Zapowiadamy i typujemy 25. kolejkę ekstraklasy (KURSY)
fot.: ŚLĄSKnet
Chociaż poprzednia kolejka przyniosła zaledwie 15 goli, to ciekawie było szczególnie w dolnych rejonach tabeli, gdzie wszystko może się jeszcze zdarzyć w kwestii utrzymania. Słaba forma niektórych zespołów zaowocowała tym, że w ten weekend zobaczymy na ławkach trenerskich aż 3 nowych szkoleniowców. Najbardziej interesująco zapowiadają się sobotnie starcia, bowiem zmierzą się ze sobą bezpośredni rywale w walce o 4. miejsce, czyli Lechia i Piast, natomiast już ostatni raz w Bełchatowie zobaczymy pojedynek Rakowa, który podejmie Lecha.Jakie są nasze typy i kursy Superbet na wszystkie spotkania?
Piątek, 16 kwietnia
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Szczecin (18:00)
Powiedzieć, że dla gospodarzy każdy mecz jest teraz meczem granym z nożem na gardle, to jakby nic nie powiedzieć. Tydzień temu w Lubinie (1:2) podopieczni Roberta Kasperczyka mieli autostradę do pierwszego w tym sezonie wyjazdowego zwycięstwa, ale w drugiej połowie dali sobie strzelić dwie bramki po stałych fragmentach gry i obecnie mają zaledwie 1 punkt więcej niż ostatnia w tabeli Stal (zaległy mecz!). Kontrasty między tymi ekipami są aż nadto widoczne, gdy spojrzymy na grę defensywną. Portowcy w tym sezonie legitymują się najlepszą defensywą w lidze, która pozwoliła przeciwnikom trafić do ich siatki zaledwie 17-rotnie, natomiast u Górali ta statystyka jest prawie 3 razy większa (50 straconych goli – najgorsza defensywa w lidze). Gdyby natomiast porównać czyste konta obydwu ekip, to goście piątkowego starcia mają ich aż 5 razy więcej niż bielszczanie (15). Pogoń powoli umacnia się na pozycji wicelidera, ale jej przewaga nad Rakowem wcale nie jest taka duża, więc mecz z beniaminkiem powinien być po prostu kolejnym dniem w biurze i dopisaniem trzech punktów do aktualnego dorobku. Ale pamiętajmy, że gracze z Bielska na swoim terenie czują się wyjątkowo dobrze, gdzie ostatni raz przegrali 5 spotkań temu (w grudniu 2020r.). Jednocześnie ostatnia wygrana gospodarzy nad piątkowym rywalem u siebie przypada na kwiecień 2013r. więc prawie 8 lat temu. Może czas na przełamanie? W drużynie Kosty Runjaicia zabraknie kontuzjowanych Alexandra Gorgona, Adama Frączczaka i Huberta Matyni, natomiast bielszczanie pojawią się w składzie uszczuplonym o Kornela Osyrę i Mateusza Marca.
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 2
Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław (20:30)
Wrocławianie opromienieni metodyką pracy nowego szkoleniowca Jacka Magiery wybiorą się do pogrążonej w lekkim kryzysie drużyny z Zabrza. Górnicy od trzech kolejek pozostają bez zwycięstwa i gdyby nie ich znakomita postawa w początkowej części sezonu, moglibyśmy nie widzieć podopiecznych Marcina Brosza na 8. miejscu w tabeli, a zdecydowanie niżej. Śląsk ma natomiast realną szansę powalczyć jeszcze w tych rozgrywkach o europejskie puchary, bowiem do 4. Piasta traci zaledwie trzy „oczka”. Warto nadmienić, że z ekip TOP6 tylko wrocławianie nie mają na swoim koncie dwucyfrowej liczby zwycięstw (9), lecz imponują głównie wyrachowaniem w defensywie (tylko 23 bramki stracone). Ostatnie 3 starcia tych zespołów przy Roosevelta kończyły się podziałem punktów, podobnie jak jesienny mecz na Stadionie Wrocław, kiedy nie oglądaliśmy żadnej bramki. Śląskie ciężary ciągną się za ekipą zielono-biało-czerwonych już wiele lat, o czym świadczy ostatnie zwycięstwo odniesione na tym terenie w grudniu 2011r. a autorami jedynych bramek w tamtym meczu byli Piotr Celeban i Waldemar Sobota, czyli zawodnicy mający wkład w grę Śląska również w tym sezonie. Moment na odczarowanie zabrzańskiej klątwy jest idealny, tak przeciętnie grający Górnik nie zdarza się w kalendarzu często. Ciągle nieprzygotowani do gry w zespole Śląska są Maciej Wilusz i Wojciech Golla, a do składu powróci Israel Puerto. Gospodarze już z dwoma filarami defensywy, Adrianem Gryszkiewiczem i Przemysławem Wiśniewskim, ale bez pauzującego za kartki Stefanosa Evangelou.
