WYPOŻYCZENI: Powolne ciułanie minut

WYPOŻYCZENI: Powolne ciułanie minut

fot.:

Zapraszamy na przegląd "wojsk wypożyczonych", czyli raport występów piłkarzy Śląska grających tymczasowo w innych klubach.



 

Z niecierpliwością czekaliśmy na kolejny występ Damiana Gąski. Ostatni mecz, w którym zaliczył dwie asysty i był blisko zdobycia gola zapadł nam w pamięć. Niestety, na spotkanie z udziałem Gąski będziemy musieli poczekać. Zaległy mecz z Puszczą, który pierwotnie miał być rozegrany 24 marca, został po raz kolejny przełożony. Na następne punkty w klasyfikacji kanadyjskiej zawodnika Śląska będziemy musieli poczekać do soboty, kiedy to Radomiak na własnym boisku podejmie Górnika Łęczna.

Szansę na grę dostał w końcu Piotr Samiec-Talar. Po spędzeniu całego meczu z Chrobrym na ławce, skrzydłowy w końcu dostał minuty na boisku. Niestety - nie było ich wiele. Samiec-Talar wszedł bowiem na boisku w 75. minucie wyjazdowego meczu ze Stomilem Olsztyn, wygranego przez Widzew 1:0. Piłkarz Śląska nie wyróżnił się niczym w trakcie nieco ponad kwadransa, spędzonego na boisku. Udało mu się jedynie popisać efektywnym odbiorem we własnym polu karnym, po którym podał do Marcina Robaka. Były napastnik WKS-u zagrał długą piłkę do Stępińskiego i mogłoby dojść z tego do sytuacji sam na sam, gdyby nie przytomność bramkarza, który ukręcił łeb akcji, wychodząc w stylu Neuera w głąb boiska.

Kolejne mecze drużyn wypożyczonych:

27 marca: Radomiak - Górnik Łęczna
28 marca: Widzew - GKS Jastrzębie

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.