Zapowiadamy i typujemy 14. kolejkę ekstraklasy (KURSY)
fot.: Paweł Kot
Po zakręconej, a dla niektórych nawet pechowej 13. kolejce wkraczamy w ostatni przed kolejną przerwą reprezentacyjną weekend z ekstraklasą. Mocne uderzenie zastanie nas już w piątek, kiedy to Śląsk podejmie Jagiellonię, a emocji nie zabraknie w niedzielę. To właśnie wtedy będziemy świadkami hitu kolejki pomiędzy Rakowem a Pogonią oraz kolejnych Derbów Krakowa. Jakie są nasze typy i kursy Superbet na wszystkie spotkania?
Piątek, 5 listopada
Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (18:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
Granie rozpoczniemy w dawnej stolicy Polski, ustanowionej za panowania Władysława Hermana. Niczym w średniowiecznej warownej twierdzy czują się w Płocku rycerze króla Macieja Bartoszka, którzy do tej pory u siebie nie przegrali żadnego spotkania, gromadząc na Mazowszu aż 16 punktów (lepszy o jedno oczko tylko Lech), czyli 88% całego dorobku w tym sezonie. Ostatnio Nafciarze pokazali swoje groźne domowe oblicze Wiśle Kraków (2:0), wykańczając ją stałymi fragmentami gry. Wyjazd u graczy z Płocka urasta wręcz do rangi wielkiej traumy, bowiem piłkarze 12. obecnie drużyny w lidze nie zdołali nawet zremisować żadnego z siedmiu spotkań poza własnym obiektem. Podobną traumę mają gracze z Niecieczy, którzy po szalonym koncercie przeciwko Śląskowi (4: 3) będą chcieli podtrzymać dobrą formę i ofensywny zaciąg na bramkę rywala. Poza małą podtarnowską wsią podopieczni Mariusza Lewandowskiego nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa, gromadząc zaledwie 2 punkty na 15 możliwych. Jeśli dodamy do tego fakt, że ostatnie 3 pojedynki pomiędzy tymi ekipami rozstrzygnęli na swoją korzyść piątkowi gospodarze, to szykuje nam się iście piekielne otwarcie kolejki.
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok (20:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
Niestety, zaczęła odjeżdżać Śląskowi ligowa czołówka, do której wrocławianie tracą już w tym momencie 5 punktów. Gdy wydawało się, że mały kryzys po sromotnej porażce z Lechem (0:4) i pierwszej domowej przegranej w sezonie z Rakowem (1:2) został zażegnany, podopieczni Jacka Magiery po wybatożeniu Wisły Kraków (5:0) znów udali się na teren województwa małopolskiego, które nie było już tak gościnne. Bruk-Bet podniósł się po słabym początku meczu w Niecieczy i ostatecznie pozbawił graczy z Dolnego Śląska złudzeń w ostatniej akcji meczu, ustalając wynik na 4: 3. Zielono-biało-czerwoni są w sytuacji wcześniej niespotykanej, ponieważ przegrali 3 z 4 ostatnich spotkań, co pod batutą trenera Magiery nie miało jeszcze miejsca. Przeciwko Dumie Podlasia konieczny jest konkretny plan na zneutralizowanie mocnych stron przeciwnika, który potrafił odwrócić losy poprzedniego spotkania ligowego z Piastem (3: 3), wyszarpując rywalowi punkt wręcz z gardła. Na wyjazdach Jaga ma problem, ponieważ przegrała tam aż 3 mecze, a ze stolicy Dolnego Śląska białostoczanie mają jeszcze gorsze wspomnienia. Ostatni triumf Jagi na tym terenie to pamiętne 4:0 we wrześniu 2016r. Czy w piątkowy wieczór nad Stadionem Wrocław klątwa zostanie przełamana?