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 2
Sobota, 17 kwietnia
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice (15:00)
Niezwykle ważny mecz w kontekście walki o pierwszą czwórkę, a nawet o medale w tym sezonie, bowiem 4. Piast i 5. Lechia mają obecnie tyle samo punktów (po 37), a różni ich tylko bezpośredni bilans, gdańszczanie wygrali bowiem w rundzie jesiennej 2:0. Zapał podopiecznych Piotra Stokowca został nieco ostudzony po remisowym meczu we Wrocławiu (1:1), jednak należy ciągle pamiętać, że Lwy Północy na własnym terenie potrafią kąsać, co udowodnili wygrywając 3 ostatnie spotkania, a w dwóch z nich zachowali czyste konto. W Gliwicach po słabym początku sezonu nie ma już śladu, a trenerska ręka Waldemara Fornalika wykształciła w Piaście umiejętność wygrywania i punktowania na solidnym poziomie. Gdyby nie wpadka u siebie z Wartą (0:1), Piastunki miałyby znakomitą serię 17 meczów bez porażki. Gliwiczanie idą jak burza a z ostatnich 3 meczów wycisnęli komplet punktów, aplikując rywalom 5 goli i nie tracąc przy tym nic w tyłach, głównie dzięki znakomitej postawie Frantiska Placha i całej linii defensywnej. A jak wygląda historia ostatnich spotkań obydwu ekip? Oprócz wygranej z jesieni podopieczni Fornalika nie wspominają miło ostatnich podróży do Gdańska, ponieważ przyniosły im one trzy razy z rzędu powrót z pustymi rękoma do Gliwic. Najbliższe w czasie zgarnięcie kompletu punktów z terenu tego rywala miało miejsce w 2019r. czyli stosunkowo niedawno. Teraz szanse są na pewno większe, ale gospodarze tanio swojej skóry nie sprzedadzą. W ekipie gości kontuzjowany jest Martin Konczkowski, a u gospodarzy nie wyleczył się jeszcze Michał Nalepa. Nie wiadomo, co z Josephem Ceesayem.
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Raków Częstochowa – Lech Poznań (17:30)
Przed drużyną spod Jasnej Góry intensywny czas. Niedawno podopieczni Marka Papszuna zmagali się z koronawirusem, a w tym tygodniu awansowali do finału Pucharu Polski po wyszarpaniu awansu w końcówce przeciwko Cracovii (2:1). Do końca sezonu Medalikom pozostaje aż 8 meczów, bo czeka ich także zaległe spotkanie ze Stalą. To kluczowy dla częstochowian czas, bowiem mogą utrzymać wysokie miejsce w lidze i wygrać krajowy puchar, co byłoby idealnym prezentem na stulecie klubu. Choć mecz z Lechem miał odbyć się już na nowym stadionie, to jednak warunki klimatyczne nie pozwoliły na to i częstochowianie z Bełchatowa wyprowadzą się dopiero po sobotnim starciu z Lechem. Poznaniakom na pewno mocniej zabiją serca, bo na ławkę trenerską Kolejorza wraca człowiek, który zdobył z nimi ostatni tytuł mistrzowski w 2015r. Maciej Skorża zapowiedział, że chce wprowadzić większą elastyczność w ustawieniu drużyny i zacząć wygrywać. A z tym na Bułgarskiej było ostatnie ciężko, bo 4 poprzednie mecze Lecha nie zakończyły się zwycięstwem, a zawodnicy występujący w niebieskich koszulkach uzbierali w nich zaledwie 2 punkty. Tydzień temu udało się na własnym terenie zatrzymać lidera (0:0), więc być może to stanie się drogowskazem na przyszłość. Warto podkreślić, że będzie to już trzecie starcie obydwu ekip w tym sezonie. W rundzie jesiennej zobaczyliśmy festiwal bramek zakończony remisem (3:3), a w ćwierćfinale Pucharu Polski Raków poradził sobie gładko (2:0). W składzie gospodarzy zabraknie kontuzjowanych Tomasa Petraska, Daniela Bartla i Miłosza Szczepańskiego, a goście przyjadą bez Niki Kaczarawy i pauzującego za kartki Jakuba Kamińskiego.
