Zapowiadamy i typujemy 4. kolejkę ekstraklasy (KURSY)
fot.: ŚLĄSKnet
Kolejne weekendowe spotkanie z Ekstraklasą nie będzie napakowane wielkimi hitami, ale koneserzy polskiego futbolu z pewnością znajdą coś dla siebie. Czwartą kolejkę zmagań rozpoczniemy w Niecieczy, gdzie Bruk-Bet Termalica podejmie Lecha, a zakończymy potencjalnie najciekawszym pojedynkiem, czyli meczem Jagielloni z Górnikiem. Między tymi zmaganiami Śląsk w niedzielę podejmie na Stadionie Wrocław pierwszego beniaminka w tym sezonie w postaci Górnika Łęczna. Jakie są nasze typy i kursy Superbet na wszystkie spotkania?
Piątek, 13 sierpnia
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Lech Poznań (18:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 2
Przed podopiecznymi Mariusza Lewandowskiego nie lada wyzwanie, bowiem los skojarzył ich z wiceliderem tabeli z Poznania, który w tym sezonie nie przegrał jeszcze żadnego spotkania. Choć Maciej Skorża z Termalicą w swojej trenerskiej karierze jeszcze nie zwyciężył (1:3 jako trener Lecha i 2:3 jako szkoleniowiec Pogoni), to ostatnie 4 spotkania mogą być dla kibiców Kolejorza nadzieją na kolejny komplet punktów. W tych pojedynkach zespół z Bułgarskiej nie próżnował pod bramką niecieczan i zawsze aplikował rywalom z podtarnowskiej wsi 3 gole. Gospodarze nie powinni czuć jednak przed piątkowym przeciwnikiem zbytniej tremy, bo z dobrej strony pokazali się już w meczu 2. kolejki z krakowską Wisłą (2:2), a tydzień temu minimalnie przegrali w Białymstoku (0:1). Otwarta, mało zachowawcza gra beniaminka to na pewno pozytywny aspekt, do którego należałoby jeszcze dołożyć gromadzenie punktów w tabeli, bo to na razie przychodzi Słonikom z trudnością. Dość powiedzieć, że są jedną z czterech ekip (obok Cracovii, Stali i Górnika Łęczna), które nie wygrały w tym sezonie meczu. Być może okazja do przełamania zdarzy się już w piątkowy wieczór? Goście przystąpią do tej rywalizacji bez zawieszonego Joela Pereiry (jeszcze 2 mecze pauzy) oraz Arona Johannssona, który przez złamanie ręki wypada lechitom na dłużej. Po stronie gospodarzy nie zobaczymy kontuzjowanych w dalszym ciągu Marcina Grabowskiego i Michała Orzechowskiego.
Stal Mielec – Wisła Kraków (20:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 2
Gdyby władze Stali były zbyt nadgorliwe, to kto wie, co stało by się z Adamem Majewskim, jeśli początek sezonu w wykonaniu mielczan byłby tak słaby, jak jest do tej pory. Mecz z Wisłą musi być więc radykalną zmianą kierunku, bowiem dotychczas gracze z Mielca uciułali zaledwie 1 punkt w ligowej tabeli, co plasuje ich na przedostatniej pozycji. Do tego dochodzą także problemy ofensywne – tylko 1 zdobyty gol, i to z karnego. Kibicom gospodarzy, którzy słyszą nazwę „Wisła” musi jeżyć się na głowie włos, bowiem to właśnie krakowianie sprawili w poprzednim sezonie największe manto w ekstraklasowej historii mieleckiej Stali (0:6). Tegoroczna ligowa kampania wcale nie utwierdza w przekonaniu, że utrzymanie mielczan w elicie było jak najbardziej zasłużone. Rodzi raczej więcej pytań, na które ciągle brak odpowiedzi. A głośno jest także w gabinetach działaczy, bo z podkarpackim klubem łączeni są tacy zawodnicy jak Maciej Wilusz czy obecny (jeszcze!) zawodnik Wisły, Felicio Brown Forbes. Trener Adrian Gula może być zadowolony, bo do dyspozycji ma praktycznie całą kadrę, a urazy leczą jeszcze tylko Alan Uryga i Gieorgij Żukow. Po przeciwnej stronie barykady zabraknie jednego z filarów obrony, Bożydara Czorbadżijskiego, który zmaga się z kontuzją. Do pełnej sprawności po urazie wraca w dalszym ciągu Maciej Jankowski. Wydaje się, że Biała Gwiazda ciągle poszukuje swojej tożsamości, w ubiegłej kolejce mimo początkowego prowadzenia uległa Rakowowi (2:3). Meczów Stali z Wisłą nigdy dość – obydwa zespoły zobaczymy jeszcze na pewno przy okazji rozgrywek Pucharu Polski, gdzie los połączył ich w 1/32 finału.