Wszyscy bez wyjątku pracujemy, by po #ŚLĄJAG móc się cieszyć ze zwycięstwa
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) November 3, 2021
Kilka ujęć z treningu WKS-u
Sobota, 6 listopada
Piast Gliwice – Warta Poznań (12:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Przyszedł także czas na Wartę, a konkretnie na Piotra Tworka, który na początku tego tygodnia pożegnał się z Warciarzami. Było to efektem długotrwałego kryzysu drużyny z Drogi Dębińskiej. Warto przypomnieć, jak wygląda teraz sytuacja ubiegłorocznego beniaminka. 5. klub poprzedniego sezonu ekstraklasy plasuje się tuż nad ostatnim Górnikiem Łęczna, mając w swoim dorobku zaledwie 8 punktów. Jeszcze tragiczniej wygląda sytuacja, gdy popatrzymy na datę, kiedy gracze z Wielkopolski zdobyli ostatni raz gola w lidze. Miało to miejsce 27 sierpnia przeciwko Jagielloni (1:1), a od tego czasu trwa ofensywny post Warty. Nie pomagają w jego przerwaniu pozyskani latem Milan Corryn, Jason Papeau czy Szymon Czyż. Kolejne pytania mnożą kontuzje (m.in.. Bartosza Kieliby czy Aleksa Ławniczaka). Wszystko zaczyna się palić, a obecny sezon może być ostatnim dla Warciarzy, jeśli nie zostaną poczynione odpowiednie kroki i zmartwienia. Takowych nie mają przy Okrzei, gdzie sytuacja powoli zaczyna wracać do normy. Od czasu skromnego zwycięstwa z krakowską Wisłą (1:0), Piastunki punktują wiarę regularnie, a w tym czasie zdążyły rozprawić się przecież z Legią (4:1) czy zaliczyć szalony remis z Jagiellonią (3: 3). 7. miejsce w tabeli wydaje się adekwatnym do obecnej jakości gry podopiecznych Waldemara Fornalika. Przed nowym szkoleniowcem gości, Dawidem Szulczkiem, duże wyzwanie. Ale kto wie, przecież w poprzednim sezonie Warciarze potrafili zaskoczyć Piasta na jego terenie, wygrywając skromnie 1:0.
Radomiak Radom - Górnik Zabrze (15:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
Patrząc na miejsca w tabeli wymienionych zespołów, można mieć wrażenie, że są one zupełnie na odwrotnych pozycjach, niż przewidywaliśmy przed sezonem. Radomiak wyrasta na solidnego beniaminka i trzyma się mocno TOP6 ekstraklasy, a ostatnio wygrał 2 mecze pod rząd. Niedawne starcie z Cracovią rozstrzygnął w samej końcówce po akcji rezerwowego, Artura Bogusza. Podopieczni Dariusza Banasika najbardziej efektywni są na własnym terenie, gdzie nie przegrali jeszcze żadnego spotkania, 3 razy dzieląc się punktami z przeciwnikiem i tyle samo razy schodząc z boiska z tarczą. To, co rzuca się w oczy najbardziej przy Radomiaku, to najmniejsza liczba strzelonych goli z zespołów usadowionych w górnej połówce tabeli (17 bramek). O tak dobrej pozycji marzy się zabrzańskiemu Górnikowi. Drużyna prowadzona przez Jana Urbana jest przykładem nieregularności i całkowitego chaosu. Zabrzanie grają zgodnie z zasadą rosyjskiej ruletki, gdzie jedyny w komorze pistoletu nabój związany jest z wygraną, a reszta pustych to remisy i porażki. Ostatnie 3 pojedynki Górnika przyniosły mu zaledwie 2 punkty, a jeszcze gorzej jest, gdy spojrzymy na delegacje, w których gracze z Górnego Śląska tylko raz zapunktowali za trzy. O szansę na przełamanie w sobotę będzie ciężko, ale Górnik udowodnił już niedawno w Pucharze Polski, że potrafi na Radomiaka znaleźć sposób, wygrywając 2:0.
Lechia Gdańsk - Zagłebie Lubin (17:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
Maszyna Tomasza Kaczmarka została lekko wyhamowana w ostatnim czasie, ale wróciła na swoje tory dzięki błyskawicznej końcówce w Grodzisku Wielkopolskim, kiedy to Lwy Północy strzeliły Warcie 2 bramki. Jedyną skazą na dotychczasowym wizerunku nowego trenera Lechii jest odpadnięcie w Pucharze Polski, ale dopóki dobrze idzie w rozgrywkach ligowych, nie ma co rozdzierać szat. Gracze znad Bałtyku zajmują pozycję tuż za liderem rozgrywek, tracąc do niego zaledwie 2 oczka. W sezonie 2021/22 ponieśli zaledwie jedną porażkę, i to właśnie z liderem z Poznania (0:2). Teraz wydaje się, że dzięki dyspozycji gdańszczan rywalizacja o trofeum znacznie nabierze rumieńców. Zupełnie inaczej spray się mają w polskim zagłębiu miedziowym, gdzie Zagłębie zawodzi raz po raz. Nic nie zostało po dobrej serii 3 zwycięstw z rzędu, a za to pojawiły się kolejne 4 mecze bez kompletu punktów, w których podopieczni Dariusza Żurawia zdołali uzbierać zaledwie 2 oczka. Do Gdańska Miedziowi wybierają się przede wszystkim po przerwanie złej passy i nawiązanie do początków tegorocznej kampanii, kiedy to udawało im się nawet pokonać chociażby Pogoń Szczecin (1:0).
