Zapowiadamy i typujemy 29. kolejkę (KURSY)

Zapowiadamy i typujemy 29. kolejkę (KURSY)

fot.:

Nadchodzi Wielkanoc, a to oznacza, że kibice ekstraklasy Wielką Sobotę i pierwszy dzień świąt spędzą jednym uchem słuchając rodzinnych dyskusji przy stole, a drugim nasłuchując co dzieje się na polskich stadionach. A tam atmosfera będzie iście podniosła. Trzej kandydaci do mistrzostwa udadzą się na wyjazdy, Śląsk rozegra kluczowe spotkanie w kontekście utrzymania z Wisłą Kraków, a wielkanocną serię gier zamkniemy przy Łazienkowskiej. Jakie są nasze typy i kursy LVBET na wszystkie spotkania? 



 

Sobota, 16 kwietnia 

Górnik Łęczna - Radomiak Radom (12:30) 

 NASZ TYP: 2 

Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe, aczkolwiek nie w przypadku Górnika z Łęcznej. Czerwonej latarni ligi nie udało się poderwać nawet zmianą szkoleniowca. Marcin Prasoł w swoim debiucie uległ gliwickiemu Piastowi (0:1), a porażka ta oznaczała przeciągnięcie niechlubnej serii porażek do pięciu. Łęcznianie w tych spotkaniach stracili 11 goli, a zaskoczyli rywali zaledwie raz, co tylko dopełnia obrazu najmniej skutecznej w ofensywie drużyny (ogólnie: 24 gole). Radomiak natomiast ciągle pozostaje w walce o 4. miejsce, na którym znajduje się obecnie gdańska Lechia. Zespół Dariusza Banasika miał wszystko na tacy w poniedziałkowym starciu z Jagiellonią (2:2), ale dał sobie wbić 2 gole i tym samym zaliczył czwarty podział punktów z rzędu i trzynasty w całej edycji (najwięcej ze wszystkich). Łęczna walczy? Przekonamy się w sobotnie południe. 


Stal Mielec – Warta Poznań (12:30) 

 NASZ TYP: 2 

Wyjątkowo o tej samej porze odbędzie się mecz dwóch ekip, które spędzają drugi z rzędu sezon w ekstraklasie. Jednocześnie obie te brygady pozostają na przeciwnych biegunach. Stal targana kłopotami różnego rodzaju (kontuzja Maka, wytransferowany Piasecki, powracający w średniej formie Strączek) ostatnie 3 punkty dopisała sobie jeszcze na początku lutego (1:0 z Wisłą Kraków) i od tego momentu nie potrafi wrócić na dobrą ścieżkę. Wspomniane już perturbacje powodują, że mielczan wyprzedziła w tabeli Warta, której trener Dawid Szulczek przestawił tryby w maszynie, dzięki czemu Warciarze wylecieli jak z procy na 12. miejsce. Na ostatnie 12 spotkań przegrali tylko 2 (wszędzie te dwójki), co w tym momencie daje im nieziemski komfort nad strefą spadkową. Nie obiecujmy jednak sobie po tym spotkaniu fajerwerków - w 3 minionych bezpośrednich potyczkach tych zespołów padł tylko jeden gol... 


Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Raków Częstochowa (15:00) 

 NASZ TYP: 2 

Od 15 rozpocznie się na polskich stadionach objazdowy tryptyk zespołów walczących w tej edycji o majstra. Jako pierwsza do ringu wejdzie ekipa trenera Marka Papszuna, która w Niecieczy postara się o wyjście na czoło stawki. Częstochowianie 2 razy w przeciągu trzech ostatnich spotkań zostali zahamowani przez swoich rywali, a dokonali tego odpowiednio Legia (1:1) oraz przed tygodniem Śląsk (1:1). Dla gospodarzy sobotniego starcia to już ostatnie weekendy z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce. A wcale nie musiało tak być, bo w zremisowanych 1:1 meczach z Górnikiem Zabrze i Radomiakiem to właśnie gracze z najmniejszej miejscowości w ekstraklasie tworzyli więcej szans. Zagrali oni jednak tak, jakby Radoslav Latal w przerwie wyrecytował im “Odę do nieskuteczności”. Raków ma autostradę do zwycięstwa.


Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin (17:30) 

 NASZ TYP: 1X 

Podopieczni Piotra Nowaka w starciu z Radomiakiem (2:2) pokazali charakter i odrobili stratę dzięki bramkom dwóch graczy, którzy niedawno dołączyli do zespołu (Diego Carioca i Marc Gual). Dzięki temu Jaga ciągle utrzymuje się w okolicach środka stawki, spokojnie bytując w lidze. Zupełnie inaczej jest z Pogonią, która jest podrażniona porażką z Wisłą Płock (1:2) i błędem arbitra, mogącym odwrócić losy tamtego spotkania. Portowcy w tej edycji wraz z Lechem strzelili przeciwnikom najwięcej goli (54) i co ciekawe mają obecnie taki sam bilans meczów co dwaj pozostali kandydaci do mistrzostwa (16-8-4). Duma Podlasia starć z drużyną z Pomorza Zachodniego nie wspomina raczej ciepło - ostatnie 3 przegrała, tracąc w nich 8 bramek i strzelając zaledwie jedną. 


Wisła Płock - Lech Poznań (20:00) 

 NASZ TYP: 2 

Sobotni wieczór upłynie pod znakiem wyjazdy lidera do jaskini lwa, w której Nafciarze radzą sobie wyśmienicie (aż 32 punkty zdobyte u siebie), o czym przekonała się wspomniana przed chwilą Pogoń (1:2). Pod batutą Pavola Stano mazowiecki zespół przeszedł przeobrażenie i w tym momencie na jednym wydechu wymieniany jest jako czający się za plecami duetu Radomiak-Lechia kandydat do gry o puchary. Absurdalnie brzmi to przy największej liczbie porażek na wyjazdach (aż 10), ale w sobotę płocczanie grają przecież na swoim (prawie) ukończonym obiekcie. Presja na obecnym liderze w perspektywie zdarzeń sędziowskich z poprzedniej kolejki będzie ogromna. Kolejorz zremisował w prestiżowym meczu z Legią 1:1 i to już nie pierwsza taka sytuacja, gdy na własne życzenie zapewnił sobie nerwówkę pod koniec sezonu. Sobie zagwarantował nerwówkę, a nam... najlepszy finisz ligi od lat, kiedy w końcowej fazie wyścigu i majstra pozostają aż 3 zespoły. 


Poniedziałek, 18 kwietnia 

Cracovia - Zagłębie Lubin (12:30) 

 NASZ TYP: X 

Przenosimy się do dolnej części tabeli, a tam na gorącym siedzeniu cały czas plasuje się Zagłębie Lubin. Miedziowi przed tygodniem dopisali sobie jednak komplet oczek, punktując Stal (3:1) i odskakując od Wisły Kraków na zaledwie 3 punkty. W tej chwili spadek lubinian jest oczywiście możliwy, a mecz z Pasami zdaje się jednym z sześciu finałów. Dla przeciętnej Cracovii, która całkiem nieźle poczynała sobie od początku pracy Jacka Zielińskiego, nie robi to większej różnicy. Najstarszy klub w Polsce ma pewne miejsce w środku tabeli, a ostatnio częściej przegrywa niż wygrywa (1 zwycięstwo w siedmiu ostatnich meczach). Piotr Stokowiec z pewnością nie będzie chciał mieć w swoim dorobku spadku z ekstraklasy. Wręcz przeciwnie - doświadczony szkoleniowiec znany jest przecież ze sprzątania bałaganu i wyprowadzania zespołów na prostą. Czy tak będzie i tym razem? 


