Zapowiadamy i typujemy 20. kolejkę (KURSY)
fot.: Paweł Kot
Nadszedł TEN dzień, w którym powraca ekstraklasa. Dzień uciechy dla każdego, kto polską piłkę kocha nad życie. Jak tu jej nie kochać, skoro już w pierwszy ligowy weekend Departament Rozgrywek serwuje nam smakowite dania w postaci piątkowego starcia Zagłębia z Lechem, sobotniego meczu przyjaźni w Gdańsku czy zamykającego niedzielę pojedynku Cracovii z Lechem. Jakie są nasze typy i kursy w LV BET na wszystkie spotkania?
Piątek, 4 lutego
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok (18:00)
NASZ TYP: 1X
Na dobry początek ekstraklasowa rzeczywistość zachęca nas starciem czerwonej latarni z Niecieczy z zespołem, który swoje zawirowania w trakcie sezonu przeszedł. Jagiellonia po nieudanej powtórnej misji Ireneusza Mamrota, postanowiła postawić na człowieka, który polską ligę zna na wskroś, czyli Piotra Nowaka. Martwi jednak brak jakichkolwiek większych wzmocnień (dołączył tylko Zlatan Alomerović) przy kontuzjowanym ciągle najlepszym strzelcu Dumy Podlasia, czyli Jesusie Imazie. W podtarnowskiej wsi wcale nie jest lepiej. Gdy trenerska kompromitacja z Michałem Probierzem poszła w nieznane, na tron po Mariuszu Lewandowskim wskoczył Radoslav Latal. Czech ma dokonać piekielnie trudnego zadania utrzymania Słoni w ekstraklasie, a pomóc mają mu w tym chociażby znany ze szczecińskiej Pogoni Zvonimir Kozulj czy szukający odbudowania po straconej rundzie w Płocku Dawid Kocyła. Pierwszym krokiem będzie przejście białostoczan. A z tym może być ciężko, zważając na fakt, że ostatni raz z Jagiellonią Bruk-Bet u siebie wygrał w 2015r.
Zagłębie Lubin – Legia Warszawa (20:30)
NASZ TYP: 2
W stolicy nadal nie mogą otrząsnąć się po szoku, jaki zapewniła drużyna będąca w stanie pokonać Leicester, a jednocześnie wtopić z Radomiakiem (0: 3) w ostatnim zeszłorocznym meczu. O zjeździe mistrzów Polski napisano już chyba wszystko, a tylko najwięksi optymiści czekają na awans do europejskich pucharów poprzez ten krajowy. Legia najpierw musi wykaraskać się z bagna przedostatniej pozycji, a w tym pomóc jej może wracający z podkulonym ogonem do Warszawy Paweł Wszołek, utalentowany Ramil Mustafajew i produkt klubowej akademii, Patryk Sokołowski. Przy odejściach takich graczy jak chociażby Andre Martins, Mahir Emreli czy Luiquinhas (niepotwierdzony) wymieniona wyżej trójka może być na wagę złota. W stolicy Polskiej miedzi zamierzają przypomnieć sobie czasy świetności i przejścia Partizana Belgrad w europejskich pucharach pod wodzą Piotra Stokowca. Doświadczony szkoleniowiec ma tchnąć w ekipę więcej energii po fatalnej spuściźnie Dariusza Żurawia. Historia jest jednak bolesna – w dwóch ostatnich meczach pomiędzy tymi ekipami Legioniści zwyciężali 4:0.