Sobota, 14 sierpnia
Piast Gliwice – Wisła Płock (15:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
Wszystko po staremu, jedziemy do przodu – tak chciałoby się powiedzieć o drużynie prowadzonej przez Waldemara Fornalika, który niedawno przedłużył kontrakt z gliwicką drużyną. Jednak tę teorię należy obalić, ponieważ śmiało można stwierdzić, że od początku sezonu drużynę ze Śląska prześladuje pech. Dowody? Patryk Lipski nie trafia rzutu karnego w szalonym meczu z Rakowem (2:3), przegranym ostatecznie przez gliwiczan. W meczu z Pogonią (0:1) jedyny gol pada po rykoszecie od Jakuba Czerwińskiego. Mogą kibice Piasta psioczyć na niewdzięczne fatum, natomiast w meczu z płocką Wisłą wszystko powinno pójść po ich myśli. Przy Okrzei Piast nie przegrał z Nafciarzami 8 kolejnych spotkań, co jest niewątpliwie dobrym sygnałem dla gospodarzy sobotniego starcia. Tym bardziej, że płocczanie mówiąc lekko, nie przekonują swoim stylem gry. Upodobali sobie wynik 1:0, bo takim rezultatem (tylko że na ich niekorzyść), zakończyły się pierwsze dwa pojedynki z Legią i Lechią. Dopiero ubiegłotygodniowe starcie z radomskim beniaminkiem pozwoliło na sięgnięcie po pierwszą w tym sezonie pełną pulę. W obozie gospodarzy konsternacja, bowiem zagrożone są występy 3 ważnych graczy – Tomasa Huka, Tomasza Jodłowca i Tiago Alvesa. Po stronie płocczan zabraknie kontuzjowanych Krzysztofa Kamińskiego, Patryka Tuszyńskiego i Damiana Warchoła. Do pełnej sprawności powraca Jakub Witek.
Lechia Gdańsk – Cracovia (17:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
Jeśli ktoś liczył, że Cracovia przeżyje w tym sezonie kompletną rewolucję i porzuci dawny styl gry, ten mocno się mylił. Podopiecznych Michała Probierza nadal ogląda się z dużym trudem, a wyniki zdają się przemawiać jeszcze lepiej. Porażki ze Śląskiem (1:2) i Lechem (0:2) oraz wywalczony w ostatnich minutach punkt z Łęczną (1:1) mogą już na starcie sezonu martwić kibiców oraz włodarzy Pasów. Z Lechią wcale nie powinno być łatwiej, a jeśli dodamy do tego kłopoty w ofensywie krakowian, to trener Probierz może mieć poważne kłopoty już na starcie tegorocznej kampanii. Kontuzja nowego nabytku Cracovii, Filipa Balaja, ogranicza wybór napastników pomiędzy Marcosa Alvareza i Rivaldinho. Gdańszczanie natomiast po wydarciu Śląskowi (1:1) jednego punktu w ostatnich minutach podejdą do tego pojedynku z jeszcze większą determinacją i wiarą. Chociaż nie warto stawiać graczy z Małopolski od razu na straconej pozycji. Finał Pucharu Polski z Lechią, pamiętamy? Piotr Stokowiec nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Michała Nalepy i Krisa Tobersa, natomiast do pełnej sprawności powracają jeszcze Omran Haydary i Miłosz Szczepański.
