Zapowiedź 28. kolejki

Zapowiedź 28. kolejki

fot.: Ekstraklasa

Ekstraklasa po pandemicznej przerwie wyraźnie przyspiesza - na koniec sezonu zasadniczego pora na ligowy maraton. W 28. kolejce niezwykle atrakcyjnie zapowiadają się mecze Zagłębie Lubin - Lech Poznań i klasyk Wisła Kraków - Legia Warszawa.



 

Piątek, 5 czerwca

Korona Kielce – Piast Gliwice (18:00)

Jakie to proste – przy Ściegiennego wystarczyło zmienić szkoleniowca, by drużyna zaczęła grać jak z nut. Korona w dwóch pierwszych meczach pod wodzą Macieja Bartoszka zainkasowała sześć punktów, a efektowna wygrana w Płocku otworzyła jej szansę, by w ten weekend, przynajmniej na chwilę, wydostać się ze strefy spadkowej. Mistrz Polski w pierwszej kolejce po przerwie gładko pokonał Wisłę Kraków potwierdzając, że będzie najgroźniejszym rywalem Legii w walce o tytuł. Piast jednak już od września czeka na wyjazdowe czyste konto w Ekstraklasie.

Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk (20:30)

Tylko w jednym z czterech ostatnich spotkań drużyna Marcina Brosza straciła punkty, lecz nadal musi gonić rywali z grupy mistrzowskiej. Straty zrzucać może na karb serii bez wyjazdowego zwycięstwa, którą udało się przełamać dopiero tydzień temu w Łodzi, u siebie zabrzanie są jednak niepokonani najdłużej w lidze. Lechia w każdym z dwóch ostatnich meczów zdobywała po cztery bramki. W Lubinie wystarczyło to tylko na remis, ale w derbach na własnym stadionie tradycyjnie okazała się lepsza, a bohaterem jak zwykle został Flavio Paixao. Biało-zieloni cały czas jednak plasują się w środku stawki i potrzebują punktów, by mnie drżeć o ósemkę.

Sobota, 6 czerwca

Jagiellonia Białystok – Wisła Płock (15:00)

Trzy niespodziewane wygrane z rzędu znacznie poprawiły nastroje po fatalnym początku pracy trenera Iwajło Petewa, pozwoliły również znacznie przybliżyć się do lokaty w grupie mistrzowskiej. Jagiellonia ma już trzy punkty przewagi nad ekipą z 9. miejsca, a nad najbliższym rywalem jeszcze o oczko więcej. Wisła Płock w poprzedniej kolejce w niezrozumiały sposób wypuściła z rąk prowadzenie z Koroną i dotkliwie przegrała, co sprawia, że w sobotę za wszelką cenę musi wygrać. Jakże inna stawka meczu z Jagiellonią dla Nafciarzy była jesienią, kiedy zwycięstwo zapewniło im fotel lidera.

KGHM Zagłębie Lubin – Lech Poznań (17:30)

Miedziowi w pierwszym meczu po wznowieniu ligi bezlitośnie wykorzystywali błędy bezradnych obrońców Pogoni i rozstrzygnęli mecz w Szczecinie trzema bramkami już w pierwszej połowie. Zagłębie ostatnio strzela aż miło, w każdym z czterech ostatnich meczów kalecząc rywala co najmniej dwa razy. Plan wdarcia się do ósemki na ostatniej prostej chce mu jednak pokrzyżować poobijany porażką w marniutkim stylu z Legią Kolejorz. Ekipa Dariusza Żurawia jest punkt za podium, jednak od dawna cierpi na wyjazdach – po raz ostatni w roli gościa wygrała w listopadzie.

Pogoń Szczecin – Cracovia (20:00)

Jeszcze jesienią obie drużyny mogły realnie myśleć o europejskich pucharach, jednak poprzednie kolejki brutalnie zweryfikowały te plany. Portowcy od połowy grudnia wygrali tylko raz i są na najlepszej drodze, by zaplątać się w walkę o samo miejsce w górnej połowie tabeli tuż przed podziałem ligi. Pasy mają za sobą pięć kolejnych porażek, patrząc na poczynania piłkarzy we własne umiejętności trenerskie wątpić zaczyna trener Michał Probierz, a bez punktów zakończyły sześć z ostatnich ośmiu meczów na obcych stadionach.

Niedziela, 7 czerwca

Raków Częstochowa – ŁKS (12:30)

Niewiele zabrakło częstochowianom, by w pierwszym meczu po przerwie kolejny raz wygrać bez straty gola. We Wrocławiu przedłużyli co prawda do czterech serię ligowych spotkań bez porażki, ale po tym jak w doliczonym czasie wypuścili z rąk zwycięstwo, ich strata do ósemki to już trzy punkty. ŁKS w debiucie Wojciecha Stawowego był równie bezbarwny, co wcześniej i już tylko niesamowity cud uchroni go przed powrotem do 1.ligi. Łodzianie, po domowej porażce z Górnikiem, do bezpiecznej lokaty tracą 11 punktów. Na wyjeździe w tym sezonie wygrali tylko raz – w 2. kolejce.

Arka Gdynia – Śląsk Wrocław (15:00)

Żółto-niebiescy mają czego żałować po tym jak w szalonych okolicznościach przegrali derby w Gdańsku i nie wykorzystali okazji, by zbliżyć się do miejsca dającego utrzymanie na trzy punkty. Sytuacja Arki jeszcze jest do opanowania, ale trener Ireneusz Mamrot w debiucie przy Olimpijskiej nie będzie miał już marginesu błędu. Śląsk wygrał tylko jedno z czterech poprzednich spotkań, a z ostatniego kompletu punktów na terenie rywala cieszył się w listopadzie. Wrocławianie korzystają jednak ze słabości rywali i po poprzedniej kolejce wskoczyli na najniższy stopień podium.

Wisła Kraków – Legia Warszawa (17:30)

Wielki falstart Białej Gwiazdy powinien być poważną przestrogą dla Artura Skowronka. Niepokonana wcześniej w 2020 roku Wisła tydzień temu była tłem dla mistrza Polski, co sprawiło, że jej przewaga nad strefą spadkową stopniała do dwóch punktów. Po stronie krakowian jest za to, trwająca od grudnia, passa bez domowej porażki. Lider w 27. kolejce zainkasował ważne punkty w Poznaniu i wjechał na autostradę do tytułu utrzymując osiem punktów przewagi nad resztą stawki. By znaleźć ostatni mecz wicemistrza bez zdobytej bramki, trzeba cofnąć się do początku października – to najlepsza taka seria w lidze.

Terminarz 28. kolejki

PIĄTEK, 5 czerwca

Korona Kielce - Piast Gliwice (18:00)

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk (20:30)

SOBOTA, 6 czerwca

Jagiellonia Białystok - Wisła Płock (15:00)

Zagłębie Lubin - Lech Poznań (17:30)

Pogoń Szczecin - Cracovia (20:00)

NIEDZIELA, 7 czerwca

Raków Częstochowa - ŁKS (12:30)

Arka Gdynia - Śląsk Wrocław (15:00)

Wisła Kraków - Legia Warszawa (17:30)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.