Zadyszka Śląska na wiosnę. Czy nastąpi jeszcze punkt zwrotny?
fot.: Paweł Kot
Pięć punktów w sześciu meczach. To dorobek mistrza jesieni w 2024 roku. Przeciętny wynik, ale pomimo tego, Śląsk wciąż znajduje się w czołówce ligi. Czy wrocławianie zdołają wydostać się z dołka i zakończyć sezon sukcesem?
W sobotni wieczór Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował z Puszczą Niepołomice. Pomimo, że Żubry urwały już punkty niejednemu zespołowi z czołówki, niedosyt wśród kibiców i piłkarzy jest dość duży. Trójkolorowi zdobyli dopiero piąte oczko w 2024 roku (na osiemnaście możliwych) i na wiosnę, są jedną z najgorzej punktujących drużyn w lidze. Czy przerwa reprezentacyjna podziała ożywczo na podopiecznych Jacka Magiery? W końcu zespół wciąż utrzymuje miejsce na podium, a jego brak po tak dobrej jesieni, mógłby być pewnym rozczarowaniem.
WROCŁAWIANIE W DOŁKU OD POCZĄTKU ROKU
Duże nadzieje rozbudzono we Wrocławiu w związku ze świetną pierwszą częścią sezonu w wykonaniu WKS-u. Po dziewiętnastu kolejkach Śląsk był liderem Ekstraklasy, a dodatkowo, ostatnią porażkę w lidze odniósł w połowie sierpnia. Mając w swoich szeregach między innymi najlepszego strzelca - Erika Exposito (czternaście goli), zgraną jedenastkę i nowych piłkarzy do rywalizacji, można było rozpalić nadzieję, że po dwóch latach, drużyna powalczy o coś więcej niż utrzymanie.
- Wiemy, w jakim miejscu obecnie się znajdujemy. Walczymy, aby zdobyć medal. (...) Przed startem sezonu naszym celem było spokojne utrzymanie i zajęcie miejsca w górnej części tabeli. Ostatecznie nasza praca potoczyła się w taki sposób, że po rundzie jesiennej byliśmy liderem. Pozwala nam to myśleć, że te rozgrywki będą wyjątkowe. Możemy zaatakować miejsca medalowe w roli czarnego konia. Myślę, że taka deklaracja nie wpłynie negatywnie na zawodników
- powiedział szkoleniowiec wrocławian przed meczem z Widzewem.
Jednak początek wiosny w wykonaniu mistrza jesieni, nie należy do najlepszych. Wojskowi w dotychczasowych sześciu meczach w nowym roku, wygrali tylko raz, a w pierwszych trzech kolejkach, nie strzelili gola. Wrocławianie wyraźnie muszą popracować nad skutecznością i celownikiem. Nikt nie może zarzucić, że Śląsk nie tworzy sobie sytuacji. Wręcz przeciwnie. Podopieczni Jacka Magiery w 2024 roku oddali łącznie aż 81 strzałów (30 celnych), z których padły tylko trzy bramki.
Bez formy są również napastnicy, którzy czekają na swoje pierwsze trafienia w nowej rundzie. W ostatnim meczu swoje okazje miał Patryk Klimala, ale w większości przypadków, podejmował złe decyzje, które rzutowały na brak zwycięskiego gola i rozgoryczenie kibiców, który w sobotę zawitali na Tarczyński Arenę.
PRZEWAGA ZAMIENIŁA SIĘ W STRATĘ
Jedynymi zespołami w Ekstraklasie, które wiosną zgromadziły na swoim koncie mniej punktów niż wrocławianie, są Piast Gliwice oraz Puszcza Niepołomice (cztery oczka). Na drugim biegunie, najlepsze okazują się drużyny Stali Mielec i Górnika Zabrze, które podium tracą kolejno pięć i osiem punktów.
Tabela Ekstraklasy za 2024 rok (stan na 18.03)
Niemoc WKS-u ma swoje skutki w tabeli. Po spotkaniu 24. kolejki, Jagiellonia Białystok zrównała się punktami z dolnośląskim klubem i zepchnęła z pierwszego miejsca, a teraz odskoczyła mu na dwa punkty. Blisko Śląska są również Raków i Lech, którzy mają szansę przeskoczyć go już w następnej serii gier. To właśnie aktualni mistrzowie Polski nadrobili najwięcej oczek (7) do ekipy trenera Magiery, wygrywając chociażby zaległe spotkanie z Koroną Kielce.
Przewaga punktowa Śląska Wrocław nad kolejnymi pięcioma drużynami po rundzie jesiennej:
- Jagiellonia Białystok - 3 punkty
- Lech Poznań - 8
- Raków Częstochowa - 9 (+ jeden mecz zaległy)
- Legia Warszawa - 9
- Pogoń Szczecin - 11
Minęły trzy miesiące (sześć spotkań), i tak teraz prezentuje się tabela Ekstraklasy:
Patrząc na statystyki, obecna, trochę gorsza forma w wykonaniu Wojskowych to żadna nowość. W ostatnich czterech sezonach wiosna zawsze była słabszą rundą pod kątem zdobytych punktów.
| Sezon | Jesień (pkt/mecz) | Wiosna (pkt/mecz) |
| 2019/20 | 1,70 | 1,18 |
| 2020/21 | 1,71 | 1,25 |
| 2021/22 | 1,26 | 0,73 |
| 2022/23 | 1,24 | 1,00 |
Czy kibice doczekają się punktu zwrotnego? Różnice punktowe są niewielkie i jeszcze nic nie jest stracone. Wszystko teraz w głowach i nogach piłkarzy, którzy ponad pół roku temu udowodnili już, że potrafią otrząsnąć się po słabszym początku, by kilka miesięcy później, usiąść na fotelu lidera. Okazja na drugie zwycięstwo w 2024 roku, już 30 marca, gdy Śląsk zawita do Gliwic na mecz z Piastem.
