma wszystkich zawodników i trenera, który pracuje w klubie od dłuższego czasu. Jeżeli chodzi o opracowanie schematów, organizację gry nie było wiele czasu. Gdybyśmy mieli do dyspozycji pełną kadrę, obraz gry w dzisiejszym meczu mógłby być zupełnie inny.

Jak oceni Pan grę Donga?
Jak na pierwszy mecz, to jestem zadowolony z jego postawy. Tym bardziej, że trudno o komunikację z nim, bo on posługuje się językiem angielskim, a ja już trochę go zapomniałem. Na boisku Dong wie, o co chodzi i z każdym meczem powinno być coraz lepiej.
W środku boiska Legia ma problemy, w dzisiejszym meczu było widać, że w Pana zespole jest poważna dziura w formacji środkowej.

Ciągle mamy problemy ze zorganizowaniem na nowo naszej gry.
Niektórzy piłkarze jeszcze nie do końca orientują się w nowej taktyce. Jedno wiem na pewno brakuje nam treningów. Jak przychodziłem w poniedziałek do klubów, to miałem czas do weekendu na przeprowadzenie mikrocyklu treningowego. Tu takiej okazji nie miałem.

W pierwszej połowie miał Pan pretensje do Macieja Rybusa.
To nie były zarzuty, próbowałem korygować jego ustawienie.

Wspomniał Pan, że nie żałuje objęcia posady trenera Legii. Nie będzie Panu żal odchodzić z klubu po sezonie? Bo tylko do końca rozgrywek ma Pan kontrakt.
Mam kontrakt do 31 maja. Jeśli rozstanę się z klubem, to i tak będę kibicował Legii i przychodził na jej mecze, bo jestem kibicem tej drużyny. Traktujecie grę Legii, jakbyśmy byli na pogrzebie. Jeszcze mamy do rozegrania dziewięć meczów ligowych i mecz pucharu Polski. Będzie ciężko, ale mamy zawodników, jakich mamy. Nie wolno nam załamywać rąk, tylko trzeba walczyć.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.