Zapowiadamy i typujemy 30. kolejkę (KURSY)

Zapowiadamy i typujemy 30. kolejkę (KURSY)

fot.:

Okrągła seria gier przybliża nas coraz bardziej do końca ligowego grania, a przecież w środku tygodnia pretendenci do tytuły rozgrywali swoje mecze awansem, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację na szczycie, Raków bowiem odwrócił losy meczu w Szczecinie. W kolejny weekend z ekstraklasą hitów nie zabraknie - Pogoń zagra z Legią, Śląsk podejmie Bruk-Bet, a na deser zobaczymy starcie dwóch Wisełek. Jakie są nasze typy i kursy LVBET na wszystkie spotkania? 



 

Piątek, 22 kwietnia 

Radomiak Radom – Cracovia (18:00) 

 NASZ TYP: X 

Być może nie jest to największy hit, który przyciągnąłby przed telewizory ludzi, którzy ekstraklasę widzieli zaledwie kilka razy w życiu, ale dla wytrawnych znawców ligowej piłki, mecz z łatką tych interesujących. Gospodarze z Radomia ostatnio tylko sprawiają pozory, że walczą o premiowane europejskimi pucharami 4. miejsce, bo do zajmującej tę pozycję Lechii tracą już 6 punktów, a oczek w poprzednich meczach nie przybyło dużo. Dość powiedzieć, że będący rewelacją jesieni beniaminek nie wygrał od 6 kolejnych starć, remisując aż 4 z nich. Nieco lepiej jest w Cracovii, która popadła w przeciętniactwo, ale w tym marazmie nie zapomniała smaku zwycięstwa, jak przed tygodniem w Lubinie, gdzie zwyciężyła 1:0. Jacek Zieliński nie ma o co się martwić - drużyna jest już utrzymana, a bardziej wygórowane plany należy odłożyć na przyszły sezon. 


Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze (20:30) 

 NASZ TYP: 2 

Nikt tak bardzo nie igra z własnym (niewiadomym jeszcze) losem, jak Zagłębie. Miedziowi mieli świetną szansę na danie sobie chwili oddechu w tym wykańczającym maratonie o utrzymanie, ale postanowili zapewnić swoim fanom niepewność do końca sezonu, więc przegrali z Pasami w najmniejszym możliwym stosunku. Zespół Piotra Stokowca jest tuż nad kreską, a starcie z zabrzanami może okazać się kluczowe w perspektywie istnej drogi usłanej cierniami, przez którą przejść będą musieli zawodnicy z Dolnego Śląska po piątkowym meczu (Radomiak wyjazd, Raków dom i Lech wyjazd). Górnik jest jak naruszony monolit, kąsany drapieżnik, czekający na moment osłabionej czujności swojego oprawcy. Janowi Urbanowi całkowicie posypała się koncepcja po serii 3 z rzędu porażek (aż 10 straconych goli), która wcześniej w tym sezonie nie przytrafiła się legendarnemu klubowi z Górnego Śląska. Czyżby przełamanie nastąpiło w Lubinie? 


Sobota, 23 kwietnia 

Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (15:00) 

 NASZ TYP: 1 

Jedno zwycięstwo w trzynastu ostatnich ligowych meczów - taka jest smutna prawda Ślaska Wrocław z końcówki sezonu 2021/22. Oczywiście, należy pamiętać o chociażby remisie z Rakowem (1:1), ale nie może nam to przysłaniać obrazu zespołu, który zaczął się dusić. Od kiedy? Wydaje się, że od pamiętnego październikowego starcia w Niecieczy, gdzie Słonie w ostatnich sekundach heroicznie wytargały 3 punkty, wygrywając po szalonym meczu 4: 3. Posłużmy się teraz bon motem z wielu tanich i niskobudżetowych produkcji filmowych: “Po tym nic już nie było takie same”. Rzeczywistość się zmieniła, a wrocławianie nadal balansują niczym Alain Robert podczas spaceru między wieżowcami, mając minimalną przewagę nad rywalami w walce o utrzymanie. Niecieczanie takiego “komfortu” już nie mają, w gminie Żabno powoli zaczynają godzić się z drugim w historii spadkiem z elity. Impuls mogłaby dać tylko wygrana w stolicy Dolnego Śląska, której smak grający na pomarańczowo zawodnicy dobrze już znają... 


Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok (17:30) 

 NASZ TYP: 1 

Piast Gliwice jest przykładem, ile można zdziałać, gdy da się odpowiedniemu szkoleniowcowi dużo czasu i wytworzy się wokół klubu odpowiedni klimat. Dzisiaj zespół z Okrzei walczy zawzięcie o miejsce tuż za ligowym podium, a od 9 spotkań nie zaznał goryczy porażki. Aż 2/3 z tych starć rozstrzygnął na swoją korzyść, a ostatnio w hicie kolejki ukorzyć się przed gliwiczanami musiała dobrze radząca sobie Legia (0:1). Co zatem słychać w Białymstoku? Jagiellonia była blisko sprawienia sensacji przeciwko Pogoni, ale na gola Diego Carioki odpowiedziały dwa trafienia. W taki sposób Podlasianie pozostali bez jakiejkolwiek zdobyczy i z zaledwie jedną wygraną w ośmiu ostatnich meczach. I tak to się dzieje w tym Białymstoku proszę państwa, powoli, w dolnej połowie tabeli, bez aspiracji do osiągnięcia czegoś większego. A kiedyś przecież było blisko mistrzostwa Polski... 


Lechia Gdańsk - Warta Poznań (20:00) 

 NASZ TYP: X2 

Ależ ciekawie zrobi się w sobotni wieczór nad Morzem Bałtyckim. Okupującą od dłuższego czasu pozycję tuż za podium Lechia podejmie rozpędzoną Wartę, dla której utrzymanie okazało się tylko celem do wypełnienia na papierze. W rzeczywistości Dawid Szulczek chce pokazać futbolowej Polsce swój plan na granie w piłkę, co wychodzi mu jak dotąd bardzo obiecująco. Na razie nowy model gry daje Warcie wysokie 11. miejsce, a po jesieni chyba tylko nieliczni oczekiwali od Warciarzy pozostania w elicie. Dotychczas Gdańsk zdobyła w tym sezonie tylko jedna drużyna - Jagiellonia, która zwyciężyła w siedzibie Solidarności 2:1. Lechia po małych zawirowaniach wygrała ostatnie 2 spotkania, zupełnie tak jak Warta, co zwiastuje nam niesamowite emocje w bezpośrednim meczu tych ekip. 


Niedziela, 24 kwietnia 

Lech Poznań - Stal Mielec (12:30) 

 NASZ TYP: 1 

Sytuacja mocno skomplikowała się dla poznańskiego zespołu, który pomimo rozbicia Górnika z Łęcznej (3:0) plasuje się na 2. miejscu w tabeli z identyczną ilością punktów, co liderujący Raków (po 62 oczka). Gdybyśmy posłużyli się analogią ze znanej i lubianej bajki z psem w roli detektywa, powiedzielibyśmy: “Wszystko by się udało, gdyby nie ta banda Marka Papszuna z Częstochowy”. Częstochowianie odwrócili losy starcia z Pogonią, zwyciężając 2:1 i stawiając Lecha w roli goniącego. Co ma zatem powiedzieć Stal, która w ośmiu ostatnich spotkaniach odniosła zaledwie 2 remisy, nie mówiąc już o komplecie punktów, o którym w Mielcu już dawno zapomnieli (1:0 z Wisłą Kraków w lutym)? Nad podkarpackim zespołem wisi w tym momencie realna groźba spadku, którą dopełnia morderczy terminarz (Legia, Lechia, Śląsk i Wisła Płock). Nie zapominajmy jednak o ostatnim starciu tych zespołów. Lech przeżył wtedy w Mielcu prawdziwe katusze, nie strzelając Rafałowi Strączkowi ani jednej bramki. Czyżby scenariusz miał się powtórzyć? 