Warta Poznań – Legia Warszawa (20:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1X
Przed rozpoczęciem sezonu dużo spekulowano na temat tego, że nadchodzące rozgrywki będą dla Warty jeszcze trudniejsze niż rok temu. Odejścia wielu zawodników, w tym świetnego Makany Baku oraz niski budżet były jednak jedynymi argumentami niedowiarków, którzy spisywali Wartę na straty. Rzeczywistość spłatała jednak sporego figla, bo Swojska Banda trenera Piotra Tworka uzbierała już 5 punktów, a potrafiła remisować chociażby ze Śląskiem (2:2) czy z Pogonią (1:1). Tydzień temu rozbiła w znakomitym stylu beniaminka z Łęcznej (4:0) i wydaje się, że na tym nie zamierza poprzestać. Naprzeciw stanie jednak mistrz Polski, który odpadł ostatnio z eliminacji do Ligi Mistrzów w rywalizacji z chorwackim Dynamem Zagrzeb (1:1; 0:1). Legia w tym sezonie dała się zaskoczyć już potencjalnie słabszej drużynie, bo sposób na jej siłę znalazł Radomiak (1:3). Teraz jednak nie zanosi się na branie jeńców. Z chęcią oglądnęlibyśmy podobne starcie jak w rundzie wiosennej sezonu 2020/21, kiedy to warszawiacy po dobrym widowisku zwyciężyli 3:2. Do składu gospodarzy powraca po czerwonej kartce Łukasz Trałka, ale nie zobaczymy kontuzjowanych Jędrzeja Grobelnego, Michała Kopczyńskiego i Wiktora Pleśnierowicza. W drużynie Czesława Michniewicza zabraknie zawieszonych Josue i Filipa Mladenovicia (jeszcze 2 mecze przerwy). Kolejnym problemem jest uraz, którego nabawił się na przedmeczowym treningu kolejny z wahadłowych, czyli Josip Juranović. Na liście kontuzjowanych są też Bartosz Kapustka, Mattias Johansson, Cezary Miszta i Jasur Jakszibojew.
Niedziela, 15 sierpnia
Raków Częstochowa – Radomiak Radom (15:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Ciężko powiedzieć coś o formie Rakowa w Ekstraklasie, nie patrząc także na jego poczynania w eliminacjach do europejskich pucharów. Kompletna ofensywna indolencja w przedbiegach do Ligi Konferencji UEFA wcale nie objawia się na krajowym podwórku, gdzie częstochowianie zdobyli już 5 goli. Potrafili odwrócić losy meczu w Gliwicach (3:2) oraz w Krakowie (2:1), ale między tymi starciami zdarzyła się podopiecznym Marka Papszuna także wpadka z Jagiellonią (0:3). Stosunkowo szeroka kadra pozwala trenerowi Rakowa na dużą rotację, jednak momentami jest ona zbyt duża, co pokazało starcie przy Słonecznej. A Radomiak przecież już udowodnił dwukrotnie, że silniejszy na papierze rywal wcale nie jest dla niego straszny. Remis z Lechem (0:0) i wygrana z Legią (3:1) to sygnały, że ekipy trenera Dariusza Banasika nie można lekceważyć. Co ciekawe, obydwie ekipy spotkały się jeszcze przy okazji rozgrywek II-ligowych, a ich ostatni mecz zakończył się bezbramkowym remisem. W ekipie spod Jasnej Góry za grzechy z poprzedniej kolejki pauzuje Giannis Papanikolaou (3 mecze), natomiast po drugiej stronie nie zobaczymy Filipe Nascimento (jeszcze 2 mecze przerwy).
Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna (17:30)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
Wrocławianie także rywalizują na dwóch frontach, ale nie stoi to w sprzeczności z jednoczesnym punktowaniem w Ekstraklasie. Do tej pory zawodnicy trenera Jacka Magiery nie odnieśli w lidze porażki, ale jednocześnie lubili podnosić kibicom z Dolnego Śląska ciśnienie w końcówkach spotkań. Tak było w rywalizacji z Cracovią (2:1), gdy do ostatniej chwili nie wiadomo było, jakim wynikiem zakończy się mecz oraz w poprzednim tygodniu, kiedy to Śląsk stracił 2 oczka w jednej z finałowych akcji meczu z Lechią (1:1). Tym razem nadarza się idealna okazja do odbicia tych wszystkich nerwowych końcówek i pewnego zapunktowania. Do Wrocławia przyjedzie zespół trenera Kamila Kieresia, będący na razie czerwoną latarnią ligi. I tak jak Śląsk lubi w ofensywie zaskakiwać, tak zawodnicy z Lubelszczyzny mają kłopoty z zachowaniem czystego konta. Do tej pory stracili najwięcej goli z całej stawki (8). Nie chcemy tego mówić, ale i tak to zrobimy – Śląsku, musisz. Na pewno na boisku nie zobaczymy Marka Tamasa, który pauzuje za incydent w meczu z Cracovią oraz kontuzjowanego od kilku tygodni Marcela Zylli. Ponadto uraz leczy Waldemar Sobota, a na badanie kolana po groźnie wyglądającym incydencie w meczu rewanżowym z Hapoelem czeka Patryk Janasik. Trener Kamil Kiereś będzie miał względny spokój przy ustalaniu składu.
Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin (20:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: X2
Miedziowych czeka starcie z trzecią siłą tego sezonu, bowiem Portowcy nie przegrali jeszcze żadnego meczu, a na swoim koncie zgromadzili 7 punktów. Gra podopiecznych Kosty Runjaicia daleka jest od ideału, ciągle doskwiera brak klasowej „9”, która załatwiłaby sprawę z regularnym dostarczaniem goli. Na pewno martwić może sytuacja kadrowa przed wyjazdem na Dolny Śląsk, bo przed poprzednim starciem z Piastem (1:0) niezdolni do gry byli Rafał Kurzawa, Damian Dąbrowski, Michał Kucharczyk i Alexander Gorgon. Teraz sytuacja zdecydowanie się poprawiła, ale ciągle nie wiadomo, z kogo będzie mógł skorzystać niemiecki szkoleniowiec. Na pewno nie zobaczymy kontuzjowanych Igora Łasickiego i Macieja Żurawskiego. Po stronie lubinian nie zagrają Damian Oko i Jakub Żubrowski. Ostrzymy sobie zęby na te starcie, bo Zagłębie wcale nie musi być tylko tłem dla ekipy z północy Polski. Pokazał to fantastyczny mecz przeciwko Górnikowi Łęczna (3:1), kiedy to świetnymi indywidualnymi popisami ubarwili te spotkanie Sasa Żivec i Patryk Szysz. Jednocześnie Portowcy liczą na dobry omen w postaci statystyki. A ta podpowiada, że od 3 meczów z lubinianami nie przegrali.
Poniedziałek, 16 sierpnia
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze (18:00)
Kliknij i wytypuj wynik w Superbet. NASZ TYP: 1
Kto by się spodziewał, że po 3 kolejkach to właśnie podopieczni Ireneusza Mamrota będą zajmować pozycję lidera? To kolejny raz udowadnia, jak ciężka do przewidzenia jest Ekstraklasa. Duma Podlasia dotychczas odniosła dwa zwycięstwa, okraszone czystymi kontami, a na start rywalizacji podzieliła się punktami z Lechią (1:1). Był to jej pierwszy i na razie ostatni stracony gol, nad czym uważnie czuwa defensywa, której lideruje będący w dobrej formie Michał Pazdan. W ofensywie swoje popisy uskutecznia Jesus Imaz, a środek pola to królestwo Tarasa Romanczuka. Z takim składem Górnik rzeczywiście może mieć problem, bo nie wszystko w maszynie trenera Jana Urbana funkcjonuje w prawidłowy sposób. Jedyna wygrana została odniesiona tylko i wyłącznie dzięki błyskowi geniuszu Jesusa Jimeneza, który znakomicie umieścił piłkę w siatce przeciwko Stali (1:0). Wyjazd do Białegostoku to trudny orzech do zgryzienia. Tym bardziej, gdy popatrzymy, że Jaga od 3 spotkań przeciwko Górnikowi, pozostaje u siebie niepokonana. Trener Urban będzie mógł wykorzystać pełną kadrę na te spotkanie, natomiast po stronie białostoczan nie zobaczymy kontuzjowanych Bartosza Bidy, Pawła Olszewskiego, Israela Puerto, Ivana Runje i Bartłomieja Wdowika.
PLAN 4. KOLEJKI ORAZ KURSY SUPERBET
(kliknij w obrazek, by sprawdzić aktualne kursy)
Superbet posiada zezwolenie na zakłady. Hazard wiąże się z ryzykiem, a udział w nielegalnych grach jest karalny. Dozwolone dla osób powyżej 18 roku życia