Z Rakowem w Częstochowie
fot.: Mateusz Porzucek
Na 50 godzin przed pierwszym gwizdkiem meczu 27. kolejki ekstraklasy Raków Częstochowa potwierdził, gdzie podejmie Śląsk Wrocław. Inauguracja nowej areny pod Jasną Górą będzie jednym z najciekawszych wydarzeń ligowego weekendu.
24 kwietnia miną dwa lata od kiedy Raków Częstochowa zapewnił sobie awans do ekstraklasy, jednak dopiero w przeddzień tej rocznicy czerwono-niebiescy rozegrają pierwszy ligowy mecz we własnym mieście. Klub spod Jasnej Góry w najwyższej klasie rozgrywkowej na dobre rozgościł się jako gospodarz w Bełchatowie, z gościnnego stadionu pierwszoligowego GKS potrafił nawet uczynić w poprzednim sezonie jedną z najtrwalszych twierdz ekstraklasy, a kwestia przebudowy stadionu przy Limanowskiego tkwiła w martwym punkcie na etapie prawno-organizacyjnych przepychanek z miastem.
Przyspieszenie prac przyniosły dopiero ostatnie miesiące. Już przed rozpoczęciem bieżącego sezonu PZPN ostrzegł Raków, że za każdy mecz rozgrywany w roli gospodarza poza Częstochową od lutego 2021 roku będzie musiał płacić 30 tysięcy złotych kary, a jako że u progu rundy wiosennej pod Jasną Górą nic nie wskazywało na zaawansowany stan prac, sankcja weszła w życie. Przy Limanowskiego prace rozpoczęły się bardzo szybko i w podobnym tempie został wybudowany stadion, którego projekt kilka razy się zmieniał, a ostatecznie nie wydaje się spełniać jakichkolwiek aspiracji Rakowa. Najważniejsze jednak, że wreszcie jest gotowy, a w meczu otwarcia częstochowanie zagrają ze Śląskiem.
Czerwono-niebiescy na powrót do domu liczyli już tydzień temu przy okazji potyczki z Lechem Poznań (3:1). Wtedy jednak, zgodnie z oficjalnymi komunikatami klubu, na drodze do pozytywnego finału stanęły niekorzystne warunki atmosferyczne panujące w tygodniu poprzedzającym przyjazd wicemistrza Polski, a do odpowiedniego przygotowania stadionu zabrakło bardzo niewiele. Pierwszy gwizdek meczu 27. kolejki ekstraklasy Raków – Śląsk zaplanowano na piątek o godzinie 18:00.