Sobota, 5 lutego
Stal Mielec - Górnik Zabrze (15:00)
NASZ TYP: X2
Sobotę rozpoczniemy od starcia bezpośrednich sąsiadów w ligowej tabeli. Kto przed sezonem przewidziałby taki obrót spraw, niech pierwszy rzuci kamieniem. Górnik rozpoczął niewyraźnie, ale maszyna Jana Urbana napędzała się wraz z kolejnymi meczami, w czym pomógł Lukas Podolski, zdobywający gola w trzech meczach z rzędu. Zapał zabrzan, którzy pod koniec roku unikali porażki przez 5 spotkań z rzędu, został ostudzony przy Bułgarskiej, gdzie goście polegli 1:2. Jednocześnie pojedynek w Mielcu będzie dużym wysiłkiem dla jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, ponieważ podopieczni Adama Majewskiego nie przegrali u siebie od 6 kolejnych spotkań. Mielczanie będą musieli radzić sobie bez Fabiana Piaseckiego, który powrócił do stolicy Dolnego Śląska. Dla zabrzan dużą nobilitacją było wymienianie (i nawet negocjacje) Jana Urbana w gronie potencjalnych selekcjonerów reprezentacji Polski. Taki scenariusz się nie ziścił, a utytułowany trener na Podkarpaciu będzie musiał radzić sobie bez 2 ważnych pauzujących za kartki graczy, Erika Janży i Roberta Dadoka.
Piast Gliwice - Pogoń Szczecin (17:30)
NASZ TYP: 2
Wicelider ze Szczecina rozpoczyna pościg za Lechem od podróży na Górny Śląsk. Piast końcówkę poprzedniego roku miał fatalną, w trzech ostatnich starciach zdobywając zaledwie jedno oczko. Formę zespołu może zdecydowanie podnieść jedno z najlepszych okienek transferowych w ostatnich latach. Klub z Okrzei sprowadził kilka obiecujących nazwisk, np. Michała Kaputa, Rauno Sappinena, Tihomira Kostadinova czy Constantina Reinera. Dariusz Adamczuk w zimowej przerwie także nie spał, tylko starał się działać na rynku. Efektem tego jest najdroższy transfer w historii klubu, którym stał się Wahan Biczachczjan. Fenomenalne zarządzanie strukturą klubową objawiło się także przy sowitej sprzedaży Kacpra Kozłowskiego do angielskiego Brighton. W Szczecinie liczą, że to w końcu będzie TEN rok, zakończony złotym medalem na szyjach. Nie spodziewajmy się jednak po tym starciu ofensywnych fajerwerków - w ostatnich 2 meczach bezpośrednich tych zespołów padł tylko jeden gol.
Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław (20:00)
NASZ TYP: 2
Starcie, w którym oba zespoły mają sobie coś do udowodnienia. Lechia, że słabsza końcówka roku to tylko chwilowa zagrywka. Śląsk, że nie jest drużyną godną dolnej części tabeli. Wrocławianie potrzebowali zimowej przerwy jak tlenu, a 3 grudniowe porażki tylko to potwierdziły. Tomasz Kaczmarek także solidnie przepracował ze swoją drużyną okres przygotowawczy, a skład Lechii przeszedł mały lifting. Przyszli m.in. David Stec i Tomasz Neugebauer, natomiast zespół opuścili zawodnicy bez większych perspektyw i szans na granie. Pomimo obecności tych 2 zespołów na nieco przeciwnych biegunach ligowej tabeli, nie sposób nie ostrzyć sobie zębów na sobotni hit. Mecze przyjaźni zawsze były wyrównane i nie brakowało w nich walki. Czyżbyśmy oglądali trzecie z rzędu starcie tych drużyn zakończone wynikiem 1:1?
Niedziela, 6 lutego
Warta Poznań - Górnik Łęczna (12:30)
NASZ TYP: 1
Ależ tutaj będą się sypały iskry – to może być najkrótsza zapowiedź tego meczu. Trzymający się tuż nad kreską Górnik Łęczna ma szansę na odskoczenie od wciągającej kolejnych śmiałków głębi tabeli. Grudzień w wykonaniu beniaminka prowadzonego przez Kamila Kieresia był wybitny, a gracze ze Wschodu mogli tylko pluć sobie w brodę, że przypada akurat przerwa w rozgrywkach. 3 zwycięstwa z rzędu w przypadku łęcznian to nie codzienność. Tym bardziej ciekawy jest fakt, jak na świetną formę rywali zareaguje zespół Dawida Szulczka, który tuż przed zimową przerwą mógł cieszyć się z wyjazdowego zwycięstwa w Szczecinie, ale zabrakło dosłownie kilku sekund, by spełnić ten scenariusz. Warciarze trzymają się bez porażki już od 3 kolejnych spotkań, co z pewnością daje wiele pozytywnej energii. W rundzie jesiennej górą byli Zieloni, którzy pewnie rozprawili się z rywalem 4:0. Jak będzie tym razem?
