Zapowiadamy i typujemy 27. kolejkę ekstraklasy (KURSY)
fot.: ŚLĄSKnet
Nie zdążyliśmy jeszcze ochłonąć po poprzedniej kolejce, odbywającej się w środku tygodnia, a już będziemy świadkami kolejnych emocjonujących spotkań ekstraklasy. Ciekawie będzie już w piątek, kiedy Raków na własnym stadionie w Częstochowie podejmie Śląska, z kolei w sobotę Zagłębie przyjmie w Lubinie Piasta. Emocji nie powinno zabraknąć także na sam koniec kolejki, bowiem Lechia zmierzy się z pierwszą w tabeli Legią.Jakie są nasze typy i kursy Superbet na wszystkie spotkania?
Piątek, 23 kwietnia
Raków Częstochowa – Śląsk Wrocław (18:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Już na otwarcie zmagań w 27. kolejce zostanie nam podany na tacy jeden z hitów tej serii gier. Będący na najniższym stopniu podium Raków podejmie na obiekcie przy ulicy Limanowskiego w Częstochowie wrocławską ekipę, która znajduje się w pościgu zmierzającym do uzyskania miejsca dającego eliminacje do europejskich pucharów. Obecnie w walce liczą się aż 3 ekipy oprócz Śląska (Piast, Lechia, Zagłębie), które mają po 38 punktów. No właśnie, należy wspomnieć, że po 706 dniach częstochowianie wracają na swój obiekt, który został już dopuszczony do rozgrywek, chociaż oficjalne otwarcie nastąpi w lipcu. Być może stęskniony za golami stadion stworzy nam w piątek prawdziwy spektakl, ponieważ w ostatnich spotkaniach drużyny te często znajdowały drogę do siatki rywala. Przypomnijmy, że podopieczni Jacka Magiery nie przegrali żadnego z 6 poprzednich spotkań, notując jednak aż 4 remisy. W ekipie spod Jasnej Góry wygląda to jeszcze lepiej, bowiem seria ta przedłużona jest jeszcze o 2 mecze. Raków od początku kwietnia zdobył pełną pulę punktów możliwych do zdobycia, notując 3 zwycięstwa z rzędu. Być może to czas na przerwanie dobrej serii Medalików? Tym bardziej, że jesienne starcie we Wrocławiu padło łupem gospodarzy (1:0), a pamiętamy, że Raków był wtedy liderem ekstraklasy. W ekipie gospodarzy nie zobaczymy kontuzjowanych Tomasa Petraska, Miłosza Szczepańskiego, Daniela Bartla i Davida Tijanicia. Goście w składzie uszczuplonym o Macieja Wilusza, a problemy zdrowotne miewają także Guillermo Cotugno, Lubambo Musonda, Piotr Celeban i Matus Putnocky.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lech Poznań (20:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 2
Długo będą wspominać wtorkowy mecz ze Śląskiem w Bielsku-Białej (3:4). Znakomite spotkanie, okraszone wieloma bramkami i okupione ogromną determinacją na boisku, nie przyniosło niestety bielszczanom żadnych punktów, bowiem nadzieję odebrał im w ostatniej akcji Robert Pich. Trudno nie współczuć podopiecznym Roberta Kasperczyka, ponieważ to nie pierwszy raz, gdy kilka sekund przed ostatnim gwizdkiem zostają boleśnie zranieni. Tak było chociażby w Lubinie (1:2), gdzie bramka Damiana Oko zadecydowała o rezultacie spotkania. Utrzymanie, w kontekście ostatnich wyników Górali i szczęścia, które ewidentnie im nie sprzyja, może być zadaniem niezwykle karkołomnym. A pamiętajmy, że przed nimi mecze m.in. z Piastem i Legią na wyjeździe. Obecnie zawodnicy z Bielska mają tyle samo punktów (21), co mielecka Stal i to między nimi rozegra się kwestia pozostania w elicie. Spokój ma za to Lech, który o nic nie musi się martwić, bo puchary mu nie grożą, tak samo jak z resztą spadek. Maciej Skorża ma czas na wypróbowanie zawodników w różnych koncepcjach taktycznych, co ostatnio zagrało naprawdę dobrze, bowiem Kolejorz rozprawił się w środku tygodnia z Lechią aż 3:0. Jest więc nutka optymizmu w szeregach poznaniaków, tym bardziej, że to z bielszczanami odnieśli oni największe domowe zwycięstwo w tym sezonie (4:0). Wtedy jeszcze szkoleniowcem był jednak Dariusz Żuraw, który specjalnie na ten mecz oszczędzał swoich najlepszych piłkarzy w starciu LE z Benficą. Nie licząc tego ostatniego spotkania, poprzednie 2 padły łupem Podbeskidzia. Czy i tym razem uda się zapunktować charakternej ekipie z Bielska-Białej? Na boisku nie zobaczymy kontuzjowanych Kornela Osyry, Gergo Kocsisa i być może Milana Rundicia. Goście bez Niki Kaczarawy, Tymoteusza Klupsia oraz pauzującego za kartki Tymoteusza Puchacza.
