Wyzwanie niestraszne Barylskiemu
fot.: Mateusz Porzucek
Przeziębionego trenera Vitezslava Lavicki zabraknie na ławce Śląska w kończącym rok meczu z Wartą Poznań. Dla jego zastępcy czwartkowy wieczór będzie już czwartym samodzielnym epizodem w przygodzie z ekstraklasą.
W dobie pandemii, a szczególnie tym, jak przed ubiegłotygodniowymi derbami w Lubinie (1:2) w sztabie zielono-biało-czerwonych potwierdzono dwa przypadki koronawirusa, żadnego sygnału nie można lekceważyć. Czeski szkoleniowiec nie ma potwierdzonego zakażenia patogenem, jednak uskarża się na gorączkę, w związku z czym zabrakło go na dzisiejszej konferencji prasowej (piszemy o niej TUTAJ), a jutro nie pojawi się na Stadionie Wrocław.
Przy ławce Śląska w meczu przeciwko Warcie, podobnie jak tydzień temu w Lubinie, zabraknie również najbliższego współpracownika Lavicki Zdenka Svobody, a obowiązki pierwszego szkoleniowca przejmie Paweł Barylski. Polski trener w sztabie wrocławian pracuje od lat i w tym czasie już dwukrotnie przejmował drużynę, za każdym razem jednak po dymisji dotychczasowego szefa.
Co ciekawe, Barylski jest niepokonany w roli tymczasowego opiekuna Śląska na Stadionie Wrocław. Piłkarzy dwukrotnego mistrza Polski prowadził tutaj dwa razy – we wrześniu 2012 roku po zwolnieniu Oresta Lenczyka wygrał z Ruchem 1:0, a sześć lat później po rozstaniu z Tadeuszem Pawłowskim zremisował z Koroną 1:1.
Również dwa mecze Paweł Barylski w roli pierwszego szkoleniowca Śląska rozegrał na wyjazdach, jednak w tym przypadku nie miał tylu powodów do zadowolenia. We wrześniu 2010 roku jego zespół przegrał 1:2 w Kielcach krótko po tym, jak pracę stracił Ryszard Tarasiewicz, zaś 24 miesiące temu, również w przedświąteczny czwartek, w takim samym stosunku w Szczecinie. Niespodziewana szansa na dopisanie czwartego aktu swojej ekstraklasowej przygody nadarzy się już jutro wieczorem przeciwko Warcie Poznań.
PAWEŁ BARYLSKI JAKO PIERWSZY TRENER ŚLĄSKA:
24.09.2010 Korona - Śląsk 2:1
02.09.2012 Śląsk - Ruch 1:0
16.12.2018 Śląsk - Korona 1:1
20.12.2018 Pogoń - Śląsk 2:1