WYPOŻYCZENI: Słodko-gorzko u Samca-Talara

WYPOŻYCZENI: Słodko-gorzko u Samca-Talara

fot.: gkskatowice.eu

Przedstawiamy raport występów zawodników wypożyczonych ze Śląska Wrocław, którzy rozgrywali swoje mecze w ubiegłym tygodniu.



 

FABIAN PIASECKI

Drugi tydzień z rzędu Stal Mielec, z Fabianem Piaseckim w składzie, zagrała na 0:0. W minionej kolejce był to jednak wynik, który przyjęli oni z szacunkiem, bo do Mielca przyjechał rozpędzony Lech Poznań. Lider ekstraklasy mimo znacznej przewagi przez cały mecz nie był w stanie wstrzelić się w bramkę Stali. Dla Piaseckiego było to trudne spotkanie, spędził na boisku 90 minut, ale jego drużyna nie tworzyła wielu sytuacji w ofensywie, Fabian często był z przodu osamotniony. Na odnotowanie zasługuje sytuacja z 64 minuty, gdy dobrze wygrał pojedynek bark w bark z obrońcą i oddał groźny strzał zza pola karnego, który nieznacznie minął słupek bramki Lecha. Na więcej defensorzy Lecha mu w tym meczu nie pozwolili.

PIOTR SAMIEC-TALAR

Dla młodego wychowanka Śląska pucharowa środa była pełna emocji. Jego GKS Katowice w ramach 1/16 finału Pucharu Polski podejmował Bruk-Bet Nieciecza. Samiec-Talar na boisku pojawił się w 78 minucie, gdy jego drużyna przegrywała 0:1. Nieciecza znalazła się na tym etapie rozgrywek po wyeliminowaniu Śląska Wrocław, wychowanek wrocławian miał szansę pomścić swój klub macierzysty i przez chwilę był na dobrej drodze by to zrobić. 6 minut po wejściu na boisko, mocnym strzałem z pola karnego, pokonał bramkarza rywali, zdobywając swoją pierwszą bramkę dla GKS-u, która ostatecznie doprowadziła do dogrywki (na filmiku od 1:57:00). Niestety w 109 minucie tego spotkania Samiec-Talar swoją interwencją w polu karnym GKS-u dał sędziemu pretekst do odgwizdania rzutu karnego (na filmiku od 2:33:36). Już samo podyktowanie rzutu karnego wzbudziło trochę kontrowersji, a następne wydarzenia tylko je podgrzały. Do jedenastki podszedł kapitan Niecieczy i podobnie jak w sobotnim meczu przeciwko Śląskowi, jego strzał został obroniony przez bramkarza. Radość w szeregach GKS-u nie trwała długo, bo sędzia po konsultacji z VAR-em uznał, że karnego należy powtórzyć, gdyż bramkarz przed strzałem wyszedł przed linię bramkową. Przy drugiej próbie Wlazło się nie pomylił i ostatecznie GKS Katowice przegrał po dogrywce 1:2 i odpadł z Pucharu Polski.

3 dni później „Gieksa” pojechała na mecz ligowy z GKS-em Jastrzębie i tu niestety Piotr Samiec-Talar już nawet nie podniósł się z ławki. Mecz zakończył się remisem 0:0.

MATEUSZ MAĆKOWIAK

Uraz Maćkowiaka z poprzedniego meczu na szczęście okazał się niegroźny i w miniony piątek lewy obrońca rozegrał cały mecz w Kielcach przeciwko Koronie. Odra Opole przegrała to spotkanie 1:2 i w tym momencie sezonu jest na dziewiątym miejscu w tabeli I ligi.

BARTŁOMIEJ FRASIK

Wypożyczony bramkarz Śląska zaliczył swój pierwszy występ od ponad dwóch miesięcy. Stojąc między słupkami bramki Hutnika Kraków w meczu domowym przeciwko Wiśle Puławy młody bramkarz musiał trzykrotnie wyciągać piłkę z siatki, mecz zakończył się porażką jego drużyny 1:3. W doliczonym czasie gry, jeszcze przy stanie 1:2, Frasik pobiegł w pole karne rywali przy stałym fragmencie gry. Niestety dla Hutnika nie zakończyło się to bramką na 2:2, lecz kontrą Wisły, skierowaniem piłki do opuszczonej bramki i ustaleniem przez puławian wyniku meczu na 3:1.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.