Ciekawostki przed spotkaniem #LGDZAG
— Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) November 4, 2021
Lechia w ośmiu spotkaniach z rzędu strzelała bramki jako pierwsza
Lechia 44 mecze z rzędu bez bezbramkowego remisu
W każdym z 7 ostatnich bezpośrednich spotkań obie drużyny trafiały do siatki rywali pic.twitter.com/czz7dVQOAw
Górnik Łęczna - Lech Poznań (20:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 2
W poprzedniej kolejce lider z Bułgarskiej został zatrzymany dosyć niespodziewanie przez Stal Mielec, a konkretniej przez Rafała Strączka. Poznaniacy muszą uważać, by nie wpaść w pułapkę zastawioną przez łęczniańskiego beniaminka, w którą dała się ostatnio złapać ekipa Marka Papszuna. Kamil Kiereś na tyle zmotywował swój zespół, że ten postawił się, a miał nawet szansę na zwycięstwo z Rakowem Częstochowa, a w środku tygodnia przeszedł do następnej rundy Pucharu Polski, eliminując po rzutach karnych legnicką Miedź. “Jeszcze nie wszystko stracone, ratuj się, kto może” - słychać z czerwonej latarni ligi. Tonący brzytwy się chwyta, a co innego pozostało najgorszej drużynie w stawce, niż postawienie wszystkiego na jedną kartę. Nikt nie stracił więcej bramek niż ekipa z Lubelszczyzny (30), ale pocieszeniem może być miejsce rozgrywania spotkania. U siebie bowiem Górnik zaliczył jedyne jak dotąd w sezonie zwycięstwo, z Wisłą Płock (3:2). Wtedy dzięki bramce Marcela Wędrychowskiego łęcznianie uciekli w ostatniej chwili ze stryczka. Być może bezbramkowy remis z częstochowianami wyzwoli w podopiecznych trenera Kieresia dodatkowe siły na iście ciężki bój z lechitami. Po drugiej stronie będzie sportowa złość i chęć pokazania, że bezbramkowy remis ze Stalą to zwykły przypadek. Jak na złość - ostatnie starcie obu zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce to bezbramkowy remis z sezonu 2016/17. Historia kołem się toczy, jakoś tak to leciało...
Niedziela, 7 listopada
Raków Częstochowa - Pogoń Szczecin (15:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1X
Zdecydowanie największy hit tej kolejki. Oba zespoły są w bezpośrednim sąsiedztwie w tabeli i zgromadziły taką samą liczbę punktów (po 25). Pomimo, że w stronę Kosty Runjaicia obecnie leci od gawiedzi wiele zgniłych pomidorów w postaci zarzutów o niewykorzystywanie w pełni potencjału zespołu z Pomorza Zachodniego, to Portowcy w lidze radzą sobie całkiem przyzwoicie, bowiem do tej pory przydarzyły im się tylko 2 porażki, z Zagłębiem (0:2) i Wisłą Płock (0:1). Co gorsza, były to przegrane wyjazdowe, w świetle których wycieczka pod Jasną Górę wydaje się prawdziwą Drogą Krzyżową. Raków nie przegrał jeszcze na modernizowanym obiekcie przy ulicy Limanowskiego żadnego spotkania w tym sezonie, a jedyna wpadka miała miejsce w 2. kolejce, kiedy zespół Marka Papszuna uległ Jagielloni w znacznym rozmiarze (0: 3). Nadzieją dla gości może być fakt, że częstochowianie zostali w poprzedniej kolejce powstrzymani przed ostatnią drużyną w stawce, kiedy to nie udało im się sforsować zasieków postawionych przez Górnika Łęczna. Szczecinanie z pewnością będą chcieli wykorzystać chwilowy przestój rywala w ofensywnym szale i zacząć z większą jakością prezentować się poza własnym obiektem.