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Wisła Kraków – Warta Poznań (20:00)
Kto by pomyślał, że Warciarze będą na tym etapie sezonu wyżej w tabeli od krakowskiej Wisły? Rzeczywistość jest dla Białej Gwiazdy brutalna, pomimo przyjścia do klubu Petera Hyballi zespół z Reymonta wpadł ostatnio w lekki dołek, co widzimy po 2 porażkach z rzędu. Brakuje w krakowskiej ekipie stabilności i przełożenia filozofii niemieckiego trenera na funkcjonowanie drużyny. Warta kolejkę temu nie popisała się i w meczu z ostatnią Stalą zafundowała kibicom najnudniejszy mecz sezonu, remisując 0:0. „Swojska banda” Piotra Tworka nie przegrała od początku marca, kiedy to wyjechała bez punktów z Warszawy (2:3), a dobra postawa Zielonych w rundzie wiosennej zaowocowała wysokim 7. miejscem w stawce. Ostatnia wizyta graczy z Drogi Dębińskiej pod Wawelem miała miejsce w 1993r. a jeszcze dłużej Warciarze czekają na zwycięstwo w Grodzie Kraka. Te wydarzenie miało miejsce świeżo po II wojnie światowej, bo w 1947r. zmierzająca po swój drugi i ostatni jak na razie tytuł mistrzowski Warta triumfowała z Wisłą. Jesienny pojedynek tych zespołów rozstrzygnęli na swoją korzyść goście sobotniego starcia, którzy zwyciężyli 2:1. Jak będzie tym razem? W Wiśle nie zobaczymy kontuzjowanych Adiego Mehremicia, Vullneta Bashy, Kacpra Dudy i Patryka Plewki, a w zespole z Poznania nie ujrzymy Nikodema Fiedosewicza, Bartosza Kieliby i Michała Kopczyńskiego. Do składu Białej Gwiazdy powróci Felicio Brown Forbes.
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1X
Niedziela, 18 kwietnia
Stal Mielec – Zagłębie Lubin (12:30)
Jeszcze w rundzie jesiennej na stadionie w Lubinie debiutował Leszek Ojrzyński w roli trenera Stali Mielec, a mielczanom udało się odwrócić losy meczu (2:2) i odrobić straty dzięki golom Macieja Domańskiego i Petteriego Forsella. Dzisiaj nie ma już Ojrzyńskiego, a są duże kłopoty z wygrzebaniem się ze spadkowego bagna. Drużynę przejęła klubowa legenda, Włodzimierz Gąsior, który już wielokrotnie prowadził Stal w przeszłości, a teraz stoi przed poważnym zadaniem utrzymania ekipy w stawce. Biało-niebiescy w ostatnich 9 spotkaniach wygrali zaledwie raz i zgromadzili tylko 7 punktów. Ekipa z województwa podkarpackiego zaliczyła najmniej zwycięstw w całej ligowej kampanii (4), a do przedostatniego w tabeli Podbeskidzia traci jedno „oczko”. Wiele dobrego nie możemy powiedzieć także o zespole Zagłębia, które szamocze się mniej więcej w połowie stawki, ale w tym roku spisuje się przeciętnie. Podopieczni Martina Seveli wygrali zaledwie 3 z 10 rozgrywanych w 2021r. spotkań. Na szczęście morale poprawiło zwycięstwo w poprzedniej kolejce z Podbeskidziem (2:1). Miedziowi pokazali charakter i w ostatnich sekundach wywalczyli komplet punktów. Dla Stali chwila na ostatnie dzwonki się skończyła, zwycięstwo musi nadejść w najbliższym czasie. Jeśli tak się nie stanie zespół z Mielca z hukiem spadnie klasę niżej. W niedzielę nie zobaczymy kontuzjowanego Sasy Zivca, a za 8 żółtych kartek pauzuje Sasa Balić.