Sobota, 24 kwietnia
Górnik Zabrze – Wisła Płock (15:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1X
Niemrawo wiedzie się Górnikom w minionych tygodniach. Jeśli weźmiemy pod uwagę tabelę obejmującą wyniki z ostatnich 5 spotkań, to okaże się, że sobotnie spotkanie będzie rywalizacją najsłabszych zespołów w tym okresie. I nawet statystyki się pokrywają: 2 remisy i 3 porażki oraz 2 gole zdobyte i 6 straconych. Trzeba przyznać, dobrały się te ekipy znakomicie w perspektywie bezpośredniej rywalizacji. Nafciarze, prowadzeni obecnie przez Macieja Bartoszka, ciągle walczą o pierwszy ligowy triumf od lutowej wygranej z Lechem Poznań (1:0). Ich niechlubna seria urosła do 10 meczów bez zwycięstwa. A na wyjazdach wcale nie jest lepiej. Ostatni komplet punktów w gościach przytrafił się płocczanom na inaugurację nowego roku w starciu z Zagłębiem (2:0). Wydaje się, że widmo spadku nie ciąży już nad ekipą z Mazowsza, bo ich przewaga nad dwoma maruderami wynosi aż 5 punktów, co w rozumieniu ekstraklasowej logiki jest już dość dużą zaliczką. Górnik zapewne poszuka zwycięstwa w tym meczu, bo oprócz rozczarowujących spotkań zdarzały mu się w rundzie wiosennej przebłyski dobrej gry, jak chociażby w rozgrywanym na Arenie Zabrze starciu z Zagłębiem (2:0) czy remisie ze Śląskiem (1:1) na dużej intensywności. W grudniowym pojedynku obydwu zespołów fajerwerków nie było, a zwycięstwo zabrzanom zapewnił etatowy dżoker, Piotr Krawczyk (1:0). W składzie gospodarzy za kartki pauzuje Aleks Sobczyk, a nie wiadomo co z występem Alasany Manneha i Michała Koja. Płocczanie natomiast bez Rafała Wolskiego i Airama Cabrery, pauza kartkowa wyklucza z grania Angela Garcię.
Zagłębie Lubin – Piast Gliwice (17:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1X
Jeszcze niedawno narzekaliśmy, że zawsze w momencie zbliżania się do serii 3 kolejnych zwycięstw, lubinianie zaliczają wpadkę, ale tym razem stało się inaczej i podopieczni Martina Seveli przeciwko Wiśle Kraków (4:1) odnieśli upragniony 3. triumf z rzędu, co jest ich najlepszą serią w tym sezonie, a ostatni raz zdarzyło im się to w sezonie 2016/17. Dokonali tego również w pięknym stylu, bo zaaplikowali rywalom aż 8 bramek, tracąc zaledwie 2. Za ofensywne szaleństwo Miedziowych odpowiadają będący w znakomitej formie Patryk Szysz, który w 2021r. zdobył już 7 goli, a trafiał w każdym z 4 ostatnich spotkań oraz Filip Starzyński, legitymujący się 6 golami i taką samą liczbą asyst. Ale rywal jest z wysokiej półki, bo Piast Waldemara Fornalika plasuje się tuż za podium ekstraklasy i obecnie jest na pozycji gwarantującej europejskie puchary (w przypadku zwycięstwa Rakowa w finale PP). Czeka nas walka o to miejsce do ostatniej kolejki, bo inne zespoły nie będą biernie przypatrywać się kształtowi stawki. Po imponującej serii 7 meczów bez porażki Piastunki uległy liderowi z Warszawy (0:1), ale to wcale nie sprawia, że wpadły w dołek. Gliwiczanie lubią grać na wyjazdach, co pokazuje fenomenalna passa 9 meczów bez porażki w gościach (ostatnia w październiku z Cracovią 0:1). Gdy spojrzymy na historię meczów pomiędzy tymi zespołami, to ostatnie zwycięstwo Zagłębia znajdziemy dopiero w 2017r. kiedy lubinianie rozprawili się z sobotnim rywalem 3:1. Niech najlepszą puentą pozostanie fakt, że wtedy zespoły te rywalizowały w grupie spadkowej, a teraz walczą o puchary. W zespole gospodarzy nie zobaczymy Sasy Żivca, a po stronie gości nie wystąpi kontuzjowany Bartosz Rymaniak oraz Michała Chrapek (kartki).
