WYPOŻYCZENI: Czy trzeba się martwić?
fot.: Marcin Folmer
Zapraszamy na przegląd wojsk wypożyczonych czyli raport z poczynań piłkarzy wypożyczonych ze Śląska do innych klubów.
W końcu trzy punkty
Pierwszą ligową wygraną zaliczył Hutnik Kraków, do którego wypożyczony jest golkiper Śląska Bartłomiej Frasik. Bramkarz nie wystąpił jednak po raz kolejny z rzędu między słupkami swojej drużyny i wydaje się, że już na stałe (a przynajmniej do czasu serii gorszych meczów rywala) stracił miejsce w bramce krakowskiej drużyny. Zespół Hutnika skromnie pokonał Chojniczankę 1:0.
Z kolei już czwarty komplet punktów dopisuje na swoje konto opolska Odra. W barwach klubu z Opola na pozycji lewego obrońcy niezmienne występuje wypożyczony z Wrocławia Mateusz Maćkowiak. Defensor wszedł w mecz ryzykownie, bo otrzymując żółtą kartkę, jednak jego drużyna pewnie wygrała spotkanie ze Stomilem Olsztyn 2:0.
Cały mecz, wysoka przegrana
Kiepsko wspominać będzie minioną kolejkę najświeższy z wypożyczonych ze Śląska piłkarzy, a mianowicie Fabian Piasecki. Stal Mielec uległa Rakowowi aż 0:3 mimo, że to gospodarze grali w przewadze przez ostatnie pół godziny meczu, przy stanie 0:1. Rakowowi gra w osłabieniu nie przeszkadzała i mimo tego faktu zdołali wbić jeszcze dwa gole, ustalając wynik na 0:3. Fabian Piasecki rozegrał cały mecz na szpicy Stali, jednak nie był w stanie nawet zmniejszyć rozmiarów porażki.
Czas rozpocząć walkę o utrzymanie?
W najgorszej sytuacji ze wszystkich wypożyczonych Śląska Wrocław jest chyba Piotr Samiec-Talar. GKS Katowice, w którym występuje napastnik Śląska po dziewięciu kolejkach zajmuje 16. miejsce w lidze, czyli najwyższą lokatę strefy spadkowej. W minionej kolejce zaledwie zremisowali z Górnikiem Polkowice 1:1. Piotr Samiec-Talar niestety nie brał udziału w tym meczu - jako rezerwowy nie zameldował się na boisku i całe spotkanie spędził na ławce.
źródło: własne