Wypowiedzi zawodników


Prezentujemy zapis wypowiedzi Dariusza Sztylki i Przemysława Łudzińskiego i Roberta Wilka po meczu Śląska z Pelikanem Łowicz.


D. Sztylka (Śląsk): - Nie chodzi o to, żeby strzelać piękne bramki, możemy to robić byle jak. Piłka po drodze może zrobić i pięć kaczek, jak wpadnie do siatki. Ważne, że wygraliśmy po ciężkim meczu i z tego się bardzo cieszymy. Bardziej nasze błędy spowodowały tą nerwową sytuację, niż dobra gra Pelikana. Po pierwszej bramce powinniśmy grać spokojnie i na pewno nie dopuścić do takiej nerwowej końcówki. Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo i każda minuta i nasza akcja pokazywały, że chcemy wygrać. Sądzę, że zasłużyliśmy na trzy punkty. Teraz przed nam wyjazd do Stanów Zjednoczonych, liczymy na miłe wyjazd, a potem spokojnie przepracujemy okres zimowy. Jesteśmy w połowie drogi i na pewno nie popadamy w stan euforii. Nie podbiegliśmy do kibiców po meczu, to ze względu na Benka. Może nie strzela on bramek, ale walczy na boisku, stara się i na pewno nie zasługuje na takie traktowanie

P. Łudziński (Śląsk): - Było to trudne spotkanie, jak każde w drugiej lidze, a takie szczególnie gdy gramy na wyjeździe i w dodatku rywale na zespół, który może zostać liderem, się wypruwają. Nie było łatwo, bo rywale dwukrotnie wyrównali, ale mecz zakończył się dla nas korzystnym wynikiem. Czy bramka Darka była najładniejsza? Nie patrzymy na urodę goli, najważniejsze, że piłka wpadła do siatki i zapewniła nam trzy punkty. To najbardziej cieszy, te trzy punkty. Myślę, że ta świadomość, że możemy być liderem nie spowodowała specjalnej presji. Nie patrzymy co się dzieje u innych, skupiamy się na sobie, myślimy o tym co nasz czeka w najbliższym czasie. Co dalej ze mną? Sam nie wiem, to nie zależy ode mnie. Staram się robić co do mnie należy - zdobywać bramki,. grać dobrze dla zespołu. To jest dla mnie najważniejsze, a co będzie dalej, to zobaczymy. Mam nadzieję, że teraz sobie wypocznę, a co będzie czas pokaże. Szczerze powiem, że chciałbym być tam gdzie gram, to jest najważniejsze – grać w wyjściowej jedenastce i dalej się rozwijać.
R Wilk: - Nie udało się. Trochę żal, bo myślałem, że przynajmniej jeden punkt zdobędziemy na zakończenie. Nie chcę się po raz kolejny wypowiadać o pracy sędziów, ale chyba niektórzy nie nadają się do takiego poziomu rozgrywek. Nie wiem kto - dla nas niestety - ich dopuszcza, krzywdzą nas, a potem przegrywamy przez to mecze, czy remisujemy. Śląsk jest drużyną walczącą o ekstraklasę, wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Trener nastawił nas bojowo, chcieliśmy zagrać dobry ten ostatni mecz i myślę, że nam się to udało.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.