Wisła Kraków – Cracovia (20:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Ależ gorąco zapowiada się sobotni wieczór w Krakowie. Pomimo braku kibiców na trybunach, nie zabraknie na pewno emocji. Przed nami 32. derby Krakowa, odkąd w 2004r. Cracovia awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej. Atmosferę wokół meczu podgrzewa dodatkowo sytuacja w tabeli, bowiem Pasom dzięki ostatniemu zwycięstwu z Wisłą Płock (1:0) udało się uciec z grożącej spadkiem strefy, dzięki czemu awansowała na 13. miejsce z 27 „oczkami” na koncie. Jedną pozycję wyżej od niej plasuje się Biała Gwiazda, która ma zaledwie jeden punkt przewagi nad lokalnym rywalem. W sobotę drużyny te mogą zamienić się miejscami, bowiem gracze Petera Hyballi są ostatnio w koszmarnej formie. 4 ostatnie spotkania świecą się w ich terminarzu na czerwono, a ten fatalistyczny obraz dopełniają aż 4 stracone w ostatnim meczu bramki z Zagłębiem (1:4). Coraz częściej w wątpliwość poddawane są metody treningowe charyzmatycznego Niemca, kierującego Białą Gwiazdą. Michał Probierz w zarządzaniu drużyną ma względny spokój, ale martwi forma jego zespołu na wyjazdach, bowiem Pasy wygrały zaledwie 2 spotkania w tym sezonie, będąc w gościach. Pamiętamy jesienne derby (1:1), ponieważ było w nich sporo kontrowersji, a ludziom zarządzającym klubem mającym stadion przy ul. Kałuży puszczały nerwy. Medialny smród ciągnął się za tym spotkaniem jeszcze długo, a sędzia Daniel Stefański był przez moment w centrum zainteresowania . Miejmy nadzieję, że tym razem więcej iskrzyć będzie na boisku, a nie na trybunach. Gospodarze bez kontuzjowanych Vullneta Bashy, Adiego Mehremicia, Urosa Radakovicia i Patryka Plewki. Trener Probierz nie będzie mógł skorzystać z Kamila Pestki, Michaela Gardawskiego i Tomasa Vestenickiego, którzy mają problemy zdrowotne. Nie wiadomo, co z Michalem Siplakiem i Pelle van Amersfoortem.
Niedziela, 25 kwietnia
Warta Poznań – Jagiellonia (12:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1X
Jagiellonia nie ma dobrych wspomnień z beniaminkami. W środku tygodnia była bardzo bliska zwycięstwa ze Stalą (3:3), ale w ostatniej chwili Mateusz Mak zdobył wyrównującą bramkę. Ogółem, Duma Podlasia na 5 dotychczasowych meczów w tym sezonie z beniaminkami, wygrała zaledwie raz. Był to właśnie szalony jesienny mecz z Warciarzami, zakończony rezultatem 4:3 na korzyść Jagi. Podopieczni Piotra Tworka złapali ostatnio lekką zadyszkę, a mecz z Rakowem (0:2) przegrali na własne życzenie, marnując 2 rzuty karne i strzelając samobója. Mimo tych chwilowych zawirowań, ich wcześniejsze 4 mecze nie kończyły się porażkami. Świetna postawa graczy z Poznania owocuje tym, że dzisiaj zajmują 8. miejsce i wyprzedzają lokalnego rywala z Poznania o 3 „oczka”. Ten sezon na pewno rozbudził apetyty zawodników z Drogi Dębińskiej, ponieważ miał być to raczej czas, w którym trzeba przetrwać, a udało się osiągnąć wynik ponad stan. Jako jedyny z zespołów, które awansowały w tamtej kampanii z I ligi, Warta nie musi się już martwić o utrzymanie. Takiego spokoju nie mają natomiast Podbeskidzie i Stal. Na boisku nie zobaczymy kontuzjowanych Nikodema Fiedosiewicza, Bartosza Kieliby i Michała Kopczyńskiego. Z kolei trener Rafał Grzyb nie będzie mógł skorzystać z Bojana Nasticia, Ivana Runje i najprawdopodobniej Fiodora Cernycha i Pawła Olszewskiego (kontuzje i urazy).
