Z. Solorz o galerii: Nic nie jest przesądzone

Dodatkiem do dzisiejszego „Przeglądu Sportowego” jest magazyn, w nowej formie. W nim można między innymi znaleźć wywiad z Zygmuntem Solorzem-Żakiem, na temat jego inwestycji w Śląsk. – Sens poszczególnych inwestycji można rzetelnie ocenić zwykle z perspektywy dłuższego czasu. Chcę jednak podkreślić, że jeżeli się decyduje na jakiś biznes, to mam do niego wewnętrzne przekonanie – mówi jeden z najbogatszych Polaków.


 

Solorz podkreśla, że swojego zaangażowania w WKS nie traktuje jako zwykły interes. – To nie jest inwestycja taka jak inne. Nie zaangażowałem swoich aktywów w Śląsk Wrocław z myślą o zysku finansowym. Zapewniam, że znam bardziej wydajne sposoby inwestowania – deklaruje biznesmen.

Dlaczego zatem zdecydował się na przejęcie udziałów w Śląsku? – Zafascynowały mnie perspektywy rozwoju tego klubu. Z jednej strony zaangażowany jest bardzo wiarygodny partner, miasto Wrocław. Z drugiej widomo było, że perspektywa piłkarskich mistrzostw Europy wymusi powstanie wielkiego, nowoczesnego stadionu. A jeżeli jest taka superatrakcyjna arena, to o stworzenie klasowej piłkarskiej drużyny na pewno jest znacznie łatwiej. W Śląsku pojawiłem się właśnie po to, by mecze tej drużyny elektryzowały kibiców, były miejscem spotkań całych rodzin. We Wrocławiu wokół nowego stadionu da się tak wszystko zorganizować, aby mecz był przyjemnym, rodzinnym wydarzeniem – mówi Solorz.

Milioner odniósł się również do informacji prasowych o sprzedaży galerii handlowej, powstającej obok nowego stadionu, zaraz po jej wybudowaniu. – Nie ma jeszcze takiej decyzji, pod uwagę biorę różne scenariusze. Chodzi o to, że zyski z działalności galerii mają być przekazywane na działalność i rozwój piłkarskiego Śląska. Takie jest fundamentalne założenie, które oczywiście może się zmienić. Ale jeżeli okaże się, że sportowy rozwój drużyny będzie postępować szybciej, niż można się było spodziewać, to być może bardziej sensowna będzie sprzedaż galerii i co za tym idzie – jednorazowe przekazanie bardzo pokaźnego zastrzyku gotówki do klubu. Ale powtórzę: to tylko rozważania, nic nie jest przesądzone - deklaruje Solorz.

źródło: P.Sportowy

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.