Legia Warszawa – Stal Mielec (17:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
W przypadku Legii nie mamy co się powtarzać - tak słabej stołecznej drużyny nie widzieliśmy już dawno. Media sportowe w całym kraju wyciągają coraz to starsze statystyki z przeszłości i sprawdzają, kiedy było gorzej niż teraz. Okazuje się, że to jeden z najgorszych startów w historii klubu, a przypomnijmy, że w tym momencie warszawianie uzbierali już pokaźny pakiet ośmiu porażek. Miejsce w strefie spadkowej, fatalne wyniki (chociażby 1:4 z Piastem czy 0:2 z Pogonią) oraz tarcia w szatni spowodowały, że całą warszawską stajnię Mioduskiego nie sposób wyczyścić jednym heraklesowym zadaniem. Tej misji podjął się Marek Gołębiewski, który niestety swojego ligowego debiutu do udanych raczej nie może zaliczyć. Europejski sen także zaczyna już pryskać na dobre, bowiem warszawianie w czwartkowy wieczór ulegli włoskiemu Napoli aż 1:4 w kolejnym meczu fazy grupowej Ligi Europy. Nowemu trenerowi mu wyciągnąć zespół z dołka przeciwko mieleckiej Stali. Stali, która udowadnia, że jej dobra forma to nie przelewki. W poprzedni weekend podopieczni Adama Majewskiego efektownie zatrzymali rozpędzoną poznańską lokomotywę, a być może odważą się powtórzyć swój wyczyn przeciwko drużynie ze stolicy. Mielczanie z pełnej puli punktów na wyjeździe w tym sezonie nie mieli jeszcze okazji się cieszyć, ale pamiętamy przecież grudniowy mecz w Warszawie, kiedy to Legia uległa pod naporem graczy z Podkarpacia (2: 3). Czy ta historia będzie miała swój dalszy bieg w niedzielę?
Przygotowujemy się do meczu #LEGSTM pic.twitter.com/TvqMQeAtgk
— PGE FKS Stal Mielec (@FksStalMielec) November 3, 2021
Wisła Kraków - Cracovia (20:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Na sam koniec creme de la creme ekstraklasy, czyli największe i najbardziej prestiżowe derby w Polsce, czyli tzw. Święta Wojna pomiędzy Wisłą Kraków a Cracovią. Zmierzą się ze sobą ekipy, które przy zdroworozsądkowym pojmowaniu naszych rozgrywek umieścilibyśmy na przeciwnych biegunach. Pomimo, że podopieczni Michała Probierza odnieśli przed tygodniem pierwszą porażkę od 8 spotkań, to wydają się w tym momencie drużyną zdecydowanie lepiej poukładaną w poszczególnych formacjach. Adrian Gula ciągle poszukuje odpowiednich proporcji w składzie Białej Gwiazdy, ale na razie nie daje to wymiernych efektów w postaci zwycięstw. Seria pięciu porażek przedzielona jest skromną wygraną z zabrzańskim Górnikiem (1:0), a dodatkowo w niedzielny wieczór nie zobaczymy na boisku Felicio Browna Forbesa i najprawdopodobniej Jana Klimenta. Przy Reymonta Wiślacy nie podnieśli z murawy pełnej puli punktów w trzech kolejnych spotkaniach, a zdarzył im się nawet defensywny “koncert” przeciwko Śląskowi (0:5). Kto wie, czy wynik spotkania zamykającego 14. serię gier nie będzie decydujący dla losów słowackiego szkoleniowca w klubie spod Wawelu. Ostatnie 2 konfrontacje tych zespołów kończyły się podziałem punktów. W niedzielę żadna z ekip nie może pozwolić sobie na chłodną kalkulację.
PLAN 14. KOLEJKI ORAZ KURSY SUPERBET
(kliknij w obrazek, by sprawdzić aktualne kursy)
Superbet posiada zezwolenie na zakłady. Hazard wiąże się z ryzykiem, a udział w nielegalnych grach jest karalny. Dozwolone dla osób powyżej 18 roku życia