Stal Mielec – Pogoń Szczecin (15:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 2
Portowcy idą jak burza, ostatnie 3 mecze zakończyli z kompletem punktów i wydaje się, że Stali może być ciężko zdobyć nawet punkt i może podzielić los Podbeskidzia, z którym podopieczni Kosty Runjaicia rozprawili się niedawno 2:0. W 26. kolejce podopieczni Włodzimierza Gąsiora pokazali charakter i walkę do końcowych sekund spotkania, uciekając w ostatnim momencie spod topora Jagielloni (3:3). Kto wie, czy właśnie ten jeden punkt nie będzie kluczowy w kontekście utrzymania? Tym bardziej, że drużyna z Podkarpacia zrównała się punktami z Podbeskidziem, a ma przecież jeszcze zaległy mecz z Rakowem, w którym można powalczyć o punkty. Pogoń jednak legitymuje się najlepszą defensywą w lidze (17 bramek straconych), a w ostatnich 5 wygranych meczach (z 6) nie straciła ani jednej bramki. Przy tak dobrej grze szczecinian drugie miejsce w tabeli pozostaje raczej niezagrożone, ale 4 punkty straty odrabiane były w tej lidze niejednokrotnie, więc przy równej grze Rakowa być może będziemy świadkami pojedynku o pozycję wicelidera. Na ten moment ciężko znaleźć powody, dla których niedzielne spotkanie miałoby się skończyć inaczej niż mecz tych ekip w rundzie jesiennej (2:0 dla Pogoni). Bez większych absencji w składzie gospodarzy, goście bez kontuzjowanego Huberta Matyni i pauzującego za kartki Kacpra Kozłowskiego. Znak zapytania stawiamy przy Benedikcie Zechu i Alexandrze Gorgonie.
Lechia Gdańsk – Legia Warszawa (17:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 2
Legioniści po trudnej przeprawie z Piastem (1:0) w środę, tym razem udadzą się w kolejną podróż, ale do odległego Gdańska, który ostatnio dla rywali nie jest najbardziej przyjaznym miejscem. Lwy Północy na ostatnie 5 domowych meczów wygrały aż 3. Gorzej jest niestety na wyjazdach i było to widoczne we wtorek przy Bułgarskiej, gdzie podopieczni Piotra Stokowca zostali mocno wypunktowani przez Lecha 0:3. Nie można stwierdzać od razu, że maszyna w Gdańsku uległa zacięciu, ale została wsypana w nią mała garść piasku, bowiem od początku kwietnia zawodnicy z miasta Neptuna nie zainkasowali kompletu punktów. Przewaga Legii nad drugą Pogonią wynosi już 6 punktów, więc w Warszawie powoli mogą odkorkowywać szampany. Raczej żaden zespół nie jest w stanie przeciwstawić się tej drużynie. No chyba, że gdańszczanie szykują niespodziankę na zamknięcie kolejki, to wcale nie pogardzilibyśmy takim scenariuszem. Ostatnie zwycięstwo Lechii nad Legią u siebie to odległy 2016r. ale już przy Łazienkowskiej zawodnicy z Gdańska potrafili pokazać pazur w rundzie jesiennej sezonu 2019/20, wygrywając 2:1. Zabraknie kontuzjowanego Michała Nalepy po stronie gospodarzy, natomiast w drużynie Czesława Michniewicza kontuzjowani są Paweł Wszołek i Artem Szabanow.
PLAN 27. KOLEJKI ORAZ KURSY SUPERBET
(kliknij w obrazek, by sprawdzić aktualne kursy)
Superbet posiada zezwolenie na zakłady. Hazard wiąże się z ryzykiem, a udział w nielegalnych grach jest karalny. Dozwolone dla osób powyżej 18 roku życia