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Wisła Płock – Jagiellonia Białystok (15:00)
Zmiany na stanowisku trenera nie ominęły także zespołu z Płocka, z którego przedwcześnie spakował się Radosław Sobolewski. Pierwotnie zmiana miała nadejść po sezonie, ale zespół potrzebuje impulsu, by nie martwić się już o utrzymanie. Tym impulsem ma być świeżo zatrudniony Maciej Bartoszek, który w przeszłości także podejmował się ratowania zespołów z kryzysu. A takowy przy Łukasiewicza trwa już długo, bo Nafciarze nie potrafili wygrać żadnego z 8 ostatnich meczów. Co więcej, w poprzednich 3 nawet nie trafili nawet do siatki przeciwnika. Jagiellonia w rundzie jesiennej właśnie w starciu z zespołem z Mazowsza odniosła swoje największe zwycięstwo w sezonie 2020/21. Białostoczanie zwyciężyli aż 5:2, a hat-tricka ustrzelił Jakov Puljić, który w niedzielę powróci najprawdopodobniej do składu Dumy Podlasia. Pocieszeniem dla płocczan może być fakt, że u siebie nie przegrali z zespołem z Podlasia od 2 spotkań. Dla podopiecznych Rafała Grzyba poprzednie zwycięstwo z Cracovią (2:1) może być pozytywnym „kopem” i na pewno nie odpuszczą oni okazji do ponownego zgarnięcia kompletu punktów. W zespole gości zabraknie kontuzjowanych Bojana Nasticia, Pawła Olszewskiego i Fedora Cernycha oraz „wykartkowanego” Bartosza Kwietnia. Powrócą natomiast Ivan Runje i Konrad Wrzesiński. Gospodarze raczej nadal bez Rafała Wolskiego.
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1X
Legia Warszawa – Cracovia (17:30)
W ostatnim spotkaniu kolejki lider z Warszawy podejmie na swoim terenie będącą ciągle w słabym okresie Cracovię. Podopieczni Michała Probierza nie potrafią się wykaraskać z sytuacji, w której się znaleźli. W tygodniu odpadli w półfinale Pucharu Polski, tracąc gola w samej końcówce meczu z Rakowem, a gdy wydawało się, że w lidze odbiją się od dna, to po dwóch stałych fragmentach gry zeszli pokonani z boiska w Białymstoku (1:2). W takim położeniu spraw niedawna wygrana z Lechem wydaje się tylko przypadkiem, bowiem oprócz niej, ostatnie 10 meczów kończyło się dla Pasów porażką lub remisem. W delegacjach także nie jest kolorowo. Poprzednie 3 punkty z wyjazdu udało się przywieźć w grudniu ubiegłego roku, a konkretnie z Zabrza (2:0). Na temat stołecznej ekipy nie ma co się zbyt rozpisywać. Zawodnicy trenowani przez Czesława Michniewicza pewnie zmierzają po kolejne mistrzostwo Polski, mając na koncie 52 punkty i bezpieczną przewagę 8 punktów nad wiceliderem. Tydzień temu serię 6 zwycięstw z rzędu popsuł Legionistom Lech Poznań, który udźwignął taktyczny ciężar tej rozgrywki i w efekcie oglądaliśmy przy Bułgarskiej bezbramkowy remis. Nie zapominajmy, że przy Łazienkowskiej warszawiacy mają serię 4 meczów wygranych z rzędu, a jesienne spotkanie rozstrzygnęli na swoją korzyść, po golu Filipa Mladenovicia (1:0). Być może w zawodnikach Legii nadal tkwi chęć zemsty po ubiegłorocznej porażce w Superpucharze właśnie z Pasami. Już niedługo przekonamy się, czy Cracovię stać na wygrzebanie się z kryzysu i uniknięcie spadającego na jej głowę ostrza. Do końca sezonu nie zobaczymy na pewno kontuzjowanego Artema Szabanowa, a już niedługo do składu może powrócić Marko Vesović. W zespole gości za kartki pauzuje Florian Loshaj.
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
PLAN 25. KOLEJKI ORAZ KURSY SUPERBET
(kliknij w obrazek, by sprawdzić aktualne kursy)
Superbet posiada zezwolenie na zakłady. Hazard wiąże się z ryzykiem, a udział w nielegalnych grach jest karalny. Dozwolone dla osób powyżej 18 roku życia