Wypowiedzi trenerów po meczu Śląsk - Dundee

Prezentujemy wypowiedzi trenerów z konferencji po meczu Śląsk - Dundee.


 

Orest Lenczyk:
Pewną niewiadomą był ten mecz, choć widzieliśmy Dundee i poszczególnych zawodników. Chcieliśmy od początku meczu narzucić swój styl gry, aby przeciwnik od początku czuł respekt, że przyjechał grać z drużyną, która chce wygrać. Rozpoczęliśmy dobrze, były sytuacje, później było gorzej, zdarzały się błędy, po których Dundee miało szanse. Na tym etapie przygotowań obawiałem się, czy 90 minut jesteśmy w stanie dyktować tempo i grać na pełnych obrotach. Nie było tak źle, ale nie było bramki. Zdecydowaliśmy się na zmiany, które miały poprawić grę ofensywną, można to skomentować, że się udało, ale to pierwsza połowa konfrontacji z Dundee. Rezultaty meczów pucharowych są rozstrzygane w drugiej połowie, w rewanżach.

Voskamp był liczony na wejście na 15 minut czy kusiło, żeby wpuścić go w przerwie?
Zawsze patrzy się na cały zespół, był to pierwszy mecz po przerwie, w trakcie przygotowań zespołu, były obawy, że z biegiem czasu niektórzy zawodnicy mogą już nie być szybcy. jest decydująca w drugiej połowie, muszę przyznać, że kilka rajdów ofensywnych, bardzo dobre zachowanie przy bramce, dzięki niemu prowadzimy do przerwy.

Wiadomo coś o kontuzji Diaza?
Nie, ale prawdopodobnie nie jest to tragiczne.

Serce mocno zadrżało, gdy Kelemen wychodził sam na sam?
Uczulaliśmy zawodników, że to nie mecz towarzyski, a ostatnie były tak rozgrywane, tam błędy mogły się przydarzać. Dziś obyło się bez konsekwencji, ale te mogą nastąpić w rewanżu.

Peter Houston nie podsumowywał spotkania, lecz od razu przeszedł do pytań ze strony dziennikarzy.

Pańskie zdanie o spotkaniu?


Myślę, że Śląsk miał dużo szczęścia przy strzelonej bramce, ale patrzę na pierwszą połowę i to my mieliśmy lepsze okazje. Russell powinien strzelić, a później Goodwillie powinien uderzyć i strzelić gola. Ograniczyliśmy Śląsk do strzałów z dystansu i byłem zadowolony. Wydaje mi się, że mamy świetną okazję do wygrania tego spotkania za tydzień na Tannadice.

W osobach Russela i Goodwilliego ma pan zawodników, których oczekiwałby pan zdobycia goli w ich sytuacjach…


Oczywiście. Kiedy ciężko pracujesz i wygrywasz piłkę, a potem kreujesz sobie szansę, mijasz bramkarza to oczekujesz przynajmniej celnego strzału, prawda? David na wiele szans pewnie w większości w takiej sytuacji by uderzał. Mamy jednak bardzo młody skład, czuję, że Śląsk, gdy nas otwierał i miał przewagę, masz bramkarz nie miał i tak zbyt wiele okazji do wysiłku. Za tydzień jest dobra okazja by błędy naprawić i awansować.

Myślę, że Śląsk to bardzo dobra drużyna, doświadczona i jest w dobrej pozycji przed meczem rewanżowym. Jestem zadowolony ze swojej drużyny. Mówiłem już o szansie, którą mamy i jak będziemy za tydzień uważać na kontry rywala, nie pozwolimy, by mieli przewagę w sektorach na boisku. Jedynym rozczarowaniem jakie mam po dzisiejszym spotkaniu jest brak strzelonej bramki na którą zasłużyliśmy.

Jak procentowo ocenia Pan szanse na awans?


Ja nie bawię się w procenty, myślę, że szansa jest świetna, trzeba tylko strzelić gola. Na Tannadice, z naszymi kibicami i w naszym otoczeniu, grając naszymi piłkami, bo nie oczekiwaliśmy piłek pumy, myślę, że stworzymy kilka okazji i strzelimy gole, w przeciwieństwie do dzisiaj, mając nadzieje, że Śląsk nie strzeli gola na wyjeździe.

Wrocławskie piłki były złe?

Tak. (śmiech) Zwykle trenujemy i gramy piłkami umbro, ale to nie jest nasza wymówka, choć może to robić różnicę czasem.

Co pana zaskoczyło w grze Śląska? Wczoraj mówił pan, że grają defensywnie, że trzeba tylko strzelić gola więcej, a dzisiaj to rywalom się udało…

Powinno być 2-1! (śmiech) Nic mnie nie zaskoczyło w Śląsku. Świetnie zorganizowani, dobrze grający piłką, bardzo dobry klub piłkarski, dobrze podający piłkę. Mieli może bardziej doświadczonych piłkarzy, naprawdę dobrych. Za tydzień jak pokonamy Śląsk i awansujemy, to będzie to świetnie wykonana przez nas praca. Dzisiaj myślę, że oba zespoły były sobie równe, choć gospodarze mieli przewagę posiadania piłki, ale też zagrażaliśmy, graliśmy wąsko, zorganizowanie. Za tydzień ich zaatakujemy i, mam nadzieję, zdobędziemy kilka bramek.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.