Zapominalski
Lekko opóźniony autokar z zespołem Śląska wyjechał z Oporowskiej do Pragi, skąd późnym wieczorem drużyna WKS-u wyleci na Cypr. Przy okazji wyjazdu nie obyło się bez problemów – paszportu zapomniał wziąć Tomasz Szewczuk. A że futbolista mieszka w Lubinie, powstał problem. Ostatecznie zawodnik pojechał autem z powrotem do domu, a stamtąd miał gonić resztę ekipy samochodem. W ostatniej chwili kupowano także pompkę do piłek. 