Śląsk Wrocław - Wisła Kraków (15:00) 

 NASZ TYP: 1 

Jeśli poprzedni mecz będzie ważny, to co powiedzieć o tym starciu? W stolicy Dolnego Śląska dojdzie do bezpośredniego starcia drużyn walczących o ligowy byt. W trudniejszej sytuacji jest Wisła Kraków, która traci do Śląska 3 punkty, ale po efektownym rozbiciu Górnika Zabrze (4:1) z pewnością będzie rozpędzona. Jeśli mówimy o wysokich wynikach, to przecież nie zapominajmy o jesiennym starciu tych ekip, gdy wrocławianie w jednym z najbardziej atrakcyjnych meczów sezonu rozbili Białą Gwiazdę 5:0. A na ważnej nucie tego spotkania zagrają też pozameczowe konteksty tego starcia, wszak przeszłością jest już od dawna kibicowska zgoda obu klubów. Wrocławianie pokazali niesamowity charakter w wyjazdowym starciu z Rakowem (1:1), a poniedziałkowy pojedynek zaczyna urastać do rangi Meczu Sezonu. Czy rzeczywiście taki będzie? 


Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk (17:30) 

 NASZ TYP: 1 

“To nie tak miało być” - pomyśleli kibice Górnika Zabrze, pamiętający niedawny piękny styl zabrzańskiej drużyny. Jeden punkt w ostatnich 4 starciach znacząco przyczynił się do tego, że Górnicy za chwilę mogą całkowicie odpaść z wyścigu maruderów o miejsce dające prawo do startu w eliminacjach do pucharów. Po piętach depcze Legia, a przed zabrzanami plasują się jeszcze Piast, Wisła Płock i Radomiak. Oczywiście, na taki stan rzeczy złożyło się wiele czynników, jak chociażby pauzy kartkowe Adriana Gryszkiewicza i Przemysława Wiśniewskiego, ale nie wszystko da się zrzucić na czynniki zewnętrzne. Mówiliśmy o wyścigu po 4. lokatę, a to właśnie Lechia jest w nim na pole position. Gdańszczanie pomimo fatalnej serii wyjazdowej (6 porażek z rzędu) przyjadą do Zabrza z nadzieją, że ostatnie pewne zwycięstwo z Bruk-Betem (2:0) nie było tylko jednorazowym odstępstwem od normy. Słowem - warto zasiąść w poniedziałkowy wieczór i raczyć się ekstraklasą. 


Legia Warszawa – Piast Gliwice (20:00) 

 NASZ TYP: X 

Mówiliśmy, że warto, bo na ostatki rzucony nam został pojedynek ustępującego mistrza kraju z majstrem sprzed 3 lat. Po wszystkich negatywnych zawirowaniach poprzednich drużyn w końcu przechodzimy do bezpośredniego starcia ekip, które nie przegrały żadnego meczu o 8 kolejnych spotkań. Piast w tym czasie najczęściej skromnie rozprawiał się ze swoimi rywalami, natomiast Legia mocno pracowała na zmianę wizerunku z początku sezonu, gdy pod “elką” w kółeczku skryta była twarz warszawskiego chłopca do bicia. Przy Łazienkowskiej stołeczna drużyna nie doznała porażki już od początku lutego, gdy z kompletem punktów Warszawę opuściła Warta (0:1). Dla gliwiczan poniedziałkowy mecz to z kolei szansa na podtrzymanie fenomenalnej wyjazdowej serii, zgodnie z którą ostatnia podróż bez ani jednego punktu Piastunek miała miejsce w grudniu zeszłego roku (0:1 z Rakowem). Jesienią w starciu obu drużyn oglądaliśmy jednostronne spotkanie, zakończone popisem Alberto Torila, który zdobył hattricka (4:1). Czy warszawianie podejmą słodką próbę rewanżu? 

 Kliknij w nasz kupon i sprawdź aktualne kursy w LV BET! 

LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem. 18+

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.