Raków Częstochowa - Wisła Kraków (15:00)
NASZ TYP: X2
Najlepsza wyjazdowa ekipa w tym sezonie zmierzy się z rozczarowującą i do tego mocno nadwerężoną drużyną z Krakowa. Skoro twój klub opuszczają 2 gwiazdy w postaciach Yawa Yeboaha i Aschrafa El Mahdiouiego, to wiedz, że coś się dzieje. Wiślacy jednak spróbowali znaleźć następców, a nimi mają być chociażby Momo Cisse czy Luis Fernandez. W Częstochowie nie zawracają sobie tym głowy. Raków śmiało ruszył na zakupy, niczym wygłodniała po miesiącu odcięcia od gotówki WAGs, sprowadzając dwóch Rumunów, Deiana Sorescu i Bogdana Racovitana. Wicemistrz Polski z poprzedniej edycji końcówkę miał bardzo przeciętną, ale oddał kibicom z nawiązką, rozbijając efektownie Jagiellonię (5:0). Marek Papszun także jest spokojniejszy po podpisaniu nowego kontraktu z ekipą z Limanowskiego, a więc czas brać się za odrabianie strat do czołówki. Wisła to pierwszy krok, a z nią u siebie Raków nie przegrał 3 kolejnych spotkań.
Cracovia – Lech Poznań (17:30)
NASZ TYP: 2
Lider na koniec weekendu zawita przy ulicy Kałuży, by powiększyć swoją topniejącą powoli (4 punkty) przewagę nad resztą spragnionego punktów pościgu. Pomimo, że blisko końca roku lechitom zdarzyło się potknięcie w Radomiu (1: 3), to rok został zwieńczony pozytywnym akcentem w postaci wygranej z rozpędzonym Górnikiem Zabrze (2:1). Jedno jest pewne – podopieczni Jacka Zielińskiego nie będą mieli żadnych sentymentów w starciu z mocniejszym rywalem. A pokazali to chociażby w debiucie nowego-starego szkoleniowca Pasów, kiedy udało im się pokonać Raków (1:0) po fenomenalnym uderzeniu Otara Kakabadze. Oszczędność na rynku transferowym drużyny sterowanej przez potężnego Janusza Filipiaka wskazuje jednak na to, że będzie to sezon spędzony spokojnie w środku tabeli. Ale poczekajmy...
Poniedziałek, 7 lutego
Radomiak Radom - Wisła Płock (18:00)
NASZ TYP: X2
Ligowa rewelacja przyjmie na swoim terenie domatorów, którzy poza obszar Płocka niezbyt lubią się wybierać (zaledwie jedno wyjazdowe zwycięstwo na 9 spotkań). Zespół Dariusza Banasika wymyka się spod jakichkolwiek prawideł logiki. Ostatni mecz radomianie przegrali jeszcze końcówką września, gdy ulegli w Mielcu (0:1). Od tamtej pory, czyli od 11 spotkań pozostają niepokonani. Jeszcze okazalej wygląda to po spojrzeniu na domowe spotkania. U siebie (chociaż nie na swoim stadionie), zespół legendarnego pana Sławka nie przegrał od maja (!). W zespole, który jeden jedyny raz grał w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 1984/85, nie widzą żadnych limitów. Na fali entuzjazmu niezwykle dobrze zazębiający się zespół płynie przez ekstraklasę z zaledwie dwoma porażkami. Płocka Wisła, pomimo że jest na 6. miejscu, także zna przecież swoją wartość. Maciej Bartoszek kolejny raz udowodnił, że potrafi zdziałać cuda, szczególnie w domowej twierdzy, gdzie zespół zdobył 89% swojego całego dorobku punktowego. To będzie idealny mecz na zamknięcie tej kolejki...
Kliknij w nasz kupon i sprawdź aktualne kursy w LV BET!
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem. 18+