Raków Częstochowa - Górnik Łęczna (15:00) 

 NASZ TYP: 1 

Scenariusz meczu, w którym faworyt jest znany, może być tylko jeden - całkowita dominacja. Tak było w przypadku meczu Lecha z Łęczną i jesteśmy ciekawi czy tą samą ścieżką podąży zespół spod Jasnej Góry. Raków pomimo niektórych problemów (2 remisy ostatnio u siebie) nie znalazł swojego pogromcy od dwunastu kolejek, w czym dorównać próbuje mu tylko Legia. Obecny sezon jest tak nieprzewidywalny, że częstochowianie do ostatnich chwil będą toczyć bój o pierwsze w historii mistrzostwo Polski. Niedzielny rywal już powoli traci chęci do dalszej rywalizacji, a z dobrego okresu pracy Kamila Kieresia zostały już tylko zgliszcza. Górnik przegrał 6 z ostatnich 7 meczów, wygrywając tylko z Radomiakiem (1:0), co stawia go w świetle reflektorów do spadku. Nie można utrzymać się na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, mając tak mało zdobytych goli (tylko 25). 


Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (17:30) 

 NASZ TYP: X 

Skończyły się wyścigi łeb w łeb z resztą stawki dla Portowców. Pogoń przegrała w bezpośrednim starciu z Rakowem (1:2) i to stawia ją w trudnym położeniu przed ostatecznym rozdaniem. Pomimo tego niedzielne spotkanie bez problemu możemy nazwać szlagierem, bowiem w pojedynkach tych drużyn zawsze ukąsić można kawałek dobrego futbolu. Pamiętamy dobrze poprzedni sezon, gdy Legioniści już po pierwszej połowie odebrali rywalom z Pomorza Zachodniego chęć do gry, wygrywając ostatecznie 4:2. Tym razem warszawianie są już pozbawieni szans na mistrzostwo kraju, ale i tak znacząco się podźwignęli po niespotykanie słabym początku rozgrywek. Ich dobrą passę przerwał ostatnio Piast, wygrywając przy Łazienkowskiej 1:0. Jeśli szczecinianie zaliczyliby kolejny upadek w niedzielę, wydaje się, że marzenia o tytule trzeba będzie schować już między bajki. 


Poniedziałek, 25 kwietnia 

Wisła Płock - Wisła Kraków (19:00) 

 NASZ TYP: X2 

Na deser doświadczymy pojedynku dwóch drużyn biorących człon swojej nazwy z polskiej rzeki. Jednocześnie losy tych ekip płyną niczym wartki nurt, a do którego morza wpłynie ostatecznie ta krakowska struga, nie wie nikt. Samym wizerunkiem nie da się wygrywać meczów, a przecież we Wrocławiu w pierwszym kwadransie Biała Gwiazda prezentowała się więcej niż poprawnie. Ciągle nie został przyklepany najważniejszy punkt w tegorocznym planie, czyli utrzymanie, ale w dawnej stolicy Polski ciągle wierzą w powodzenie ratunkowej akcji Jerzego Brzęczka. Takich problemów nie mają z kolei w Płocku, gdzie pod wodzą Pavola Stano Nafciarze włączyli się w walkę o europejskie puchary. Pomimo ostatniej porażki z rozpędzonym Lechem (0:1) płocczanie ciągle mogą marzyć o dobrym zakończeniu tego sezonu. U siebie stworzyli prawdziwą warowną twierdzę, którą zdobyły zaledwie 3 drużyny. Dla tej krakowskiej Wisły to dobry znak, bo wszystkie te klęski miały miejsce w ostatnich tygodniach. 

 Kliknij w nasz kupon i sprawdź aktualne kursy w LV BET! 

LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem. 18+

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.