Zagłębie rozbite
Na ten mecz piłkarze ręczni Śląska czekali od dawna. Im bliżej było końca sezonu, tym pewniejsze stawało się, że spotkanie w ostatniej kolejce sezonu rozstrzygnie o trzecim miejscu. Wrocławianie mieli świeżo w pamięci poprzedni pojedynek z Zagłębiem. W Lubinie prowadzili do przerwy czterema golami i dopiero wykluczenie z gry po trzech karach dwuminutowych doskonale dysponowanego Macieja Dmytruszyńskiego (zdobył 10 goli) pozwoliło gospodarzom odrobić straty i wygrać.
Tymczasem piątkowy mecz w Orbicie był jednostronny właściwie od 8. minuty. Wtedy prowadzili jeszcze goście (4:2), ale następne sześć trafień zaliczył Śląsk. Dmytruszyński w pierwszej połowie nie wykorzystał dwóch rzutów karnych, a mimo to wrocławianie powiększyli przewagę do siedmiu goli.
Zawiódł przede wszystkim najlepszy snajper ligi - Michał Kubisztal. Były piłkarz Śląska zmarnował osiem kolejnych piłek, od wspomnianej 8. minuty nie pokonał wrocławskich bramkarzy przez równe pół godziny. Mało tego, oprócz popularnego "Kubła" do przerwy tylko bartłomiej Jaszka, najlepszy tego dnia gracz Zagłębia, wpisał się na listę strzelców po stronie miedziowej siódemki. Po meczu w jego oczach pojawiły się łzy rozpaczy.
Nic dziwnego, że w drugiej połowie na trybunach rozpoczęła się feta. Emocje ustąpiły miejsca radości. Kiedy w 39. minucie wynik brzmiał 18:10 jeden z działaczy rzucił w stronę ławki rezerwowych Śląska: "mieliście ich nie wypuścić z dychy". Ostatecznie wrocławianie wygrali 29:19 pokazując w końcówce kilka efektownych zagrań.
Po końcowym gwizdku sędziego na parkiecie lał się szampan, było dekorowanie medalami, ale... na tym oficjalna impreza się skończyła. Piłkarze świętowali tego wieczora prywatnie. A w hali nie było nawet... prezesa Dolnośląskiego Okręgowego Związku Piłki Ręcznej (na meczu dwóch zespołów z województwa o medal).
To już 14 brązowy medal w historii sekcji piłki ręcznej. Śląsk jest najbardziej utytułowanym klubem w kraju. Zdobył już 15 tytułów mistrzowskich i 6 wicemistrzowskich. Ostatni raz tytuł mistrzowski trafił do Wrocławia 7 lat temu. Od wyników turnieju finałowego Pucharu Polski zależeć będzie, czy Śląsk zagra w Pucharze EHF-u czy tylko w Challenge Cupie.
Śląsk - Zagłębie 29:19 (14:7)
Śląsk: Banisz, Makówka - Dmytruszyński 9, Garbacz 6, Gliński 5, Lijewski 5, Mistak 2, Nowak 1, Osmola 1, Gudz, Salami, Wardziński. Dla Zagłębia najwięcej rzucił Jaszka - 8.
źródło: własne