Z archiwum: Świętowanie awansu do II ligi (WIDEO)

Z archiwum: Świętowanie awansu do II ligi (WIDEO)

fot.: Joanna Łaska-Jarosz

Oporowska, to był klimat! Często to słyszymy i czytamy, więc cofnijmy się trochę w czasie. Udało nam się zdobyć unikalne nagranie z 11.06.2005 roku. Tego dnia do Wrocławia przyjechał zespół Polonii Słubice, by rozegrać przeciwko Śląskowi ostatnie w sezonie 2004/2005 spotkanie w ówczesnej III lidze.



 

WKS awans na zaplecze ekstraklasy wywalczył 3 dni wcześniej dzięki wyjazdowemu remisowi 2:2 z Arką Nowa Sól. Pojedynek z Polonią Słubice od początku był więc traktowany przez kibiców jako święto, bo wynik tego spotkania nie miał już dla Śląska żadnego znaczenia. Tak zapowiadaliśmy ten pojedynek:

"Kibice Śląska czekali na taki mecz przez cały sezon! Po dwóch latach żegnamy się z 3 ligą, miejmy nadzieję na zawsze. Pojedynek z Polonią Słubice będzie okazją do podziękowania całej drużynie za wysiłek, który włożyli, by osiągnąć upragniony sukces. Zapowiada się wielkie święto futbolu. Działacze przygotowali okolicznościowe wejściówki, a kibice zapowiadają specjalną oprawę meczu.

Nie zapominajmy jednak, że mecz ten jest ligowym pojedynkiem, a goście nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w walce o utrzymanie i marzą o zwycięstwie, które mogło by im pozwolić pozostać na trzecioligowym froncie na kolejny sezon. Wrocławscy piłkarze zaczęli już świętować w środę, a jak wiadomo nie zawsze dobrze wpływa to na formę meczową ;). Jeśli nic nie będzie stało na przeszkodzie, w ostatnich minutach na boisku pojawi się rekonwalescent Jakub Małecki. Po meczu ze stadionu kibice planują przejść na Rynek, by tam świętować powrót do 2 ligi."

Mecz nie został dokończony ze względu na wbięgnięcie na murawę rozradowanych fanów Śląska w 93 minucie, kiedy gola na 2:1 dla WKS-u zdobył Marcin Wielgus. Sędzia po meczu zaprotokołował, że nie zdążył spotkania zakończyć w sposób przepisowy, więc nie było innej możliwości jak orzeknięcie walkowera na rzecz gości.

W tym spotkaniu kibice na murawie pojawili się także wcześniej, gdy gola na 1:1 w 65 minucie zdobył Krzysztof Ulatowski. Wtedy jeszcze zawody udało się wznowić.

"Na boisku zapanował totalny chaos. Do kibiców już przebywających na murawie zaczęli dołączać kolejni. Sędzia przerwał mecz. Nikt nie panował nad tym, co się działo na stadionie, a ochroniarze nie bardzo wiedzieli, jak poradzić sobie z sytuacją. Arbiter zagroził, że jeżeli kibice nie wrócą na trybuny, zakończy mecz. Ekipa Polonii zaczęła się już nawet kierować ku szatni. Wtedy jednak jeszcze piłkarze Śląska i trener Ryszard Tarasiewicz zdołali opanować sytuację. Część kibiców - ale nie wszyscy - wróciła na trybuny i arbiter po kilku minutach wznowił grę"

– tak relacjonował to portal sport.pl.

Dzięki uprzejmości Joanny Łaski-Jarosz, która jest fanką Śląska, prezentujemy Wam unikalny materiał filmowy z tego meczu.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.